Migracja w UE. Najwięcej przyjezdnych przyjmują Niemcy | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 15.05.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Migracja w UE. Najwięcej przyjezdnych przyjmują Niemcy

Niemal 6 mln osób złożyło w ciągu ostatniej dekady wniosek o przyznanie azylu w jednym z 28 państw UE lub Norwegii. Niemcy tylko w ubiegłym roku wydały ponad 261 tys. pozytywnych decyzji w tej sprawie. Polska – 510.

Ponad 5.9 mln migrantów starało się w latach 2008-2017 r. o uzyskanie azylu w jednym z 28 krajów UE

Ponad 5.9 mln migrantów starało się w latach 2008-2017 r. o uzyskanie azylu w jednym z 28 krajów UE

Raport ws. migracji opublikowała we wtorek w Brukseli Europejska Sieć Migracyjna (ESM) przy Komisji Europejskiej z okazji 10-lecia swojego istnienia. Wynika z niego, że w ciągu ostatnich 10 lat aż 17 mln osób przyjechało do UE, aby pracować, studiować lub w celu dołączenia do członka rodziny, który wyemigrował wcześniej. W wyniku min. wojny w Syrii oraz konfliktów zbrojnych w innych częściach świata w latach 2008-2017 r. fala uchodźców dramatycznie wzrosła. Ponad 5.9 mln migrantów starało się o uzyskanie azylu w jednym z 28 krajów UE lub w Norwegii (która mimo że nie jest członkiem Unii współpracuje ze Wspólnotą w ramach ESM). 2.1 mln osób uzyskało pozytywną decyzję już w pierwszej instancji, z czego 231 tys. z powodów humanitarnych jako, że odesłanie ich do państwa pochodzenia mogłoby narazić tych ludzi np. na śmierć, tortury czy więzienie albo wiązałoby się np. w brakiem dostępu do odpowiedniej opieki medycznej. Największą liczbę uchodźców przyjęły Niemcy.

Trochę mniej przyjezdnych

Autorzy raportu wskazują, że chociaż migracja nadal pozostaje jednym z głównych problemów UE, to jednak liczba ludzi usiłujących osiąść w Europie w ostatnich lata nieco się zmniejsza m.in. dzięki wspólnotowej polityce. - Ogromna fala migracji to na początku było dla nas wszystkich, mówię tu o krajach UE, spore zaskoczenie. Jednak w ciągu ostatniej dekady z fragmentarycznego podejścia do migracji wypracowaliśmy mechanizm całościowy. Żadne państwo UE nie jest w stanie uporać się samo z tym problemem, tu potrzebna jest współpraca i solidarność. I dzisiaj liczba migrantów powoli spada – mówił podczas konferencji w Brukseli komisarz UE ds. migracji Dimitris Avramopoulos

I tak np. jeszcze w 2015 r. o azyl w Niemczech starało się niemal pół miliona osób, dwa lata później już ponad połowa mniej, bo 222 tys. 560 migrantów. Co ciekawe na drugim miejscu w tym czasie były Węgry, gdzie o azyl starało się nieco ponad 177 tys. osób. Szybko się to zmieniło w wyniku mało przyjaznej uchodźcom polityki Viktora Orbana i w 2017 r. o azyl starało się już zaledwie 3390 osób. Dla porównania w Polsce trzy lata temu wpłynęło 12 tys. tego typu wniosków, a w 2017 r. 5 tys. Najwięcej zgody na azyl wydały Niemcy, gdzie niemal co drugi taki wniosek rozpatrywany był pozytywnie, potem kolejno: Francja, Włochy i Szwecja. Polska w 2017 r. przyznała azyl 510 osobom. Kłopotem pozostają podróżujący samotnie nieletni. Ogółem w ciągu ostatniej dekady do UE wyemigrowało 1.7 mln osób poniżej 18 roku życia, z czego 357 tys. przyjechało bez opieki rodzica lub żadnego dorosłego opiekuna. Zwykle są to chłopcy w wieku 16-17 lat (169 tys.), chociaż sporą grupę stanowią też dzieci poniżej 14 roku życia (łącznie ok. 30 tys., w grupie tej są zarówno dziewczynki jak i chłopcy). Zdecydowana większość z nich chciała osiedlić się w Niemczech, Szwecji i we Włoszech. Nie wszystkim jednak udaje się zostać – w ostatnich 10 latach zatrzymano 7,4 mln osób przebywających w Unii nielegalnie. 5,3 mln z nich otrzymało nakaz opuszczenia Wspólnoty, 2,3 mln z nich faktycznie zostało odesłanych do kraju pochodzenia lub do kraju gdzie ostatnio rezydowali. Wśród sześciu państw członkowskich, które mogą poszczycić się największym odsetkiem deportowanych uchodźców są: Polska, Estonia, Litwa, Łotwa, Rumunia i Cypr.

Trzeba integrować

Mimo pewnego spadku liczby uchodźców, unijni politycy nie mają złudzeń, że problem migracji wkrótce zostanie rozwiązany. - To tak szybko się nie skończy – mówi brytyjski europoseł Claude Moraes z S&D, przewodniczący komisji ds. wolności obywatelskich i sprawiedliwości w PE, który sam przypomina, że jest emigrantem z Indii.

Dlatego UE kładzie nacisk na konieczność integrowania i asymilowania migrantów. Nie jest to łatwe, bo jak pokazują statystyki dzisiaj 5 na 10 migrantów boryka się z ubóstwem lub wykluczeniem społecznym, w dodatku tylko 69 proc. z nich znajduje zatrudnienie w nowym kraju. Dlatego spora liczba krajów członkowskich inwestuje w programy wspierające integrację przyjezdnych zwłaszcza na rynku pracy. I tak np. Niemcy zwiększyły zarówno fundusze lokalne jak i unijne na wsparcie federalnych programów nauki języka, także dla dzieci. Dodatkowo państwo organizuje kursy zawodowe, odbywające się równolegle do procesu uznawania kwalifikacji zawodowych czy nostryfikacji dyplomu. Niemiecka Agencja Pracy zapewnia pracownikom spoza UE takie same warunki socjalne, które przysługują Niemcom czy innym obywatelom UE. Ponadto organizowane są projekty obywatelskie, pomagające przyjezdnym odnaleźć się w niemieckim społeczeństwie.

 

Redakcja poleca