Konferencja klimatyczna w Bonn. Teraz chodzi o pieniądze | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 16.11.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Konferencja klimatyczna w Bonn. Teraz chodzi o pieniądze

W jaki sposób finansowana jest ochrona klimatu? Wielcy gracze rozmawiają o tym na konferencji klimatycznej w Bonn.

Kraje uprzemysłowione odpowiedzialne są w prawie 80 proc. za emisję gazów cieplarnianych w okresie ostatnich 150 lat. Lecz z powodu zmian klimatycznych cierpią przede wszystkim biedne kraje południowej półkuli, przynajmniej w obecnej chwili. Z takim stanem rzeczy nie chcą pogodzić się kraje rozwijające się. – Domagamy się od krajów uprzemysłowionych, by wyasygnowały środki na ochronę klimatu – podkreśla Evans Njewa, koordynator ds. finansowych Last Development Countries (LDCs), grupy negocjacyjnej, do której według informacji ONZ należy 48 najbiedniejszych krajów świata.

Wizualizacja poziomu emisji CO2 (w mln ton) z biegiem lat

Wizualizacja poziomu emisji CO2 (w mln ton) z biegiem lat

Przepływ miliardów dolarów

Grupa ta domaga się, aby właśnie w Bonn ustalono zasady wsparcia i finansowania ochrony klimatu.  Ten, kto ponosi odpowiedzialność, ten powinien płacić – tę zasadę kraje członkowskie ONZ uzgodniły w roku 1992. W pierwszej ramowej konwencji klimatycznej kraje uprzemysłowione obiecały, że będą finansowo wspierać biedniejsze państwa w ochronie klimatu. Z tych obietnic powstał kompleksowy system, gdzie operuje się miliardami dolarów.

W najszerszym ujęciu finansowanie ochrony klimatu obejmuje cały przepływ pieniędzy, który służy przyjaznemu dla klimatu rozwojowi – wyjaśnia Jan Kowalzig z organizacji pomocy rozwojowej Oxfam w rozmowie z Deutsche Welle. Dziś pojęcia tego używa się przede wszystkim w odniesieniu do płatności państw uprzemysłowionych, płynących na konta krajów rozwijających się. Pieniądze te docierają tam różnymi drogami.

Jest to np. pomoc rozwojowa bogatych krajów płacona bezpośrednio krajom biedniejszym. Drugim dużym filarem finansowania są fundusze klimatyczne, czyli ogromne konta, na które środki przelewają wspólnie kraje uprzemysłowione, i z których finansowane są projekty w krajach rozwijających się.

Uczestnicy konferencji Green Climate Fund w Berlinie, 20.11.2014

Uczestnicy konferencji Green Climate Fund w Berlinie, 20.11.2014

Fundusze adaptacyjne

Już pierwszego dnia bońskiej konferencji COP23 Niemcy zapowiedziały wpłatę 50 mln euro na fundusz adaptacyjny ONZ. Fundusz ten ma pomóc biedniejszym krajom adaptować się do zmian klimatycznych. Konkretnie oznacza to np. lepsze przygotowanie się na wypadek klęsk żywiołowych jak susze czy anomalie pogodowe. Fundusz ten zapisany został w protokole z Kioto w roku 1997. Państwa uprzemysłowione, wspierając projekty biedniejszych krajów, mogą zapisywać to na konto realizacji swoich własnych celów klimatycznych – wyjaśnia Kowalzig, przyznając, że system ten tymczasem jakby obumierał, po tym jak Rosja, Kanada, Nowa Zelandia i Japonia w roku 2012 odstąpiły od protokołu z Kioto. Fundusze adaptacyjne są jednym ze spornych punktów na bońskiej konferencji. Kraje LDCs chcą, aby fundusz ten utrzymany został także w porozumieniu paryskim, na co kraje uprzemysłowione zasygnalizowały swoją zgodę, lecz chcą rozmawiać o tym dopiero w przyszłym roku. Kowalzig nie rozumie tego stanowiska: – Nie ma żadnego rzeczowego powodu, dla którego nie można by było zadecydować o tym w Bonn.

Green-Climate-Fund

Następnym ważnym narzędziem paryskiego porozumienia klimatycznego jest tzw. Green-Climate-Fund. W przeciwieństwie do funduszu adaptacyjnego, przy pomocy tego „zielonego funduszu" realizowana ma być transformacja całych sektorów gospodarki w krajach rozwijających się na modele niskoemisyjne. Do roku 2018 na jego konto właściwie powinno wpłynąć 10 mld dolarów, ale przypuszczalnie do tego nie dojdzie.

Stany Zjednoczone jako największy donator obiecały 3 mld dolarów. Jednak prezydent Donald Trump wstrzymał te wypłaty wiosną br. Poprzedni prezydent Barack Obama z trzech obiecanych miliardów przekazał tylko jeden. 2,7 mld. dolarów z puli Green-Climate-Fund przewidziane jest na nowe projekty w Afryce, Azji i Europie Wschodniej. Kiedy tylko wyczerpie się 60 proc. środków, fundusz trzeba będzie wcześniej niż planowano uzupełnić – wyjaśnia Kowalzig, zaznaczając, że jeżeli USA faktycznie nie przekażą dwóch dalszych miliardów, nowe środki będzie trzeba uruchomić wcześniej niż planowano.

Sto miliardów rocznie

Szczytnym celem krajów uprzemysłowionych jest przeznaczanie od roku 2020 rokrocznie ogółem 100 mld dolarów na ochronę klimatu w biedniejszych krajach. W sumie tej zawarte są już nakłady na pomoc rozwojową. Według prognoz, 67 mld pochodzić ma z puli finansów publicznych, reszta od prywatnych inwestorów w ramach publiczno-prywatnych projektów. – Buchalteria donatorów jest bardzo kreatywna – krytykuje Kowalzig. Włączają oni w te rozliczenia np. także wydatki niemające nic wspólnego z ochroną klimatu.

– Według naszych obliczeń, z puli publicznej w roku 2020 pochodzić będzie najwyżej 35 mld. Ale nawet gdyby byłoby to owe sto miliardów, dla krajów rozwijających się jest to wciąż jeszcze o wiele za mało. Oxfam obliczył, że w roku 2050 kraje te potrzebowałyby sześciokrotnie więcej.

Tylko jedna piąta tych środków będzie przeznaczona na adaptację klimatyczną. Reszta pieniędzy ma służyć zredukowaniu emisji w biedniejszych krajach. Z takimi proporcjami nie zgadzają się jednak kraje grupy LDCs.  – Potrzebujemy o wiele więcej pieniędzy na adaptację, ponieważ mamy minimalną emisję – krytykuje koordynator finansowy LDCs Njewa.

Projekt infrastrukturalny w Mozambiku finansowany przez niemiecki bank KfW

Projekt infrastrukturalny w Mozambiku finansowany przez niemiecki bank KfW

Oczekiwania związane z Bonn

Na bońskiej konferencji nie ma co spodziewać się wielkiego przełomu w kwestiach finansowych. Kraje rozwijające się chcą rozmawiać o przyszłości funduszy adaptacyjnych i o wyższych przelewach. Kraje przemysłowe są zasadniczo za, ale dopiero na następnej konferencji klimatycznej w roku 2018 w Katowicach. Pomimo tego możliwe jest, że wiele krajów pójdzie przykładem Niemiec. Pod koniec tygodnia być może anonsowane będą dalsze finansowe przekazy.

Patrick Grosse / Małgorzata Matzke

 

Redakcja poleca