1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
Panorama

Kura do wynajęcia. Nie tylko na Wielkanoc

Monika Stefanek opracowanie
2 kwietnia 2026

Głaskanie, karmienie, zbieranie jaj: wynajmowane kury urozmaicają codzienność w niemieckich domach opieki i szkołach.

https://p.dw.com/p/5BboP
Kury na wybiegu
Coraz więcej szkół i domów seniora wynajmuje kury dla swoich podopiecznychZdjęcie: ingimage/IMAGO

Tymczasowy wynajem kur do prywatnych ogrodów, szkół lub domów opieki jest dostępny w wielu regionach Niemiec. Dostawcy reklamują możliwość obcowania z naturą, jej walory edukacyjne i wgląd w hodowlę zwierząt. Obrońcy praw zwierząt podchodzą jednak do tego modelu krytycznie i ostrzegają przed stresem, jaki powoduje on u zwierząt.

Według źródeł branżowych koncepcja „wynajmu kur” zyskała popularność w całych Niemczech. Od Szlezwiku-Holsztynu po południową Bawarię, w wielu regionach kury można wynajmować na określony czas. – Chociaż nie ma wyraźnego trendu, istnieją firmy członkowskie, które koncentrują się wyłącznie na tym. Inne fermy są też zainteresowane tym modelem. Mają nadzieję, że uda im się go wykorzystać do zwiększenia świadomości na temat hodowli kur – mówi Jutta van der Linde, dyrektor zarządzająca Federalnego Stowarzyszenia Mobilnej Hodowli Drobiu.

Ralf-Wigand Usbeck jest jednym z pionierów tej działalności. Od dziesięciu lat oferuje tymczasowy wynajem kur. Wraz ze wspólnikiem działa w okolicach Bremy, ale także w Hamburgu i Szlezwiku-Holsztynie. – Popyt w ciągu ostatnich dziesięciu lat stale rośnie – mówi. Oprócz szkół, przedszkoli i domów spokojnej starości, jego klientami są coraz częściej osoby prywatne, które chcą spróbować swoich sił w hodowli kur. – Są też tacy, którzy po prostu chcą wprowadzić do swojego ogrodu odrobinę wiejskiego życia – dodaje.

Kury przed kurnikiem dziobią jedzenie
Zajmowanie się kurami, nawet tymczasowo, uczy odpowiedzialności, a także poprawia nastrój np. osób cierpiących na depresjęZdjęcie: Negru Vlad/ingimage/IMAGO

Krótki dojazd, duży kurnik

Również stosunkowo nowi w tej branży są Matthias i Lina Angrick z Gery, właściciele kur w domu opieki w Mildzie w Turyngii. Dopiero jesienią zaczęli wynajmować swoich dziesięć ptaków w dwóch oddzielnych kurnikach. Popyt na nie jest wysoki od samego początku. Wynajmują kurczaki przedszkolom, domom opieki i osobom prywatnym. – Chodzi też o poczucie odpowiedzialności – wyjaśnia Matthias Angrick. Dzieci uczą się na przykład, że zwierzęta potrzebują regularnej uwagi.

Oprócz kur, małżeństwo zapewnia również kurnik i większą wolierę z solidnym dachem. Jest to ważne w przypadku wybuchu ptasiej grypy w regionie i wprowadzenia nakazu izolacji – wtedy mały kurnik byłby zdecydowanie za mały dla zwierząt. Wynajem jest oferowany tylko w promieniu około pół godziny, aby uniknąć długich podróży. A ponieważ zwierzęta zawsze śpią w tym samym kurniku, zmiany lokalizacji nie stanowią większego problemu. – To ich dom – zapewni Lina Angrick.

Obrońcy praw zwierząt są sceptyczni

Obrońcy praw zwierząt są jednak dość krytyczni wobec trendu wynajmu kur. – Ciągłe zmiany środowiska są stresujące dla gatunków terytorialnych, takich jak kury – mówi Annika Lange z Niemieckiego Związku Ochrony Zwierząt. Należy również zapewnić, aby zwierzęta były traktowane humanitarnie przez wynajmującego. – Jeśli wynajmującymi są osoby bez doświadczenia w opiece nad zwierzętami, jest to niezwykle problematyczne – twierdzi. Pojawia się również pytanie, czy wynajmujący potrafią rozpoznawać ewentualne choroby.

Wynajmujący z kolei podkreślają, że takie koncepcje są zawsze opracowywane w ścisłej współpracy z lokalnymi urzędami weterynaryjnymi. Co więcej, minimalny okres wynajmu często wynosi 14 dni, jak na przykład w Hof Spinne w Selm w Nadrenii Północnej-Westfalii. Jest to ważne, aby zapewnić zwierzętom brak stresu, wyjaśnia Petra Balster-Spinne z Hof Spinne w Selm w Nadrenii Północnej-Westfalii. Oprócz wyposażenia i przyjaznego dla zwierząt kurnika, obiekty przechodzą również kompleksowe szkolenia.

Anglia. Kury lekarstwem na samotność

Niektórzy dostawcy wycofują się

Według źródeł branżowych wymagania dotyczące wynajmu kur wzrosły. Wcześniej praktycznie nie było żadnych przepisów w tym zakresie, mówi Usbeck. Teraz istnieje wiele wymogów prawnych, w wyniku czego niektórzy dostawcy wycofali się. Przewodniczący stowarzyszenia, van der Linde, informuje o jednej firmie, która zaprzestała wynajmu kur. Odnotowano również odmowy ze strony żłobków i szkół, ponieważ nie było jasne, kto będzie opiekował się zwierzętami w weekendy.

W domu opieki „Landhaus Mildaer Hof” w Mildzie, we wschodniej Turyngii, pięć wynajmowanych kur mieszka w ogrodzie od około tygodnia. – Opinie mieszkańców są bardzo pozytywne – mówi zastępca dyrektora Anna-Maria Fischer. Niektórzy mieszkańcy doświadczają depresji, a kontakt ze zwierzętami im pomaga. Niektórzy siedzą na ławce przed kurnikiem i obserwują kury, podczas gdy inni pomagają w ich karmieniu. Dobrostan ptaków stał się również tematem rozmów mieszkańców.

Angażujące zajęcie

Jednym z nich jest Dieter Schmidt. 77-latek hodował kiedyś na swojej farmie ponad 60 kur. Teraz, w ogrodzie domu opieki, głaszcze kurę rasy maran o imieniu Cragi i opowiada o ulubionym jedzeniu zwierząt: - Chcą głównie zieleniny - mówi. Wieczorami pomaga w zapędzaniu do kurnika pięciu kur. W weekendy mieszkańcy zajadają się ciastem, które upiekli z wykorzystaniem zebranych od kur jajek.

Według personelu domu opieki „Landhaus Mildaer Hof” nie ma problemów organizacyjnych. Wręcz przeciwnie, Anna-Maria Fischer zapewnia, że ​​w każdej chwili może zabrać zwierzęta z powrotem do swojego ośrodka. Dieter Schmidt również polubił kury. Nie znalazł jednak jeszcze swojego faworytki. A w razie potrzeby jego doświadczenie może się przydać. – Wczoraj wieczorem absolutnie odmówiły wejścia do kurnika. Musiałem je zaganiać – mówi z uśmiechem.

(DPA/stef)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Monika Stefanek
Monika Stefanek Dziennikarka Polskiej Redakcji Deutsche Welle w Berlinie.