Lekarzom wolno brać prezenty od koncernów | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 22.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Lekarzom wolno brać prezenty od koncernów

Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH) wydał sensacyjne orzeczenie: lekarzom wolno bez konsekwencji prawnych przyjmować prezenty od firm farmaceutycznych.

Prezenty dla lekarzy mogą mieć różną formę: sutych czeków, drogich upominków, atrakcyjnych podróży - ich przyjęcie, które zawsze miało lekkie odium łapówkarstwa, teraz jest dopuszczalne.

Eine Frau ruht sich auf einer Palme an einem Malediven-Strand aus. Undatierte Aufnahme.

Podróże to mile widziana premia

Lekarze rozliczający się z kasami chorych, przyjmujący takie prezenty za przepisywanie określonych leków określonych firm, nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej za przekupność. W orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości stwierdza, że lekarz "nie sprawuje żadnego urzędu, ani nie jest pełnomocnikiem kas chorych, tylko wykonuje wolny zawód."

Także pracownicy firm farmaceutycznych, którzy obdarowują lekarzy w ten sposób, nie mogą zostać oskarżeni o korupcję, orzekł trybunał. Na orzeczenie to niemiecka służba zdrowia od miesięcy oczekiwała w napięciu.

Wolny zawód

Eine Auswahl an Tabletten (Archivfoto vom 30.07.2005). Vor einem wachsenden Angebot gefälschter Arzneimittel vor allem im Internet warnt der Pharmakonzern Pfizer. «Das ist ein Problem, was unterschätzt wird», sagte der Chefjurist des weltweit größten Arzneimittelherstellers, Michael Klein. «Gefälscht wird überall dort, wo man sich scheut, in die Apotheke zu gehen: vom Potenzmittel bis hin zu Mitteln gegen Haarausfall oder gegen Fettleibigkeit.» Die Fälschungen seien teils so gut, dass man sie nicht vom Original unterscheiden könne, sagte Klein in einem dpa- Gespräch in Karlsruhe. Foto: Heiko Wolfraum (zu dpa 0231 vom 13.11.2005) +++(c) dpa - Bildfunk+++

Czy to przez 5 proc. premii niektóre leki cieszą się większym wzięciem?

Od lat bowiem kontrowersyjna jest kwestia, czy w takich przypadkach można było zastosować paragraf 299 kk, mówiący o tym, że przekupić można "pracownika lub pełnomocnika podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą”. Takiego statusu lekarze nie mają, nawet jeżeli swe usługi rozliczają z kasami chorych, ponieważ wykonują wolny zawód.

Pomimo tego sądy już kilkakrotnie dochodziły do wniosku, że lekarze ordynujący określone leki działają niejako "z pełnomocnictwem" kas chorych. Sędziowie argumentowali, że osoby ubezpieczone w kasach chorych mają prawo do określonego świadczenia rzeczowego. Aby świadczenie to otrzymać, pacjenci muszą mieć zalecenie lekarskie. Wypisując receptę - jak twierdził Wyższy Sąd Krajowy w Brunszwiku - lekarz niejako pośredniczy w umowie zakupu i sprzedaży pomiędzy kasą chorych a apteką. Trybunał Federalny natomiast był w tej kwestii innego zdania.

Ein Arzt erklärt einen Umschlag mit einer Provision

Lekarze czasami myślą też o własnej kieszeni

Lukratywna premia

W konkretnym przypadku, rozpatrywanym przez trybunał, chodziło o przedstawicielkę firmy farmaceutycznej, która przekazała lekarzowi czeki na ogólną sumę 18 tys. euro. Została ona skazana za "łapownictwo w obrocie biznesowym" na karę pieniężną. Jej firma płaciła lekarzom określone sumy na podstawie tzw. "menedżmentu zaleceń lekarskich", czyli systemu premii dla lekarzy wystawiających recepty na określone lekarstwa. Premia ta wynosiła 5 proc. detalicznej ceny leku. Zgodnie z orzeczeniem BGH takiego postępowania nie można określić jako korupcję.

Federalna Izba Lekarska przyjęła to orzeczenie z zadowoleniem, ponieważ jak zaznaczono „Trybunał podkreślił raz jeszcze, że lekarze wykonujący wolny zawód nie są ani etatowymi pracownikami, ani urzędnikami publicznych instytucji”.

Natomiast w kręgach polityków rozległy się głosy krytyczne. Rzeczniczka ds. praw pacjentów partii Zielonych zaapelowała do ustawodawcy, by zbadał, czy obowiązujące ustawy są wystarczające dla zapobieżenia korupcji wśród lekarzy. "Niedopuszczalne jest, by niektórzy lekarze, kierując się własnym interesem, ordynowali pacjentom określone świadczenia, które nie są właściwe z medycznego punktu widzenia".

dpa / Małgorzata Matzke

red.odp.:Martyna Ziemba

Reklama