Mesut Oezil rezygnuje z gry w reprezentacji Niemiec. To pokłosie awantury o zdjęcie z Erdoganem. | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 22.07.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Mesut Oezil rezygnuje z gry w reprezentacji Niemiec. To pokłosie awantury o zdjęcie z Erdoganem.

Reprezentant Niemiec Mesut Oezil potrzebował kilku tygodni, by odnieść się do wspólnego zdjęcia z Recepem Erdoganem, które wywołało w Niemczech wielką falę krytyki. Jednocześnie zrezygnował z dalszej gry w reprezentacji.

Mesut Oezil byö od kilku tygodni pod obstrzałem krytyki

Mesut Oezil byö od kilku tygodni pod obstrzałem krytyki

Piłkarski reprezentant Niemiec Mesut Oezil wyjaśnił na swoim profilu na Twitterze, że zdjęcie, do którego pozował razem z kolegą Ilkayem Gundoganem oraz prezydentem Turcji w maju w Londynie tego roku było przejawem szacunku dla głowy tureckiego państwa. Jak tłumaczył, podobnie zareagowałaby przecież premier Wlk. Brytanii Theresa May czy królowa Elżbieta II.

Zdjęcie nie miało wymowy politycznej i nie było też rozumiane, jako wsparcie w wyborach. Oezil podkreślił, że rozmowa z prezydentem Erdoganem ograniczyła się włącznie do piłki nożnej. Na zakończenie odnosząc się do faktu, że zdjęcie wykonano na kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi w Turcji napisał: „Bez względu na to, jaki byłyby wynik ostatnich wyborów i tak zrobiłbym to zdjęcie”.

29-latek grający aktualnie dla londyńskiego klubu FC Arsenal przypomniał jednocześnie o swoim pochodzeniu,pisząc, że „ma dwa serca, jedno niemieckie i jedno tureckie”. A jego mama stale go pouczała, żeby szanował miejsce, z którego pochodzi i „nigdy go nie zapomniał”. Gdyby odmówił spotkania z Erdoganem, byłoby to równoznaczne z wyparciem się własnych korzeni, tłumaczył dalej na Twitterze reprezentant Niemiec.

Zarzuty pod adresem DFB i mediów

To zdjęcie z prezydentem Turcji spowodowało nagonkę medialną na piłkarza tureckiego pochodzenia Mesuta Oezila

To zdjęcie z prezydentem Turcji spowodowało nagonkę medialną na piłkarza tureckiego pochodzenia Mesuta Oezila

Oezil odniósł się krytycznie do Niemieckiej Federacji Piłkarskiej DFB oraz niemieckich mediów. DFB zarzucił , że nie zareagowała, kiedy jeden ze sponsorów Mercedes Benz z powodu afery ze zdjęciem usunął Oezila z kampanii reklamowej w związku z mundialem. Jak pisał dalej, szef DFB domagał się od niego wyjaśnień i przeprosin, ale sponsor nie musiał się usprawiedliwiać z powodu uchybień w związku z aferą spalinową. Piłkarz skrytykował DFB również za to, że ta nie zareagowała krytycznie na spotkanie byłego reprezentanta Niemiec Lothara Matthäusa z prezydentem Władimirem Putinem i ich wspólne zdjęcie przy okazji mistrzostw. Mesut Oezil zarzucił niemieckim mediom rasizm, gdyż skrytykowały go głównie z powodu pochodzenia.

Zawodnik zadecydował, że nie będzie więcej grać w barwach Niemiec ostro atakując szefa DFB Reinharda Grindela. Jak napisał na Twitterze "Nie będzie dłużej robił za kozła ofiarnego z powodu braku kompetencji szefa DFB i jego nieumiejętności wykonywania dobrze swojej funkcji".  

Mesut Oezil wraz Ilkaysem Gundoganem pozował do zdjęcia z prezydentem Turcji w maju w Londynie. Zawodnicy trzymali w rękach swoje klubowe koszulki, które potem podarowali Recepowi Erdoganowi. Obaj piłkarze mają tureckie pochodzenie. Zdjęcia ukazując się w mediach wywołały nieprzychylne komentarze. DFB oraz koledzy z reprezentacji domagali się, by Oezil odniósł się do sytuacji. Ten jednak milczał i dopiero teraz zamieścił na Twitterze oficjalne oświadczenie. 

(sid/twitter/DW/ jar) 

 

Redakcja poleca

Reklama