Mężczyźni też chorują na raka piersi | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 25.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Mężczyźni też chorują na raka piersi

Wbrew stereotypom rak piersi nie jest ‘typowo damskim’ rakiem – tylko w Niemczech co roku taką diagnozę słyszy 500 mężczyzn. Rozpoznanie choroby jest trudne i zbyt późne. Szanse na wyleczenie są wówczas niemal zerowe.

"Ma pan raka piersi” – dla Kuno Meyera, czynnego zawodowo policjanta, ta diagnoza była szokiem. – Najpierw człowiek sztywnieje ze stresu, kolana robią się jak z waty a tu trzeba się wziąć w garść – opisuje swój ówczesny stan ducha. Jak większość mężczyzn również Kuno Meyer nie wiedział, że także oni mogą zachorować na nowotwór piersi. Pewnego dnia wyczuł w piersi guzek; poszedł do lekarza i bardzo szybko okazało się, że ma do czynienia z nowotworem. Dość szybko trafił na stół operacyjny. Potem przeszedł sześć chemioterapii i 28 sesji naświetlania, gdyż nowotwór zaatakował już także węzły chłonne.

Późna diagnoza, mniejsze szanse na wyleczenie

Rak piersi u mężczyzny? Dla wielu to absurd. Jednak dla tych, których choroba dotyka, jest nie tylko nie do pojęcia, ale również – podobnie jak w przypadku chorujących kobiet – wywołuje gigantyczny strach. W przypadku mężczyzn badania profilaktyczne dotyczą raka prostaty, oraz – w najlepszym przypadku – raka jelita grubego. Nikt nie stosuje profilaktyki raka piersi. Z doświadczenia profesora Christofa Sohna z Centrum Leczenia Nowotworów kliniki uniwerszteckiej w Heidelbergu wynika, że z tego właśnie powodu często mężczyźni trafiają do lekarza w bardzo zaawansowanym stadium choroby. – Kiedy wyczuje się zmianę w obrębie piersi w pierwszej kolejności pacjent zgłasza się do lekarza rodzinnego, jednak wielu internistów ma małe doświadczenie w diagnozowaniu raka piersi u mężczyzn, przepisuje mu się maść, a pacjent słyszy najczęściej: proszę przyjść do kontroli za kilka tygodni – mówi prof. Sohn. Jego zdaniem żaden pacjent nie myśli w tym momencie o konsultacji w specjalistycznej placówce onkologicznej.

Mastektomia w rodzaju męskim

ILLUSTRATION - Eine Frauenärztin betrachtet am Donnerstag (09.06.2011) in der Frauenklinik der Universitätsklinik Freiburg an einem Monitor ein Brustkrebs-Karzinom. Foto: Patrick Seeger dpa/lsw

Mammografia - dla kobiet rutyna, dla mężczyzn tabu

Rak piersi u kobiet to najczęściej występujący rodzaj nowotworu. Taką diagnozę każdego roku słyszy tylko w Niemczech 70 tysięcy pań. Szanse całkowitego wyleczenia wzrastają z roku na rok z powodu wczesnej profilaktyki wykrywania raka i odpowiednich metod leczenia. Najczęściej operacyjnych. Zdaniem profesora Sohna w przypadku kobiet dodatkowym wyzwaniem przy mastektomii jest zachowanie jak największej części piersi, w przypadku mężczyzn kwestia estetyki ma drugorzędne znaczenie. Jednak nowotwór piersi u mężczyzn uchodzi za bardziej agresywny, niż u kobiet. Szanse maleją również przez późne diagnozowanie choroby, a terapie jest dużo trudniejsza, kiedy dochodzi już do przerzutów.

Panowie, badajcie piersi

Ostatnio wzrasta świadomość tego schorzenia wśród mężczyzn, mówi dr Claudia Schumacher, szefowa kliniki onkologicznej w Kolonii-Hohenlind. Coraz częściej diagnozuje się raka piersi u mężczyzn i znajduje to odzwierciedlenie w szpitalnych statystykach. Jednak jej zdaniem zebranie wiarygodnych danych w centralnych rejestrach nt. częstotliwości schorzenia może trwać jeszcze jakiś czas. Co roku w klinice w Kolonii-Hohenlind wykonuje się około 700 tzw. operacji podstawowych, zarówno na kobietach, jak i mężczyznach. - Czasami mam wrażenie, że mężczyźni są zażenowani tym, że chorują właśnie na raka piersi - twierdzi onkolożka – przecież rak piersi to ‘typowo damski rak’. Diagnoza – rak brzmi zawsze fatalnie, mówi Kuno Meyer, chory na raka piersi od 2007 roku. On i inni dotknięci tym rodzajem nowotworu mężczyźni założyli platformę "Netzwerk Brustkrebs bei Männern". Tu chorzy wspierają się nawzajem, wymieniają się doświadczeniami i obserwacjami. Ich celem jest wzrost świadomości społecznej. Również wśród lekarzy pierwszego kontaktu.

Gudrun Heise / Agnieszka Rycicka

Red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama