Milionowe straty po detonacji bomby w Monachium. ″Było jak po zamachu w Tel-Awiwie″ | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 30.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Milionowe straty po detonacji bomby w Monachium. "Było jak po zamachu w Tel-Awiwie"

W języku wojny przy wybuchu bomby mogą nastąpić "straty poboczne". Ale jak nazwać zniszczenia, które powstały przy detonacji niewybuchu w centrum Monachium przed trzema dniami?

Blick auf die Sprengung einer Fliegerbombe in München. Nach erfolglosen Entschärfungsversuchen ist am Dienstagabend (28.08.2012) eine Fliegerbombe aus dem Zweiten Weltkrieg im Zentrum von München kontrolliert gesprengt worden. Die 250 Kilogramm schwere Bombe wurde von einem Sprengkommando gegen 21.53 Uhr mit angebrachtem Sprengstoff unschädlich gemacht. Foto: Johannes Grimm dpa/lby

Detonacja bomby w Schwabingu, 28.08.2012

Monachijczycy są zdruzgotani rozmiarem szkód, jakie wystąpiły na skutek kontrolowanej detonacji 250-kilogramowego niewybuchu w ubiegły wtorek (28.08). Rysy na ścianach budynków, powybijane szyby w wielu domach, szkody po pożarach, jakie wznieciła detonacja. Właściciele sklepów pilnują zdewastowanych lokali w obawie, że ktoś mógłby je splądrować.

Ein 250-Kilo-Blindgänger ist am Dienstag (28.08.2012) in der Nähe der Münchner Freiheit in München (Oberbayern) mit Sandsäcken bedeckt. Die Entschärfung der Fliegerbombe aus dem Zweiten Weltkrieg in München wird bis in die frühen Abendstunden dauern. Mitarbeiter des Kampfmittelräumdienstes waren am Dienstagvormittag damit beschäftigt, Sandsäcke zu verteilen, um Splitterfolgen bei einer möglichen Detonation so gering wie möglich zu halten. Foto: Marc Müller dpa/lby

250 kg ważył amerykański niewybuch

Nie dało się unieszkodliwić bomby

Przywołani na miejsce znaleziska amerykańskiej bomby saperzy stwierdzili, że niemożliwe jest jej unieszkodliwienie przez wyjęcie chemicznego zapalnika, ponieważ pocisk tkwił zakończonym zapalnikiem czubem w ziemi. Zdecydowano się więc na kontrolowaną detonację.

Naprędce powołany sztab kryzysowy przygotował okolicę do tego zabiegu. W promieniu 300 metrów ewakuowano ok. 2500 osób i umieszczono je w noclegowniach, zamknięto rury gazowe, zabezpieczono płytami i rusztowaniami fasady domów. Jako materiału głuszącego użyto słomianych bali, co okazało się dość niefortunne, bo paląca się słoma frunęła na pobliskie dachy wywołując tam mniejsze pożary. Straż pożarna tłumaczyła się, że takiego materiału używa się na całym świecie w takich przypadkach, i że był on jedynym materiałem, który był pod ręką w większych ilościach.

Bayern/ Arbeiter ersetzen am Donnerstag (30.08.12) in der Feilitzschstrasse in Muenchen - Schwabing in der Naehe des Fundortes einer Fliegerbombe aus dem Zweiten Weltkrieg, die am Dienstagabend (28.08.12) gesprengt wurde, die zerstoerten Scheiben eines Waschsalons mit Holzplatten. Die 250-Kilogramm-Bombe wurde am Montag (27.08.12) aufgefunden. Foto: Uwe Lein/dapd

Dom przy Feilitzschstrasse w pobliżu miejsca detonacji

Witryny sklepowe jak szklanki

Siła wybuchu bomby spowodowała, że jak szklanki pękały szyby w sklepowych witrynach, grube na kilka centymetrów. Chodniki i jezdnie pokryte są odłamkami szkła. Na zawiasach kołyszą się drzwi i okna wyrwane przez podmuch detonacji. W dwa dni po detonacji niewybuchu z czasów Drugiej Wojny Światowej, znalezionej w monachijskiej dzielnicy Schwabing, powoli dokonuje się inwentaryzacji szkód.

Na miejsce niezamierzonej "katastrofy" gromadnie ciągną ciekawscy turyści. Poszkodowani mieszkańcy Schwabingu natomiast nie mogą pojąć, jak mogło dojść do takich zniszczeń, bo jak do tej pory unieszkodliwianie takich pozostałości wojny przebiegało gładko i bez większych katastrof.

Ulla Fink, jedna z mieszkanek Schwabingu, mogła tylko na chwilę wrócić do mieszkania, żeby zabrać trochę ubrań i lekarstw, jak opowiadała w rozmowie z lokalną gazetą "Abendzeitung". - Zobaczyłam, że w mieszkaniu były rysy na suficie i na balkonie - mówiła.

Szczęście w nieszczęściu miał za to Tom Wilhelm, mieszkający bezpośrednio naprzeciw miejsca detonacji.  - Wyrwało drzwi z zawiasów - opowiadał dziennikarzowi gazety "tz". - Ale to nic w porównaniu z sąsiadką, której mieszkanie się spaliło - pocieszał się.

Bayern/ Die Schneiderin Kristina Kubedinova steht am Mittwoch (29.08.12) in Muenchen hinter den Scherben einer zu Ihrem Mass- und Aenderungsatelier gehoerenden Glasscheibe, die bei der Sprengung einer Fliegerbombe aus dem Zweiten Weltkrieg am Dienstag (28.08.12) zerstoert wurde. Bei der Sprengung der 250-Kilogramm-Bombe, die am Montag (27.08.12) aufgefunden wurde, ist niemand verletzt worden. Die ersten Bewohner durften noch in der Nacht zum Mittwoch in ihre Wohnungen zurueck, wie Feuerwehr und Polizei mitteilten. (zu dapd-Text) Foto: Lukas Barth/dapd

Kristina Kubedinova musi zaczynać wszystko od nowa

Strach przed szabrownikami

Straty poniosło wielu właścicieli sklepów. Krawcowa Kristina Kubedinova miała lokal z dużą witryną, przez którą widziała całą ulicę. Teraz przed pracownią leżą tylko odłamki szkła. - Mam kompletną pustkę w głowie - przyznaje.

Warsztat krawiecki Dietera Remmerta jest za to kompletnie zniszczony. Krawiec jest rozgoryczony, że jego osobista tragedia nic nie obchodzi władz miasta. - Po detonacji nikt nie był w stanie mi powiedzieć, czy ktoś będzie pilnował ulicy, żeby nie dopuścić do kradzieży - mówił w rozmowie z gazetą "tageszeitung". - Służby pomocy technicznej THW postawiły mi w sklepie pryczę i sam pilnowałem sklepu - powiedział.

Jak donosi gazeta "Abendzeitung" policja była zaalarmowana i policjanci starali się swoją obecnością odstraszać szabrowników.

 - Żadnemu z nich nie udało się prześlizgnąć - podkreśla komendant policji Wilhelm Schmidtbauer.

Stoi na zgliszczach

Szczególny cios przeżył natomiast właściciel sklepu odzieżowego Ronny Kleiner. Jak przyznaje - jest w szoku. Po detonacji jego sklep całkowicie spłonął, z mebli i towaru pozostały tylko zgliszcza. Szkody szacuje na 150 tys. euro.

- Nie przypuszczałem, że to będzie tak strasznie wyglądać - mówi.  Myślał, że wróci do sklepu i może tylko pozamiata odłamki szkła.  - Sklep wygląda jak po zamachu bombowym w Tel Awiwie - przyznaje. Sklep niedawno wyremontował, teraz w zgliszczach leżą podstawy jego egzystencji.

Einsatzkraefte der Feuerwehr arbeiten am Dienstag (28.08.12) in Muenchen an der Fundstelle einer Fliegerbombe, die zuvor kontrolliert gesprengt worden ist. Entwarnung in Muenchen: Die Braende infolge der gezielten Sprengung einer Fliegerbombe im Stadtteil Schwabing sind unter Kontrolle. Wir haben die Lage im Griff, sagte ein Feuerwehrsprecher am spaeten Dienstagabend auf dapd-Anfrage. Durch die Detonation am Dienstagabend waren Splitter und brennendes Stroh durch die Luft gewirbelt worden, die anliegende Haeuser entzuendet haetten. Die Braende haetten anfangs dramatisch ausgesehen, sich aber als weniger schwerwiegend herausgestellt, hiess es. (zu dapd-Text) eingestellt von rb

Policja twierdzi, że dostatecznie przygotowała miejsce detonacji

Uszczerbku doznał także budynek przy Feilitzschstrasse 6, w którym mieści się firma produkcji filmowych Constantin Film, należąca niegdyś do zmarłego Berndta Eichingera.  - Na szczęście w czasie detonacji powstały tylko straty materialne - zaznacza Martin Moszkowicz, członek zarządu firmy ds filmu i telewizji. - O ile mogliśmy się zorientować wyleciały szyby na północnej fasadzie domu - powiedział. Przywołany statyk nie stwierdził żadnych szkód w substancji budynku.

Kto za to zapłaci? 

Generalnie Monachium odetchnęło z ulgą: nikt fizycznie nie doznał szwanku. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby bomba wybuchła podczas robót budowlanych.

Nie jest jeszcze do końca wyjaśnione, kto będzie regulował szkody powstałe przez detonację. Jak zaznacza burmistrz Monachium Christian Ude "środki ostrożności były dostateczne, szeroko zakrojone i bezbłędne. Krytykowano wręcz, że są przesadne".

dpa, afp, tagesschau.de / Małgorzata Matzke

red.odp.: Bartosz Dudek

Reklama