Lekcja historii: zachodnioniemieccy ekstremiści i ich państwo | Nazizm, faszyzm, demokracja – Historia najnowsza Niemiec | DW | 29.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Historia Najnowsza

Lekcja historii: zachodnioniemieccy ekstremiści i ich państwo

Z początkiem lat 70. politycy z wielkich partii ludowych dostrzegli zagrożenie dla demokratycznego porządku państwa. Kanclerz Willy Brandt (SPD) wyraził zgodę na badanie lojalności konstytucyjnej pracowników budżetówki.

Günter Grass i Willy Brandt

Günter Grass i Willy Brandt

28 stycznia 1972 roku ówczesny socjaldemokratyczny kanclerz Niemiec, Willy Brandt, zawarł z premierami landów porozumienie w sprawie zwalaczania radykalizmu. Miało ono na celu badanie kandydatów do pracy w sektorze publicznym pod kątem ich lojalności wobec konstytucji. Osoby będące członkami ugrupowań zaliczanych do antykonstytucyjnych nie miały szans na zatrudnienie. Tak narodził się niezbyt precyzyjny termin "zakaz wykonywania zawodu", co wywołało liczne kontrowersje, a także protesty zachodnich socjalistów (Mitterrand, Sartre). Regulacja ta obowiązywała do 1976 toku.

Narodziny nowej lewicy

Tłem regulacji było wyraźne umocnienie się rodzącej się wówczas tzw. „nowej lewicy“ . Miała ona udaremnić (co się zresztą nie udało) wywieranie wpływu przez to środowisko w instytucjach państwowych. Kandydaci do pracy musieli odpowiadać na pytania w rodzaju: czy był(a) pan(i) w NRD? Czy uczestniczył(a) pan(i) w festynie DKP (Komunistyczna Partia Niemiec). Wówczas nie znano jednak głębokich powiązań zachodnioniemieckich komunistów ze służbami Stasi. Tym niemniej przeprowadzono 1,4 mln zapytań, co w około 11 tys. przypadków doprowadziło do odrzucenia kandydata, a w 136 przypadkach – do zwolnienia pracowników. Ostro protestował przeciwko tej regulacji Günter Grass.

RFN jak III Rzesza?

Mimo śladowych konsekwencji dla kandydatów (poniżej 1 proc. badanych) , w licznych miastach powstały tzw. „komitety przeciwko zakazowi wykonywania pracy“. Wybitni artyści włączyli się w dyskusję. I tak Heinrich Böll w opowiadaniu Za często jeździsz do Heidelbergu opisywał skutki regulacji dla bohatera. Pisarz Alfred Andersch w wierszu "Artikel 3" porównywał RFN z III Rzeszą. Kanclerz Helmut Schmidt (SPD) stwierdził, że strzelano z armat do wróbli, a nadburmistrz Hamburga, Hans-Ulrich Klose, stwierdził, że woli zatrudnić 20 komunistów, niż zaszkodzić 200 tysiącom młodych ludzi. W 1979 zarzucono tę regulację na szczeblu federacji. Ostatnim landem, w którym od niej odstąpiono, była Brema. Nastąpiło to w styczniu 2012 roku.

ag / Andrzej Paprzyca

red.odp.: Andrzej Pawlak