Koniec pijackiej turystyki na Majorce. ″Nie chcemy szumowin″ | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 13.07.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Koniec pijackiej turystyki na Majorce. "Nie chcemy szumowin"

Władze Balearów biorą się za porządki. Domagają się zakazu spożycia alkoholu na lotniskach i samolotach przywożących turystów.

Spanien Mallorca - Tourismus auf Mallorca: Eimersaufen (picture-alliance/dpa/J. Stratenschulte)

Sangria prosto z wiadra

Regionalny rząd autonomicznej wspólnoty Balearów domaga się zakazu spożycia alkoholu w samolotach przywożących turystów i na lotniskach. Zakaz taki miałby na celu podwyższenie bezpieczeństwa pasażerów i służb ochrony – zaznaczyła pełnomocniczka Balearów ds. turystyki Pilar Carbonell Raya. Do archipelagu Balearów należą między innymi popularne destynacje Majorka i Ibiza, gdzie w centrach turystycznych, wśród turystów często dochodzi do alkoholowych ekscesów. Wcześniej już majorkańska policja domagała się wprowadzenia zakazu spożycia alkoholu w miejscach publicznych. Służby bezpieczeństwa muszą bowiem bardzo często interweniować w rozróbach pijanych turystów.

Spanien Mallorca - Tourismus auf Mallorca (picture-alliance/dpa/P. Seeger)

Wielu turystów nie zna takiego oblicza Balearów

Podniebna bijatyka

Poprzez zakaz spożycia alkoholu władze chciałyby ukrócić „aspołeczną turystykę” – podkreśliła Carbonell Raya, kierując apel do Unii Europejskiej i centralnego rządu w Madrycie. Z jej oświadczenia nie wynika, czy zakaz ten dotyczyć miałby tylko lotów na Baleary czy wszystkich lotów w Unii Europejskiej.

W głównych centrch turystycznych na Wyspach Balearskich bardzo często dochodzi do ekscesów alkoholowych, a niektórzy turyści upijają się już w samolocie. W maju hiszpańscy policjanci musieli na lotnisku Palma de Mallorca interweniować przy okazji bijatyki na pokładzie samolotu Ryanair. Trzech pijanych mężczyzn biło się podczas całego lotu z Manchesteru na Majorkę.

Spanien Bierkönig auf Ballermann, Mallorca (picture-alliance/dpa/J. Wolf)

"Bierkönig" to ulubiony lokal turystów szukających bardziej rozrywki niż wypoczynku

Władze Majorki chcą zapobiec temu, by na wyspę przybywali chuligańsko zachowujący się turyści. „Niemcy są oczywiście w dalszym ciągu mile widziani” – powiedział nowy burmistrz Palmy Antoni Noguera w wywiadzie dla „Mallorca Magazin”. Faktem jest jednak, że niewielka część niemieckich turystów przysparzała problemów przez libacje i bijatyki. Problematyczne są także grupy neonazistów – wyjaśniał 38-letni lewicowy polityk. „Tego rodzaju turystów sobie nie życzymy” – powiedział, podkreślając przy tym, że władze starają się o lepszą koordynację współpracy policji lokalnej i narodowej. Dąży on poza tym do „nowych dróg kooperacji z niemiecką konsul”. Region Playa, gdzie znajduje się między innymi owiany złą sławą lokal „Ballermann”, zaczyna się zmieniać. Zrzeszenie firm Palma Beach stawia teraz na turystyczne oferty wysokiej jakości, co wspierają lokalne władze – zaznaczył burmistrz, ostrzegając jednak przed kreowaniem „antyniemieckiej fobii”.

04 BG Das erwartet uns im Juli (picture-alliance/dpa/J. Kalaene)

Majorce zależy na innych turystach

Po niedawnych bijatykach między niemieckimi turystami na promenadzie koło „Ballermanna” niemieckojęzyczna gazeta „Mallorca Zeitung” cytowała Noguerę, który określił tego rodzaju turystów mienem „szumowin, których nikt tu nie potrzebuje”.

Od kiedy zarówno w Palma de Mallorca jak i w autonomicznej wspólnocie Balearów od roku 2015 rządzi lewica i socjaliści, widoczne jest dążenie, aby powstrzymać przyjazdy na wyspę nie tylko skrajnych prawicowców, ale także by ukrócić niskobudżetową turystykę i alkoholowe ekscesy.

Na Majorce mile widziani byliby turyści z grubszym portfelem i lepszymi manierami. Władze wspierają z tego względu budowę nowych luksusowych hoteli i modernizację małej gastronomii przy plaży.

 

AFP, DPA / Małgorzata Matzke