Merkel i Sarkozy: kategoryczne „nie“ dla euroobligacji | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 16.08.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Merkel i Sarkozy: kategoryczne „nie“ dla euroobligacji

Niemcy są sceptyczni wobec europejskich obligacji. Berlin zapowiedział, że euroobligacje nie będą przedmiotem wtorkowych (16.08.11) rozmów na spotkaniu na szczycie Angeli Merkel z Nicolasem Sarkozy´m.

Angela Merkel i Nicolas Sarkozy

Angela Merkel i Nicolas Sarkozy

Nikolas Sarkozy popiera stanowisko Berlina. Przed spotkaniem przywódców Francji i Niemiec rzecznik prasowy Steffen Seibert wskazał, że niemiecki rząd uważa europejskie obligacje za „mało rozsądne rozwiązanie”. „Z pewnością każdy zdaje sobie sprawę z tego, że byłoby dobrze, gdybyśmy znów w krajach strefy euro wyrównali stopy procentowe" - powiedział Seibert. Dodał, że może to udać się tylko wtedy, jeśli pójdzie w parze z konsolidacją fiskalną i reformami strukturalnymi, jak i ścisłym przestrzeganiem surowych norm pakietu stabilizacyjnego. "To jest właściwa droga" - zaznaczył rzecznik rządu Angeli Merkel.

Zamiast euroobligacji lepsze zarządzanie kryzysowe

Brüssel EURO-Sondergipfel 21. Juli 2011

Angela Merkel na szczycie ws. euro 21 lipca 2011 w Brukseli

Merkel będzie rozmawiała z prezydentem Francji o możliwościach poprawy metod pracy i zarządzania kryzysem w strefie euro. Te rozmowy posłużą wypracowaniu przez Francję i Niemcy konkretnych propozycji, które oba kraje przedstawią przewodniczącemu rady Europejskiej Hermanowi van Rompuy'owi. To było przedmiotem zakulisowych rozmów na nadzwyczajnym szczycie ws. euro, który odbył się 21 lipca.

Obecnie każdy kraj emituje własne obligacje. Emitowanie wspólnych europejskich obligacji pozwoliłoby rozłożyć koszty zadłużenia na całą strefę euro. Dzięki jednolitemu oprocentowaniu obligacji zadłużone kraje mogłyby otrzymać pożyczki na korzystnych warunkach. Państwa prowadzące solidną politykę finansową musiałaby jednak płacić wyższe odsetki niż dotychczas. Za wprowadzeniem europejskich obligacji są przewodniczący strefy euro Jean-Claude Juncker i komisarz ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn.

„To byłoby jak przekroczenie Rubikonu”

Davos Weltwirtschaftsforum Wolfgang Schäuble

Wolfgang Schäuble

Koalicyjna FDP nie zmieniła postawy wobec kryzysu zadłużenia w UE. Frank Schaefer, rzecznik liberałów ds. finansowych, nadal domaga się surowego podejścia do wysoko zadłużonych państw dłużników a w ostateczności "wyrzucenia ich ze strefy euro". Liberałowie twierdzą, że wspólne europejskie obligacje nie rozwiążą sedna problemu: „Ich emisja byłaby jak przekroczenie Rubikonu” - powiedział Schaefer agencji dpa.

Szef federalnego resortu finansów, Wolfgang Schaeuble, znów kategorycznie odrzucił opcję emisji euroobligacji. „Nie zmienię swego zdania: Nie ma mowy o rozkładaniu zadłużenia na barki całej wspólnoty i nie ma mowy o nieograniczonej pomocy” - powiedział Schaeuble na łamach tygodnika „Der Spiegel”. Nie będzie to możliwe, „jak długo kraje prowadzą własną politykę fiskalną” - zaznaczył.

SPD za obligacjami ale na warunkach

Debatte über Atomausstieg im Bundestag in Berlin

Sigmar Gabriel

Lider niemieckich socjaldemokratów Sigmar Gabriel przychyla się do emisji europejskich obligacji, ale dyktuje warunki. Zadłużone państwa muszą się poddać unijnej kontroli i zrezygnować z suwerenności fiskalnej. „Pilnie potrzebujemy udzielania wspólnotowych poręczeń za pożyczki, co najmniej za tę część zadłużenia krajów członkowskich, które mieści się w granicach dozwolonych przez traktat z Maastricht. Czyli 50 do 60 procent.”

Pozostałą część państwa wzięłyby na siebie - zaznaczył Gabriel. Musi być też różnica w stopie oprocentowania dla takich krajów jak Niemcy i Grecja - stwierdził. Podobnie jak Schaeuble, Gabriel jest zdania, że państwa, które chciałyby korzystać z europejskich obligacji, muszą wyrazić zgodę na przejściową rezygnację z suwerenności w polityce fiskalnej i poddanie jej kontroli.

dpa / Barbara Coellen

Red.odp.: Bartosz Dudek

Redakcja poleca

Reklama