Merkel i Tusk apelują do UE o wspólną i szybką pomoc dla uchodźców w Morii | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 10.09.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Merkel i Tusk apelują do UE o wspólną i szybką pomoc dla uchodźców w Morii

Niemcy i Francja przyjmą 400 małoletnich uchodźców z Grecji – zapowiedziała kanclerz Angela Merkel. Donald Tusk przestrzegł przed debatą o relokacji.

Donald Tusk i Angela Merkel na spotkaniu w Fundacji Konrada Adenauera w Berlinie

Donald Tusk i Angela Merkel na spotkaniu w Fundacji Konrada Adenauera w Berlinie

Angela Merkel i Donald Tusk spotkali się w czwartek wieczorem (10.09.2020) w Fundacji Konrada Adenauera w Berlinie, by dyskutować o przypadającej w tym roku 30. rocznicy zjednoczenia Niemiec. Rozmowę zaczęli jednak od najbardziej aktualnego wyzwania, przed którym stoi dziś cała Unia Europejska: problemu migracji i sytuacji uchodźców ze zniszczonego przez pożar obozu Moria na greckiej wyspie Lesbos. Merkel powiedziała, że wydarzenia w Morii jak w soczewce ukazują „całą problematykę migracji, którą zajmujemy się od 2015 roku”. – Wiemy od dawna, że ludzie żyją tam i nie tylko tam w niegodnych warunkach. Ale pożar pokazał nam jeszcze raz dobitnie, na czym polega problem – powiedziała, dodając, ze obiecała premierowi Grecji, iż Niemcy pomogą w zapewnieniu „nowego i lepszego” schronienia dla uchodźców na Lesbos.

„UE nie ma dziś polityki migracyjnej”

Na prośbę szefa greckiego rządu Niemcy, razem z Francją mają przyjąć też 400 małoletnich uchodźców, przebywających w Grecji. – Mam nadzieję, że niektóre inne państwa też wezmą w tym udział. Albowiem migracja to nie problem tylko i wyłącznie tych krajów, do których docierają uchodźcy – dodała. Według Merkel Niemcy przyjmują każdego dnia średnio około 300 uchodźców, rozwiązań wymaga zła sytuacja w krajach Bałkanów Zachodnich. – Tylko wspólnie możemy rozwiązać ten problem – powiedziała – Nie możemy być zadowoleni z europejskiej polityki migracyjnej. W zasadzie dziś jej nie ma i jeśli tak zostanie, będzie to ciężkie brzemię dla Europy– oceniła Merkel, dodając, że podczas prezydencji w Radzie UE w tym półroczu Niemcy będą starać się o postęp w tej dziedzinie.

Brak jedności 

Zdaniem szefa Europejskiej Partii Ludowej, byłego polskiego premiera Donalda Tuska UE nie zdołała znaleźć wspólnego rozwiązania pięć lat temu, gdy nastąpiła dramatyczna kulminacja kryzysu uchodźczego.Przypomniał o sporach o tzw. relokację uchodźców, czyli rozsyłaniu ich do poszczególnych krajów UE na podstawie klucza podziału, aby odciążyć państwa najbardziej dotknięte kryzysem migracyjnym.

– Obawiam się, że nic się nie zmieniło i w Europie wciąż brakuje jedności w tej sprawie – ocenił Tusk. Podkreślił jednak, że tragedia w Morii wymaga szybkiej pomocy. – To nie czas na dyskusje o całym kontekście, w tym o sytuacji na granicach zewnętrznych – powiedział.

– Ten temat został wykorzystany przez niektóre skrajnie prawicowe partie jako bardzo skuteczny instrument polityczny. Posługiwanie się tematem migracji i problemem z nielegalnymi migrantami, aby wygrać wybory i manipulować ludźmi, ma długą historię – dodał szef EPL. Dlatego radziłbym, aby szybko zorganizować pomóc i nie wpaść w pułapkę nowej dyskusji o relokacji – powiedział szef EPL.

Merkel: Polacy to super odważny naród

Wspominając zjednoczenie Niemiec w 1990 roku oraz wydarzenia, które do tego doprowadziły, Merkel podkreśliła rolę polskiej Solidarności. – Tej całej drogi nie można sobie wyobrazić bez Solidarności – powiedziała. – „Człowiek z żelaza”, filmy Andrzeja Wajdy, to wszystko nas bardzo ukształtowało.

– Polacy byli super odważnym narodem i tacy są – dodała.

Tusk: Czas na bardziej ambitne Niemcy

Tusk powiedział, że przed 30 laty zaskoczyło go to, iż perspektywa zjednoczenia Niemiec nie wywołała nowych obaw w Polsce. – Było naturalne, że w Polsce mówiono, iż to Niemcy powinni zdecydować o swojej niepodległości, demokracji i życiu, jakie chcą prowadzić. Tak powinniśmy postrzegać dzisiejszą rolę Niemiec, a nie tylko w kontekście historycznym – ocenił szef EPL, nawiązując do dyskusji o wzmocnieniu odpowiedzialności Niemiec za międzynarodowe bezpieczeństwo, szczególnie w obliczu radykalnych zmian w amerykańskiej polityce zagranicznej i obronnej. – Niemcy są największą siłą w Europy i mają także moralną odpowiedzialność za europejską politykę obronną. Teraz jest czas, by być nieco bardziej ambitnym – dodał były polski premier.