Korespondent FAZ: Jak zrozumieć Polskę? | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 07.07.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Korespondent FAZ: Jak zrozumieć Polskę?

Dlaczego w Niemczech nikt nie chce wydać książki o Jarosławie Kaczyńskim? Jakie dwie fale „rozczarowania” Polską mogli przeżyć Niemcy? - odpowiada warszawski korespondent „Frankfurter Allgemeine Zeitung" Gerhard Gnauck.

Kto, jeśli nie on. Kto może lepiej tłumaczyć Niemcom Polskę i Polaków, jeśli nie korespondent z prawie dwudziestoletnim doświadczeniem? Gerhard Gnauck, warszawski korespondent „Frankfurter Allgemeine Zeitung" („FAZ”), biegle mówi po polsku. Podczas dyskusji towarzyszącej prezentacji jego książki w Warszawie proponuje, by odbywała się ona po polsku. W swoich tekstach publikowanych, najpierw na łamach „Die Welt”, potem „FAZ”, przybliża Polskę i Polaków zagranicznemu czytelnikowi. W rozmowie z Deutsche Welle przyznaje, że zainteresowanie Polską wzrasta, kiedy rządzi Prawo i Sprawiedliwość. „Jak jest polityka ciepłej wody w kranie, to good news is no news" - stwierdza.

Putin ma cośdemonicznego, Kaczyński nie

Właściwie chciał napisać biografię Jarosława Kaczyńskiego, ale nie znalazł wydawcy, który chciałby ją wydać. „Jeden wydawca powiedział mi, że o Putinie jest tyle biografii, bo on ma coś demonicznego, a Kaczyński tego nie ma, więc książka o nim się nie sprzeda. Na razie nie ma biografii Kaczyńskiego i póki co raczej nie będzie. Jest natomiast biografia Orbana tłumaczona z polskiego" - zauważa Gnauck. Rozszerzył więc formułę i tak powstała książka „Zrozumieć Polskę. Historia, polityka, społeczeństwo” (oryg. „Polen verstehen. Geschichte, Politik, Gesellschaft”).

"Panuje dość duże niezrozumienie, czasami podszyte uznaniem i podziwem dla Polski, jeśli chodzi o sukcesy ostatnich trzydziestu lat. Tematyka migracji, multi-kulti, tradycyjnych wartości i tożsamości mocno nam wszystko skomplikowała. Od 2015 roku, czyli momentu, kiedy niektórzy w UE próbowali narzucić innym przyjęcie migrantów, a tamci się sprzeciwili, trwają konflikt i impas”. Gnauck cytuje w swojej książce Helgę Hirsch, niemiecką dziennikarkę i byłą korespondentkę, która w 1991 roku na łamach „Polityki” opublikowała tekst „Dlaczego przestałam lubić Polaków”. Pisze w nim m.in. o tym, czego Niemcy zazdrościli Polakom: lekkości, spontaniczności, ducha oporu. Przyznaje, że odkąd Polska stała się demokratycznym, wolnym i kapitalistycznym krajem stosunek do Polaków znacznie się ochłodził. „Polska, która już nie cierpi, stała się nam wewnętrznie obca” - pisała Hirsch i zauważyła, że po etapie podziwu dla Polski, nastąpiło rozczarowanie.

Gnauck przyznaje, że odczuwał podobnie, iż po zmianie ustroju „Polska stała się innym krajem”, a „Polacy z bojowników o wolność stali się drobnymi handlarzami”. To, według autora, pierwsza fala rozczarowania Polską. Za drugą uznaje rok 2015, kiedy zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość. „To oddalenie się mówi tyle samo o Polakach, co o Niemcach, ich wizjach, iluzjach i utopiach”.

Okiem dziennikarza i historyka

Książka Gnaucka jest próbą zrozumienia sąsiada przez pryzmat historii, a że to sąsiad, który do swojej historii przywiązuje ogromną wagę, warto przyjąć taki klucz zrozumienia obecnych podziałów społecznych. Tym bardziej, że nawet żyjąc w Polsce czasem trudno je rozszyfrować, a co dopiero obserwując Polskę i Polaków z pewnej perspektywy.

Polska i Niemcy: czy po fazie podziwu dla Polski nastąpiło rozczarowanie?

Polska i Niemcy: czy po fazie podziwu dla Polski nastąpiło rozczarowanie?

Jak przytacza Gnauck, dwie trzecie Niemców nigdy nie było w Polsce. Choć niektórzy żyją niedaleko granicy, nigdy jej nie przekroczyli, nie byli ciekawi, co zastaną po drugiej stronie Odry. Choć żelaznej kurtyny dawno już nie ma, często wciąż pozostaje ona w głowach. Pytając znajomych z Niemiec słyszę, że nie wiedzą czego mają się spodziewać, nie znają języka, nie wiedzą, czy w Polsce wszystko można kupić…Pamiętam, jak  pod koniec lat dziewięćdziesiątych odwiedziła mnie koleżanka znad Jeziora Bodeńskiego. W walizce miała mleko - wolała przywieźć swoje. I choć było to 20 lat temu, to jednak pokazuje, jak mało czasem wiemy o sąsiadach - stwierdza Gnauck.

Poczucie wolności

Obok fal rozczarowania sporo w książce Gnaucka mowy o poczuciu wolności, tak odmiennym w obu krajach. I nie ma się co dziwić, skoro przecież „Niemcy ostatni raz byli znienacka atakowani i okupowani przez obce wojska przez Napoleona, i to Niemcy są tym krajem, który lubił wysyłać swoje wojska. Niemcy są otoczeni słabszymi sąsiadami i Polska jest jednym z tych słabszych sąsiadów, który miał dwóch silnych i groźnych sąsiadów”.

Historia Polski była zgoła inna i żeby zrozumieć, co w polskiej duszy gra, trzeba ją poznać, w czym książka Gnaucka niewątpliwie może być pomocna. W ogóle historia może być kluczem do zrozumienia dzisiejszych wyborów Polaków. „Często ze strony niemieckiej pada pytanie, jak to jest na prowincji, co ludzi przekonuje, żeby głosować na PiS. Pojechałem na Podlasie i pytam młodą kobietę, która korzysta z programu 500+, o spory dotyczące sądownictwa, które były akurat wtedy na gorącym etapie. Ona odpowiedziała krótko: to nas nie dotyczy”. Być może powodem niezrozumienia polityki PiS za Odrą jest to, że Niemcy bacznie obserwują reformę sądownictwa, nacjonalistyczne tony, a jak sugeruje Gnauck zupełnie inne kwestie przekonują wyborców PiS.      

„Mówi się, że w demokracjach zawsze zamieniają się u władzy partie zaciskania pasa i partie św. Mikołaja. Polska ma poczucie, że po 25 latach zaciskania pasa teraz przyszła partia św. Mikołaja, który rozdaje prezenty i otwiera ten worek, wiec trudno na tego Mikołaja nie głosować”. Na pytanie o polityczną prognozę dla Polski odpowiada bez długiego zastanowienia. „Zapewne rząd PiS i prezesa Kaczyńskiego potrwają dłużej, chyba że pojawi się coś niespodziewanego. W końcu polska historia jest pełna niespodzianek”. Wygląda więc na to, że będzie jeszcze sporo czasu, by zrozumieć dzisiejszą Polskę.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!

 

Redakcja poleca

Reklama