Media w Europie. Jak bezpieczni są dziennikarze?
28 stycznia 2026
Proces domniemanego inspiratora morderstwa słowackiego dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego narzeczonej, Martiny Kusnirovej, rozpoczął się w poniedziałek (26.01.2026) w Słowacji. To również trzeci raz, gdy słowacki biznesmen Marian Kočner, który miał zaplanować morderstwo, stanął przed sądem w tej sprawie.
Jednak to nie jest jedyny przypadek zabójstwa dziennikarzy w Europie. Od 2017 roku doszło do kilku morderstw dziennikarzy śledczych w państwach członkowskich UE. Zginęli: Daphne Caruana Galizia na Malcie, Giorgos Karaivaz w Grecji i Peter R. de Vries w Holandii.
Trzy z czterech głośnych zabójstw nie zostały w pełni rozwiązane, mimo że według Reporterów bez Granic (RSF), Europa pozostaje najbezpieczniejszym regionem na świecie dla dziennikarzy.
– Fakt, że Europa jest najbezpieczniejszym miejscem dla dziennikarzy na świecie, nie oznacza, że nie popełnia się tam przeciwko nim przestępstw – mówi Pavlo Szalai, szef słowackiego biura RSF w rozmowie z DW. – Istnieją także inne zagrożenia dla wolności w Europie. Tak więc Europa zajmuje najwyższe miejsce w naszym indeksie wolności prasy, ale nie jest wystarczająco bezpieczna dla reporterów – podkreśla.
Zagrożenie: zorganizowana przestępczość
Pavlo Szalai stwierdził, że najsilniejszym środkiem odstraszającym pozostaje pociąganie do odpowiedzialności karnej, „aby potencjalni sprawcy przestępstw przeciwko dziennikarzom mogli zobaczyć, że każde przestępstwo przeciwko dziennikarzom będzie ukarane”.
Według RSF zorganizowana przestępczość pozostaje w Europie jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla dziennikarzy badających korupcję i sieci przestępcze. – Możemy to wyraźnie dostrzec, gdy spojrzymy na cztery główne przypadki zabójstw dziennikarzy – powiedział, podkreślając, że „odpowiedzialność za brak ochrony dziennikarzy leży wyraźnie po stronie władz krajowych, policji, prokuratorów, a w pewnym stopniu, sądów”.
Szef słowackiego biura RSF zwrócił uwagę, że w Słowacji Kuciak w okresie poprzedzającym morderstwo składał skargi dotyczące gróźb, lecz bezskutecznie. Podobne zaniedbania zidentyfikowano w Holandii po zabójstwie dziennikarza Petera de Vriesa, który był pod ochroną policji.
Przemoc i zastraszanie napędzają autocenzurę
Unia Europejska produkuje obszerne dane i monitoruje wolność mediów, ale sama świadomość nie zawsze przekłada się na realną ochronę dziennikarzy.
Sofia Verza, badaczka w Centrum Pluralizmu Medialnego i Wolności Mediów w Włoszech, powiedziała, że problemem nie jest brak informacji, ale brak politycznego zaangażowania. Wskazała, że ochrona dziennikarzy wciąż jest słabo umocowana prawnie. – To tak zwane prawo miękkie – wyjaśniła, zaznaczając, że „są to zalecenia, są to samoregulacje, ale to nie jest twarde prawo”.
Europejska Federacja Dziennikarzy odnotowała 10 zabójstw dziennikarzy w 2025 roku, chociaż żaden z tych czynów nie miał miejsca w krajach UE, gdzie nie było takich zabójstw od 2021 roku.
Jednak, zdaniem Pavla Szalaia, wcześniejsze zabójstwa miały wielki wpływ na sytuację mediów. – Myślę, że te zabójstwa są straszne dla wolności prasy. To była fala szoku w całej Europie – powiedział.
Zarówno Pavlo Szalai, jak i Sofia Verza podkreślili, że przemoc fizyczna jest tylko najbardziej widocznym zagrożeniem dla wolności prasy, a Verza zwróciła uwagę na szerszy klimat zastraszania, który napędza autocenzurę.
– Istnieją bardzo subtelne rodzaje zastraszania, jak kampanie zniesławiające, czy rosnąca liczba prześladowań dziennikarzy w internecie – powiedziała Verza. – Wtedy możesz (jako dziennikarz) unikać kontaktowania się z źródłami, które mogłyby być kontrowersyjne lub które mogłyby postawić cię w trudnej sytuacji – dodała.
Europa nadal jest jednym z najbezpieczniejszych miejsc na świecie do praktykowania dziennikarstwa, jak mówi raport RSF na temat globalnej wolności prasy w 2025 roku. Jednak region Europy Wschodniej i Azji Środkowej doświadczył najszybszego ogólnego spadku [wolności prasy] na świecie.