Konkubent zdrowszy niż mąż | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 16.05.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Konkubent zdrowszy niż mąż

Życie na kocią łapę uszczęśliwia bardziej niż małżeństwo – do takiego wniosku doszyli amerykańscy naukowcy na podstawie wyników narodowego testu zdrowia przeprowadzonego w USA.

default

W obu formach współżycia, na początku relacji partner ma skłonność do relatywizowania swojego stanu zdrowia i dobrego samopoczucia w porównaniu z singlami, ale po fazie „miodowego miesiąca" szybko wraca się do formy wyjściowej, piszą fachowcy w „Journal of Marriage and Family". Naukowcy z Cornell University z Ithaca w Stanie Nowy Jork i University of Wisconsin-Madison przebadali około 3 tysięcy kobiet i mężczyzn tzw. stanu wolnego. Prawie 900 z nich w ciągu następnych sześciu lat zalegalizowało swój dotychczasowy związek, lub weszło w związek partnerski.

Małżeństwo? Na zdrowie!

Krótko po zawarciu małżeństwa partnerzy czuli się lepiej i de facto byli zdrowsi niż single. Ta „fala entuzjazmu” czyni cuda, ale zdaniem naukowców, ów stan nie trwa zbyt długo. Wprawdzie istnieją długofalowe korzyści między małżeństwem a konkubinatem, np. w postaci prawa do rodzinnego ubezpieczenia medycznego, jednak to ludzie żyjący w nieformalnych związkach są bardziej zadowoleni z siebie, elastyczniejsi, mają więcej pewności siebie. Ślub długo był ważnym wydarzeniem społecznym, jednak w ostatnich latach w społeczeństwach zachodnich liczba związków, ze ślubem czy bez, wzrosła. Jednocześnie wzrasta liczba dzieci urodzonych przez matki nie będące w związku formalnym z ojcem dziecka.

Naukowcy zaznaczają, że to nadal małżeństwu nadawany jest wyższy priorytet, niż innym formom rodziny, jednocześnie przestrzegają przed nadinterpretacją wyników badań: „wyniki pokazują jedynie, że związek, w którym podstawą jest miłość, ma pozytywny wpływ na zdrowie i samopoczucie, niezależnie od formy związku”.

Countertenor Philippe Jaroussky

Z badań Amerykanów wynika, że małżeństwo nie jest już dziś postrzegane jako związek na całe życie. Jak pokazują statystyki rozwodowe standardy dotyczące relacji w formalnych i nieformalnych związkach są coraz bardziej do siebie podobne. Niezależnie od tego, czy jest się żonatym, czy nie, bycie „w parze” wychodzi na zdrowie.

dpa / Agnieszka Rycicka

Red.odp.:Małgorzata Matzke

Reklama