Kryzys polityczny w Rumunii: Bruksela grozi sankcjami | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 12.07.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Kryzys polityczny w Rumunii: Bruksela grozi sankcjami

Wobec eskalacji walki o władzę w Rumunii komisarz UE odpowiedzialna za wymiar sprawiedliwości Viviane Reding zagroziła Bukaresztowi sankcjami.

W Parlamencie Europejskim - i to we wszystkich klubach poselskich - eskalująca walka o władzę w Rumunii wywołuje niepokój. Chodzi m.in. o rozpoczętą procedurę usunięcia z urzędu konserwatywnego prezydenta Traiana Basescu przez jego rywala, socjaldemokratycznego premiera Victora Pontę. O tym, czy zawieszony przez parlament w pełnieniu obowiązków Basescu będzie mógł powrócić do Pałacu Prezydenckiego, zadecydują wyborcy w referendum przewidzianym na koniec lipca (2012).

Dla niemieckiego eurodeputowanego Markusa Ferbera (CSU) taka sytuacja jest nie do zaakceptowania. - Mamy tu do czynienia z polityczną nagonką na urzędującego prezydenta państwa. Kto wykorzystuje politykę do mszczenia się, zmienia przy tym prawo konstytucyjne i wywiera presję na Trybunał Konstytucyjny, opuszcza teren demokratycznego państwa prawa - krytykuje Ferber.

"Szczera atmosfera"

We frakcji socjaldemokratów, do której należy też partia premiera Rumunii, krytyka jest znaczniej bardziej stonowana. I tak przewodniczący Europarlamentu Martin Schulz powiedział po rozmowie z Viktorem Pontą, że spotkanie z nim odbyło się w szczerej atmosferze. Jest to sformułowanie, do którego sięgają politycy, by dać do zrozumienia, że istniały różnice poglądów.

Schulz mówił o niepokoju i wątpliwościach a skrytykował przede wszystkim to, że ważne ustawy wprowadzane są w Rumunii na drodze dekretów. - Potrzebne byłoby raczej wkroczenie na drogę demokratyczną wraz z podjęciem szerokich konsultacji społecznych - mówił Schulz. Nie dopatrzył się jednak pogwałcenia europejskich standardów czy łamania prawa.

Ponta podkreślał zawsze, że jego rząd i rumuński parlament czują się zobowiązani do przestrzegania prawa europejskiego. Zarzut szefa klubu poselskiego (frakcji) chrześcijańskich demokratów Josepha Daulla, że w Rumunii dokonywany jest zamach stanu został odrzucony przez Trybunał Konstytucyjny - przekonywał Ponta.

- Jeśli okazałoby się, że Rumunia złamała prawo europejskie, dokonamy stosownych zmian - deklarował rumuński premier.

Belgien EU Rumänien Pressekonferenz Victor Ponta und Martin Schulz in Brüssel

Victor Ponta i Martin Schulz w Brukseli (11.07.12)

Jednoznaczna krytyka

Eurokomisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding wymieniła jednak trzy punkty, przy których widzi zagrożenie dla państwa prawa. - To presja na wymiar sprawiedliwości, próba okrojenia uprawnień Trybunału Konstytucyjnego oraz zmienione w ekspresowym tempie przepisy, które ułatwić mają pozbycie się prezydenta.

Reding wyjaśniła jak mogłyby wyglądać sankcje wobec Bukaresztu. I tak regularne kontrole Komisji Europejskiej dotyczące respektowania zasad państwa prawa i walki z korupcją mogłyby zostać przedłużone o wiele lat. Poza tym państwa unii mogłyby zastopować przewidziane na wrzesień przyjęcie Rumunii do strefy Schengen oraz odmówić uznawania wyroków rumuńskich sądów.

Szczególnie bolesna dla rządu w Bukareszcie mogłaby być sprawa Schengen. Rumunia i Bułgaria od dawna domagają się zniesienia kontroli na granicach z innymi państwami UE. Według Reding Komisja Europejska zadecyduje już w przyszłym tygodniu czy i jakie kroki podejmie przeciwko Bukaresztowi.

Birgit Schmeitzner, Bruksela / Bartosz Dudek

red. odp. Iwona D. Metzner