Komentarze prasy niemieckiej, sobota 8 maja 2010
8 maja 2010
Choć wybory w Wielkiej Brytani wygrali Torysi, to jednak nie zdobyli większości, która pozwoliłaby im na samodzielne rządy. Po raz pierwszy od 1974 roku Brytyjczycy będą mieli tzw. hung parliament, czyli do uzyskania większości konieczne będą rozmowy koalicyjne.
Süddeutsche Zeitung pisze:
„Brytania stary naród żeglarzy jest ja statek, który zerwał się z kotwicy i płynie bez celu. Jeśli żaden kapitan nie chwyci za ster, może dryfować na otwartym morzu, lub roztrzaskać się o ścianę nadbrzeża. Nie jest wciąż jasne, kto pokieruje tym statkiem przez najbliższe lata. Pewne jest tylko to, że kapitański mostek nie może zbyt długo pozostać bez obsady".
Berliner Zeitung komentuje:
„Brytyjczyków już nie przeraża dawny scenariusz horroru, parlamentu bez większości, rządu koalicyjnego lub mniejszościowego, wręcz przeciwnie, przecież zagłosowali za tym eksperymentem (reformą systemu wyborczego). Kosmopolityczne, zmodernizowane społeczeństwo brytyjskie, w którym tradycyjne środowiska zbliżają się do siebie, chce różnokolorowego rządu. To jest czas na zmiany w Wielkiej Brytanii, na odejście od ideologicznego i przejście do pragmatycznego sposobu rządzenia. Tylko, czy chcą podjąć to ryzyko konserwatyści pod wodzą Camerona czy raczej centrowo-lewicowo nastawieni Liberalni Demokraci pod wodzą Clegga?”.
W piątek (7.05) Bundesrat i Bundesrat przegłosowały ustawę pozwalająca na udzielenie 22,4 mld euro kredytów Grecji. Jeszcze w piątek ustawę podpisał prezydent RFN.
Tabloid Bild Zeitung komentuje:
„Bundestag zajął stanowisko. Grecja otrzyma miliardy. Okay, właśnie po to wybierani są deputowani, by podejmować uchwały. Także te, które uważane są przez obywateli i media za kontrowersyjne. Ale właśnie dlatego nie można wciskać wyborcom ciemnoty. Koalicja może powtarzać tak często jak chce, że kredyty zostaną zwrócone. Ale każdy wie, że już bardziej prawdopodobna jest wygrana na loterii. Każdy wie także, że Grecji nie uda się poprawić w kilka miesięcy to, czego zaniedbywała przez lata. I każdy także wie, że nie ma alternatywy dla udzielenia jej kredytów, co podkreśliła kanclerz Angela Merkel, która suwerennie opanowała bankowy kryzys z końca 2008 roku. Grecki szturm jest dla niej napędem. I tak już zostanie. Następny kryzys na pewno nadejdzie”.
Marcin Antosiewicz
red. odp.: Alexandra Jarecka