Konkurs Eurowizji a prawa człowieka | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 19.04.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Konkurs Eurowizji a prawa człowieka

W Azerbejdżanie odbędzie się finał festiwalu Eurowizji. Obrońcy praw człowieka zwracają przy tej okazji uwagę na deficyty demokracji w tym kraju.

epa000409585 An elderly Azeri man displays a newspaper with a portrait of Azeri journalist Elmar Huseynov, killed 02 march this year, during an opposition rally near his grave at a cemetery in Baku, Saturday, 09 April 2005. About 1000 people, including journalists, newspaper editors, human rights workers demand to investigate the murder and stop terror. EPA/ZURAB KURTSIKIDZE +++(c) dpa - Bildfunk+++

Demonstracja w Baku

Markus Löning (FDP), pełnomocnik praw człowieka przy niemieckim rządzie, jest oburzony zajściem, które miało miejsce w Azerbejdżanie. Pod koniec marca 2012 doświadczona dziennikarka Khadija Ismailowa, znana z krytycznych opinii pod adresem azerbejdżańskiego rządu, odczuła brutalne postępowanie władz. Intymne zdjęcia jej i partnera zrobione ukrytą kamerą w jej mieszkaniu upubliczniono w internecie. Wymiar sprawiedliwości wzbrania się do dziś przed wyjaśnieniem tego zajścia. Dla niemieckiego polityka Markusa Linga jest to trudna do zaakceptowania sytuacja.

Zaśpiewać dla demokracji

Der Menschenrechtsbeauftragte der Bundesregierung, Markus Löning, am Mittwoch (28.07.2010) zu Beginn eines Hintergrundgesprächs zum deutsch-chinesischen Menschenrechtsdialog im Auswärtigen Amt in Berlin. Foto: Wolfgang Kumm dpa/lbn

Markus Löning

Przypadek Khadiji Ismailowej jest jednym z wielu, na który obrońcy praw człowieka chcą zwrócić uwagę opinii publicznej podczas konkursu Eurowizji 26 maja w stolicy Azerbejdżanu Baku. „Wydarzenie to ma nie tylko służyć popularyzacji kultury i historii tego kraju, lecz także zwrócić uwagę na deficyty w zakresie praw człowieka oraz wolności poglądów i zgromadzeń”- zaznaczył Krasul Dschafarow na konferencji prasowej dziennikarskiej organizacji praw człowieka „Reporterzy bez granic” w Berlinie. Dschafarow zainicjował wraz z innymi aktywistami w 2011 r. kampanię „Sing for Democracy”. Na koszulkach i plakatach dziennikarz chce zwrócić uwagę Europy na sytuację panującą w Azerbejdżanie.

Przypadek Khadiji Ismailowej nie jest odosobniony, jak zapewnia Hugh Williamson, dyrektor wydziału ds. Europy i Azji Centralnej przy organizacji praw człowieka „Human Rights Watch”. W Azerbejdżanie w więzieniu przebywa obecnie sześciu dziennikarzy.

Więźniowie polityczni

Logo Eurovision Song Contest in Baku 2012 Quelle: http://www.eurovision.tv/img/upload/news/2012/Themeart/themeart_full_horizontal_black.jpg

Konkurs zwróci wszystkie oczy na Baku

Azerbejdżan ogranicza nie tylko wolność prasy. Pozarządowe organizacje informują o dziesiątkach osób, które siedzą w więzieniach za swoje poglądy polityczne. Od lat ograniczana jest wolność zgromadzeń. „Każdą formę protestu rząd dławi w zarodku” – mówi dyrektorka Centrum do Narodowych i Międzynarodowych Badań w Baku, Lejla Alijewa.

Nadzieja na polityczną odwilż

Zachód zwleka ze słowami krytyki pod adresem Azerbejdżanu, konstatuje Lejla Alijewa. Wielkie rezerwy ropy naftowej w tym kraju powodują, że jest on atrakcyjnym dla Zachodu partnerem handlowym. Dlatego zarówno UE, jak i USA wygłaszają tylko półgłosem krytykę pod adresem władz w Baku.

epa03144643 German Foreign Minister Guido Westerwelle (R) and his Azerbaijani counterpart Elmar Mammadyarov (L) are seen during their meeting in Baku, Azerbaijan, 14 March 2012. Guido Westerwelle is on an official visit in Azerbaijan within his tour to the South Caucasus countries. EPA/STRINGER

Szefowie dyplomacji: Guido Westerwelle i Elmar Mammadyarow w Baku

Obrońcy praw człowieka domagają się, by rządy państw zachodnich wyraźniej przypomniały Azerbejdżanowi o zobowiązaniach w ramach Rady Europy. To samo dotyczy 46 wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, przypomina Markus Ling. W większości przypadków, zdaniem niemieckiego polityka, chodzi o pogwałcenie wolności prasy lub częste uciekanie się przez policję do przemocy. Rząd z Baku nie wcielił w życie żadnego z tych zobowiązań.

Roman Goncharenko/ Alexandra Jarecka

Red.odp.: Małgorzata Matzke