Książka Semiyi Simsek: Rodziny ofiar neonazistów nie czują wsparcia władz | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 10.03.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Książka Semiyi Simsek: Rodziny ofiar neonazistów nie czują wsparcia władz

Semiya Simsek, córka zastrzelonego 13 lat temu przez neonazistów Envera Simseka wydała książkę i krótko przed procesem prawicowej terrorystki Beate Zschäpe, czuje się zdana na pastwę losu.

Semiya Simsek

Semiya Simsek

Enver Simsek, hurtownik kwiatów padł w 2000 roku, jako pierwszy ofiarą neonazistowskiej bojówki "Narodowosocjalistyczne Podziemie” (NSU). Jego córka Semiya Simsek spisała w świeżo wydanej książce zatytułowanej "Schmerzliche Heimat" („Bolesna ojczyzna”) wspomnienia ze szczęśliwego dzieciństwa oraz dramatyczne lata po zamordowaniu ojca. Książkę przedstawiła w ubiegłym tygodniu w Federalnym Biurze Prasowym w Berlinie.

! Auschschnitt ! ARCHIV - Die Bildkombo mit Polizeifotos zeigt undatierte Porträtfotos der acht Mordopfer Enver Simsek, Abdurrahim Özüdogru, Süleyman Tasköprü und Habil Kilic (oben, v.l.), sowie Yunus Turgut, Ismail Yasar, Theodorus Boulgarides und Mehmet Kubasik (unten, v.l). Der Polizistenmord von Heilbronn war wohl keine Einzelaktion. Die Bundesanwaltschaft zieht den Fall an sich: Sie sieht Verbindungen zu der Döner-Mordserie an türkischen und griechischen Ladenbesitzern. Foto: Bernd Thissen dpa (zu dpa 0412 vom 12.11.2011) Bildwiederholung mit Namensergänzung +++(c) dpa - Bildfunk+++

Enver Simsek był pierwszą ofiarą neonazistowskiej bojówki

Semiya Simsek urodziła się w Hesji w dość zamożnej tureckiej rodzinie. O dobrobyt zadbał ojciec, który ze zwykłego handlarza kwiatami stał się po latach ciężkiej pracy największym hurtownikiem kwiatów w regionie. Kiedy w 2000 roku znaleziono go zabitego na wjeździe na autostradę A9 w kierunku Norymbergi dla rodziny zaczęło się piekło policyjnych przesłuchań.

Podejrzani o wszystko

Semiya Simsek miała wtedy 14 lat. Tej samej nocy, zanim zobaczyła w szpitalu martwego ojca, policja wziźła ją w młyn przesłuchań, pytała ją, czy posiadał broń. Prowadzący śledztwo zasypywali matkę Semiyi pytaniami czy mąż miał kochankę, czy mieli małżeńskie problemy i jak często ze sobą sypiali. – To było nie do wytrzymania, bo traktowano nas jak podejrzanych – wspomina Semiya Simsek. Potem spekulowano czy motywem zabójstwa Envera Simseka nie były powiązania z mafią, handel narkotykami lub długi.

Zabity po raz drugi

BERLIN, GERMANY - MARCH 08: Semiya Simsek, daughter of NSU murder victim Enver Simsek, speaks to the media during the presentation of her book: 'Schmerzliche Heimat de Deutschland und der Mord an meinem Vater' ('Painful Homeland of Germany and the Murder of My Father') on March 8, 2013 in Berlin, Germany. Suspected members of the neo-Nazi group National Socialist Underground (NSU), now dead, Uwe Mundlos and Uwe Boehnhardt, are believed to have murdered Enver Simsek on November 9, 2000 during their 7-year murder spree of nine immigrants and one policewoman. Their accomplice Beate Zschaepe is due to go on trial in April. (Photo by Carsten Koall/Getty Images)

Semiya Simsek prezentuje swą książkę "Schmerzliche Heimat"

Okres między zamordowaniem ojca oraz przypadkowym ujawnieniem zbbbbrodniczej działalności neonazistowskiej bojówki "Narodowosocjalistyczne Podziemie” (NSU) był dla Semiyi Simsek, jak sam określa „jak ponowne zabójstwo ojca”.

Na uroczystości w 11. rocznicę śmierci ofiar prawicowych terrorystów z Zwickau Semiya mowiła otwarcie w imieniu poszkodowanych rodzin o braku zaufania i podejrzeniach urzędów oraz opinii publicznej wobec nich. – Nikt nie brał pod uwagę, że mój ojciec był tylko ofiarą – stwierdza dziś z goryczą.

Za miesiąc rozpocznie się w Monachium proces przeciwko Beate Zschäpe, jedynemu żyjącemu obecnie członkowi neonazistowskiej organizacji terrorystycznej NSU. Semiya Simsek, jako oskarżyciel pomocniczy w procesie otrzymała możliwość wglądu w akta, które dokumentują szczegółowo podejrzenia i zarzuty, jakie stawiano latami jej rodzinie.

W procesie młoda Turczynka, która tymczasem żyje w Turcji, zamierza osobiście zadać Zschäpe pytanie o motywy zbrodni. Chce wreszcie się dowiedzieć, dlaczego wybór padł właśnie na jej rodzinę? Semiya Simsek straciła zaufanie do niemieckich władz. Jest rozczarowana tym, że przy wyjaśnianiu okoliczności przestępstwa dokładano zbyt mało starań i nie zajmowano się rodzinami ofiar. Sama życzyłaby sobie, by przedstawiciele niemieckiego rządu lub komisji dochodzeniowej skontaktowali się z nią choć raz i poinformowali o aktualnym stanie śledztwa.

Brak empatii

ARCHIV Blick auf das Strafjustizzentrum am 09.01.2013 in der Nymphenburger Straße in München (Bayern), in dem sich das Landgericht I befindet. Dort wird der Prozess gegen Beate Zschäp stattfinden. Das Oberlandesgericht München hat die Anklage gegen die mutmaßliche Neonazi-Terroristin Beate Zschäpe nach Berichten des Berliner «Tagesspiegels», der «Süddeutschen Zeitung» und von «Spiegel Online» in vollem Umfang zugelassen. Damit muss sich die 38-Jährige wegen des Verdachts der Mittäterschaft an den Morden des «Nationalsozialistischen Untergrunds» vor Gericht verantworten.Foto: Marc Müller dpa +++(c) dpa - Bildfunk+++

W gmachu Sądu Krajowego w Monachium odbędzie się proces Beaty Zschäpe

Tymczasem również Sąd Krajowy w Monachium, gdzie odbędzie się proces Beate Zschäpe nie okazuje specjalnej troski i wrażliwości, jeśli chodzi o rodziny ofiar oraz opinię publiczną. W sali rozpraw przewidziano tylko 100 miejsc. Jako niestosowne odrzucono prośby tureckiego ambasadora, o zarezerwowanie mu miejsca, podobnie jak prośby ofiar, o transmisję na żywo przebiegu procesu, który zainteresowane procesem rodziny mogłyby śledzić na ekranie w pomieszczeniu obok.

Rzeczniczka sądu podkreśliła, że nie chodzi tu o „rozprawę tysiąclecia”, jak to określa prasa, i że "kojarzy się jej to z nazistami, którzy mówili o tysiącletniej Rzeszy, gdy istniała ona może góra 15 lat". Powiedziała też, że sąd nie chce urządzać podczas rozprawy "public viewing". Rzeczniczka zdystansowała się do swych wypowiedzi.

Natomiast Semiya Simsek zapytana przez dziennikarzy, czy wyobraża sobie powrót do Niemiec, odparła, „że tylko wtedy, gdy proces przebiegnie zgodnie z jej wyobrażeniami, będzie mogła ponownie zaufać temu krajowi. Chciałaby, bowiem powiedzieć z dumą, że jest Niemką i że w jej kraju panuje sprawiedliwość”.

Mathias Böllinger/ Alexandra Jarecka

Red.odp.: Małgorzata Matzke