Merkel: Szczytu w Askanie na razie nie będzie | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.01.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Merkel: Szczytu w Askanie na razie nie będzie

Szef niemieckiej dyplomacji Steinmeier podjął nową próbę rozładowania sytuacji na Ukrainie. Rozmowy w Berlinie przyniosły przynajmniej „ostrożne zbliżenie” stron.

- Znowu było to dzisiaj trudne przedsięwzięcie, wymagające nieskończonej cierpliwości – powiedział minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier po rozmowie ze swoim francuskim kolegą Laurentem Fabiusem oraz szefami dyplomacji Ukrainy i Rosji, Pawłem Klimkinem i Siergiejem Ławrowem. Negocjacje toczące się w berlińskiej rezydencji MSZ, w willi Borsig, trwały blisko trzy godziny, łącznie z kolacją. Była to już czwarta z kolei rozmowa tej czwórki.

Rozmowa była też efektem „rozczarowań”, przyznał Steinmeier. Szef niemieckiej dyplomacji nie chce jednak zrezygnować i mimo niewielkich oczekiwań zaprosił ministrów do Berlina. Chodzi o wcielenie w życie tzw. protokołu z Mińska z września ubiegłego roku. Dokument obejmujący dwanaście punktów ma nareszcie zakończyć morderczy konflikt na wschodzie Ukrainy.

Wycofanie ciężkiej broni z linii demarkacyjnej

Villa Borsig - Außenministertreffen zur Ukraine Frank-Walter Steinmeier 21.01.2015

Steinmeier: "trudne przedsięwzięcie"

Jednym z punktów porozumień z Mińska jest ustalenie linii demarkacyjnej wyznaczającej 30-kilometrową strefę buforową (15 km po obu stronach linii demarkacyjnej) między wojskami ukraińskimi a separatystami. W strefie tej znajduje się lotnisko w Doniecku, o które od wielu dni toczą się zacięte walki. Wolą czterech szefów MSZ sytuacja ta musi się zmienić i to szybko. We wspólnym oświadczeniu wezwali strony konfliktu do zawieszenia broni i wycofania pod nadzorem OBWE ciężkiej broni ze strefy buforowej. – Nie jestem tutaj, żeby powiedzieć państwu, że osiągnęliśmy przełom, ale jestem zdania, że nastąpił dzisiaj dostrzegalny postęp – powiedział Steinmeier dziennikarzom.

Szczegóły mają zostać wyjaśnione na spotkaniu grupy kontaktowej ds. Ukrainy, do której obok przedstawicieli OBWE należą reprezentanci Ukrainy, separatystów i Rosji. Na spotkaniu, które planowane jest w najbliższych dniach, grupa kontaktowa ma omówić wycofywanie broni wzdłuż linii demarkacyjnej. Grupy robocze mają ponadto ustalić sposób możliwie szybkiego udostępnienia mieszkańcom wschodniej Ukrainy pomocy humanitarnej. – Wiele zależy oczywiście od tego, czy nasze ustalenia pozostaną tylko na papierze, czy sytuacja rzeczywiście się zmieni – zaznaczył Steinmeier. Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow zapewnił jednak, że Rosja wywrze konieczny nacisk na separatystów. – Teraz musimy mieć nadzieję, że tak się naprawdę stanie – dodał Frank-Walter Steinmeier.

Merkel wstrzemięźliwa

Przed przylotem do Berlina Ławrow powiedział, że w rękach separatystów znajduje się terytorium większe niż to, jakie przyznało im porozumienie z Mińska. Separatyści zapewnili jednak Rosję, że wycofają się poza linę zawieszenia broni. Według rządu w Kijowie po uzgodnieniach z Mińska separatyści przejęli kontrolę nad dodatkową powierzchnią 500 km kwadratowych. Czy będą musieli wycofać się z tego obszaru, na ten temat w Berlinie nie rozmawiano.

Kanclerz Merkel wypowiedziała się o Ukrainie bardzo wstrzemięźliwie. Chwilowo sytuacja w tym kraju raczej oddala się od uzgodnień z Mińska a nie zbliża do nich, powiedziała przed spotkaniem ministrów w Berlinie. Dlatego nie jest na razie planowany szczyt w stolicy Kazachstanu Astanie, w którym uczestniczyć mieli obok Merkel prezydenci Francji, Ukrainy i Rosji. Jak stwierdziła kanclerz, nie chce znowu spotkania, „które w efekcie nie przyniesie żadnych rezultatów”. Podobnego zdania jest szef niemieckiej dyplomacji, ma jednak nadzieję, że rozmowa w willi Borsig położyła fundament pod dalszy rozwój wypadków. – Jeżeli rzeczywiście miałoby dojść do realizacji naszych uzgodnień, o krok zbliżymy się do szczytu w Astanie, tak oczekiwanym także na Ukrainie – stwierdził Steinmeier.

Znowu eskalacja

Granateneinschlag Bushaltestelle Donezk 22.01.2015

Znowu zabici na Ukrainie, tym razem po zamachu na przystanek autobusowy w Doniecku, 22.01.15

Zaledwie kilka godzin po kryzysowych rozmowach w Berlinie, na wschodzie Ukrainy znowu nastąpiło zaostrzenie sytuacji. Eksplozja granatu na przystanku autobusowym w stosunkowo wolnej dotąd od ostrzałów dzielnicy Doniecka kosztowała według separatystów życie dziewięć osób, dalszych dziewięć zostało rannych. Inne źródła mówią o 13 zabitych.

Nadal toczą się też walki o lotnisko w Doniecku. Część sił ukraińskich wycofała się, podało Ministerstwo Obrony. Zaprzeczyło jednak, jakoby wojska rządowe miały całkowicie opuścić lotnisko.

Trwające zacięte walki o ten ważny strategicznie obiekt i zamach na przystanek autobusowy w Doniecku są kolejnym ciosem w dyplomatycznych zabiegach o uspokojenie sytuacji na Ukrainie. Według danych Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) konflikt pociągnął za sobą ponad pięć tysięcy ofiar śmiertelnych. Blisko milion ludzi musiało opuścić swoje domy.

(DW, dpa, afp) / Elżbieta Stasik