Londyn liczy na szybkie porozumienie po brexicie, ale Bruksela tonuje nastroje | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 09.01.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Londyn liczy na szybkie porozumienie po brexicie, ale Bruksela tonuje nastroje

Wielka Brytania przygotowuje się do wyjścia z UE z końcem stycznia br., ale przed rządem w Londynie szereg decyzji, które będą miały decydujący wpływ na przebieg negocjacji ws. przyszłego porozumienia handlowego.

Ursula von der Leyen i Boris Johnson rozmawiają w Londynie

Ursula von der Leyen i Boris Johnson rozmawiają w Londynie

Intencją rządu Borisa Johnsona, który w grudniowych wyborach parlamentarnych uzyskał mandat do wyprowadzenia kraju ze Wspólnoty i przejścia do drugiego etapu rozmów ws. brexitu, jest szybkie wypracowanie możliwie najszerszej umowy o wolnym handlu, a także uzyskanie dla Wielkiej Brytanii specjalnej roli konsultacyjnej w procesach dotyczących polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

Postulowane przez Downing Street rozwiązanie będzie jednak wymagało przejrzenia istniejących modeli w relacjach z krajami trzecimi, a następnie dopasowania ich do bezprecedensowej sytuacji, w której porozumienie dotyczy byłego państwa członkowskiego.

W trakcie kampanii wyborczej Johnson podkreślał, że zamierza doprowadzić do opuszczenia Wspólnoty z końcem stycznia 2020 roku i zapewniał, że wypracowanie nowych zasad partnerstwa jest możliwe przed końcem 2020 roku, kiedy upłynie dziewięciomiesięczny okres przejściowy.

Eksperci podkreślali jednak od miesięcy, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny, przypominając, że negocjacje podobnych umów z innymi państwami, np. Kanadą, trwały latami.

Jak zaznaczono, proste przeniesienie istniejących rozwiązań może być też niemożliwe z powodu czerwonych linii Londynu w negocjacjach ze Wspólnotą, m.in. dotyczące swobody przepływu osób.

Von der Leyen: pełne porozumienie do końca 2020 niemożliwe

Podobne ostrzeżenie wobec władz w Londynie wystosowała w środę nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która oceniła, że negocjacje dotyczące przyszłego porozumienia handlowego między Zjednoczonym Królestwem a Unią Europejską będą "trudne" i dodała, że wypracowanie pełnej umowy przed końcem br. - jak chciałyby władze w Londynie - jest "niemożliwe".

Jak zastrzegła, konieczne będzie priorytetyzowanie wybranych obszarów gospodarczych, a analitycy spodziewają się, że znajdzie się wśród nich m.in. dostęp do rynków finansowych oraz rybołówstwo.

W kampanii wyborczej Boris Johnson obiecywał szybki brexit

W kampanii wyborczej Boris Johnson obiecywał szybki brexit

Szefowa KE przyjechała do Londynu, aby wygłosić wykład na swojej byłej uczelni - prestiżowej London School of Economics and Political Science - przed pierwszym bilateralnym spotkaniem z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem od czasu objęcia przez nią stanowisk

Szefowa KE: nowe partnerstwo inne od dotychczasowego

Szefowa KE ostrzegła jednocześnie, że brytyjski rząd nie może liczyć na nieograniczony dostęp do unijnego rynku wspólnego, jeśli zdecyduje się na odejście od wspólnotowych przepisów. 

"Unia Europejska jest gotowa do wynegocjowania naprawdę ambitnego i rozległego porozumienia partnerskiego, (...) ale prawda jest taka, że nie może i nie będzie ono tak bliskie, jak dotychczas" - podkreśliła, zapewniając, że Bruksela nie zamierza ustąpić ws. wspólnego rynku i unii celnej UE.

Następczyni niepopularnego wśród Brytyjczyków Jeana Claude'a Junckera wskazała w tym kontekście m.in. na planowane zmiany dotyczące swobody przepływu osób, które doprowadziły do masowej imigracji do Zjednoczonego Królestwa obywateli pozostałych 27 państw UE, w tym około miliona z Polski.a.

Odchodząc od dotychczasowego stanowiska Brukseli w tej sprawie, von der Leyen zasygnalizowała jednak gotowość do dyskusji nad szerszym włączeniem Wielkiej Brytanii w mechanizmy koordynacyjne dot. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, w tym m.in. w obliczu walki z terroryzmem.

Rzecznik rządu: brexit do końca stycznia, umowa do końca 2020

Po dwustronnym spotkaniu liderów na Downing Street, rzecznik brytyjskiego premiera Borisa Johnsona podkreślił, że szef rządu powtórzył swoją intencję dotyczącą opuszczenia Wspólnoty z końcem stycznia br. Takie rozwiązanie jest możliwe dzięki wysokiemu zwycięstwu rządzącej Partii Konserwatywnej w przedterminowych wyborach parlamentarnych w grudniu ub.r., co odblokowało trwający miesiącami impas polityczny w tej sprawie.

Rzecznik Johnsona zaznaczył jednak, że w trakcie spotkania premier zapewnił, że rząd nadal nie zamierza przedłużyć okresu przejściowego, a "jakiekolwiek przyszłe partnerstwo nie może zakładać jakiegokolwiek powiązania z Trybunałem Sprawiedliwości UE". Jak dodano, Londyn chce także zachowania pełnej kontroli nad systemem imigracyjnym i prawem do połowu w brytyjskich wodach terytorialnych.

Dalsze prace nad projektem ustawy o wyjściu z UE planowane są jeszcze w tym tygodniu.

Redakcja poleca

Reklama