Koronawirus: Jak duże jest ryzyko zakażenia na zewnątrz? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 09.03.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Koronawirus: Jak duże jest ryzyko zakażenia na zewnątrz?

Łagodne temperatury zachęcają do wychodzenia z domu. Sprawdzamy, jak bardzo prawdopodobne jest zarażenie się koronawirusem na świeżym powietrzu.

Prawdopodobieństwo zarażenia się wirusem na zewnątrz jest znacznie niższe niż w pomieszczeniach zamkniętych - zarówno w przypadku pierwotnego wariantu koronawirusa, jak i jego mutacji. Aerozole, tj. bardzo małe kropelki w powietrzu, odgrywają decydującą rolę w przenoszeniu koronawirusa. Na zewnątrz te stają się szybciej nieszkodliwe – uważają eksperci.

Dlaczego na zewnątrz jest bezpieczniej?

- To dlatego, że na zewnątrz cyrkulacja powietrza jest znacznie większa. Mamy do czynienia z wiatrem, a to oczywiście powoduje, że efekt rozcieńczenia pojawia się bardzo szybko - powiedział DW Nico Mutters, szef Instytutu Higieny i Zdrowia Publicznego w Szpitalu Uniwersyteckim w Bonn.

Birgit Wehner, badaczka aerozoli z Leibniz Institute for Tropospheric Research podkreśla, że wydychane kropelki szybciej wysychają na zewnątrz. W stanowisku Towarzystwa Badań nad Aerozolami, pod którym podpisała się również Wehner, stwierdza się jednak, że zwłaszcza w tłumie i przy małych odległościach nie można wykluczyć infekcji.

Dlatego nawet na zewnątrz należy przestrzegać zasady odległości od 1,50 m do 2 m. - Jeśli nie zachowujecie tego dystansu, jeśli rozmawiacie twarzą w twarz, głośno mówicie, śpiewacie, krzyczycie, plujecie, wtedy możliwa jest, zamiast infekcji kropelkowej, infekcja aerogenna. Innymi słowy, możecie się opluć - wyjaśnia wirusolog Alexander Kekulé w wywiadzie dla DW. Kekulé jest znany z krytyki działań rządu - według niego trzeba pogodzić się z wirusem, nie ograniczając zbytnio życia.

Deutschland Nürnberg Klassik Open Air Picknick Park

Takie zgromadzenia jak piknik podczas Klassik Open Air w Norymberdze nie są już możliwe

Kekulé podkreśla, że te same zasady przestrzegania dystansu powinny obowiązywać w przypadku mutacji -Mutanty nie lecą dalej, warto to zaznaczyć - mówi i dodaje, że są one nieco bardziej zaraźliwe, ale nie ma to znaczenia w kontekście środków zapobiegania zakażeniom. Lepiej zatem unikać pocałunków i przytulania. Przy normalnych ruchach - takich jak krótkie przejście obok - na świeżym powietrzu praktycznie nie ma zagrożenia.

Badania potwierdzają, że ryzyko zarażenia się chorobą na zewnątrz jest bardzo niskie. Na przykład w badaniu z Chin stwierdzono, że spośród 7324 zgłoszonych przypadków doszło do tego zaledwie jeden raz. Instytut Roberta Kocha (RKI) pisze również na swojej stronie internetowej, że transmisja na zewnątrz jest bardzo rzadka.

Jaką rolę odgrywa wiatr?

- Im bardziej wietrznie, tym bardziej wytwarzana przez nas chmura aerozolu jest naturalnie zdmuchiwana - wyjaśnia badacz aerozoli i fizyk Gerhard Scheuch.

W mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia, na których widać liczne grupy siedzące na łące. Birgit Wehner daje zielone światło: Jest bardzo mało prawdopodobne, aby silny wiatr mógł przenieść aerozole tak daleko, aby inna grupa mogła się zarazić. Tak długo, jak długo zachowana jest minimalna odległość.

Scheuch uważa nawet ten scenariusz za „absolutnie niegroźny". - Samo ciepło ciała generuje pewien przepływ powietrza, które idzie do góry, a przez większość czasu temperatura ciała około 37 stopni jest wyższa niż temperatura zewnętrzna - wyjaśnił. - Wtedy cieplejsze powietrze idzie w górę i wtedy ta chmura aerozolu również idzie w górę.

Deutschland Coronavirus Abstand Spaziergänger Frankfurt/Main

Sportowiec nie zaraża bardziej niż inni - pod warunkiem zachowania dystansu

Czy temperatura powietrza ma znaczenie?

Na to pytanie nie ma jeszcze jednoznacznej odpowiedzi naukowej. Amerykańscy naukowcy badali zakażenia w ciepłych, zimnych, suchych i wilgotnych regionach Chin i nie znaleźli żadnego związku między warunkami klimatycznymi a liczbą zakażeń.

Austriackie badania potwierdzają natomiast, że promieniowanie UV niszczy wirusy, jednak ma prawdopodobnie jedynie niewielki wpływ na zakażenia, ponieważ wystarczy zaledwie kilka minut, by się zarazić.

Nico Mutters mówi, że nie można jednoznacznie stwierdzić, iż ryzyko infekcji na zewnątrz w ciepłych porach roku jest mniejsze niż w zimnych. - Mimo że promieniowanie UV jest generalnie wyższe w lecie, to jeszcze wyższe poziomy występują na przykład przy odbijaniu się promieni słonecznych od śniegu. Więc to, czy jest ciepło czy zimno, nie ma dużego wpływu na prawdopodobieństwo przeniesienia choroby - wyjaśnia Mutters. Ponadto zakażenia istnieją na całym świecie, zarówno w ciepłych, jak i zimnych regionach.

Czy sportowcy zarażają bardziej?

Według ekspertów wystarczy również zachować minimalną odległość podczas spotkań ze sportowcami na świeżym powietrzu - nawet jeśli sportowcy wykonują głębsze wdechy i wydechy, emitując przy tym więcej cząsteczek.

- Jeśli biegacz po prostu obok ciebie przebiegnie, nawet w niewielkiej odległości, ryzyko jest bardzo małe - mówi DW Birgit Wehner, badaczka aerozoli.

Potwierdza to również Gerhard Scheuch. Nawet w sporcie potrzeba kilka minut bliskiego kontaktu, aby doszło do zakażenia. Dlatego też nie widzi problemu w uprawianiu sportów kontaktowych, takich jak piłka nożna czy koszykówka na zewnątrz. - Problem pojawia się, gdy korzystasz z kabin, aby się przebrać lub musisz skorzystać z toalet. Należy upewnić się, że obszary te są dobrze wentylowane - wyjaśnia Scheuch. Natomiast na zewnątrz – zdaniem badacza - można poluzować restrykcje, zachowując jednak niezbędną odległość.

Z kolei holenderskie badania z zeszłego roku wykazały, że należy zachować znacznie większy dystans od sportowców - w przypadku rowerzystów należy zachować odległość do 20 metrów. Badania te są jednak kontrowersyjne: przeprowadzono je w tunelu aerodynamicznym, a nie w warunkach rzeczywistych.

Obejrzyj wideo 01:52

Zakaz palenia - zamach na wolność czy troska o zdrowie?

Czy należy się wystrzegać palaczy?

Brakuje badań, które wykazywałyby związki biernego palenia z ryzykiem infekcji. Jednak w zeszłym roku rząd hiszpański trafił na czołówki gazet, gdy zakazał palenia nawet w otwartych miejscach publicznych. Dotyczyło to jednak tylko miejsc, w których nie można było zachować odległości dwóch metrów.

Jeśli zachowana jest odpowiednia odległość, palacze  nie zarażają bardziej niż osoby niepalące - mówi ekspert ds. aerozoli Scheuch. - Samo palenie nie sprawia, że więcej wirusów wydostaje się na zewnątrz – wyjaśnia. Jest natomiast pewne, że w przypadku palaczy wzrasta ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 – wynika z badań RKI.

Czy noszenie maski na zewnątrz ma sens?

Jeśli nie można zachować minimalnej odległości, warto założyć maskę zakrywającą usta i nos także na świeżym powietrzu. Zwłaszcza, gdy ludzie są bliżej siebie i nie da się ich uniknąć w dużych tłumach.

Mutters mówi, że jeśli na przykład na koncertach, gdzie ludzie przebywają w bliskiej odległości, maski zdecydowanie mają sens. Wehner dodaje: „Jeśli jesteś na przystanku autobusowym, czekasz w kolejce albo źle się czujesz, załóż maskę.”

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>