Komentarz: Zło dobrem zwyciężaj | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 27.07.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Komentarz: Zło dobrem zwyciężaj

Śmierć księdza zamordowanego przez islamistów we Francji w czasie sprawowanego nabożeństwa wywołuje oburzenie i chęć odwetu. Jednak Kościół wzywa do przeciwstawiania się nienawiści.

Ta barbarzyńska zbrodnia wywołała przerażenie na całym świecie. Brutalny mord na księdzu w jego kościele w czasie sprawowania mszy świętej to przestępstwo, które podważa najstarsze zwyczaje ludzkości, mianowicie to, że miejsca święte – w starożytności świątynie, potem synagogi i kościoły – są absolutnie nietykalne. Tak jak ci, którzy w nich szukają schronienia i bezpieczeństwa.

Ta barbarzyńska zbrodnia trafia już i tak poranioną Francję w samo serce. To laickie państwo, a jednocześnie kraj tak mocno związany z religią. Francja – najstarsza córka Rzymu. Wszyscy znają te małe miejscowości w Normandii czy w Burgundii. Miejscowości, w których centrum znajduje się potężna kościelna budowla i w której od czasu do czasu jakiś starszy ksiądz odprawia proste, ale niezwykle piękne nabożeństwo. Nabożeństwo, którym żyje i które celebruje całym sercem.

W Saint-Etienne-du-Rouvray takim księdzem był 85-letni Jacques Hamel, który niedawno obchodził jubileusz 58 lat kapłaństwa. Nawet 10 lat po przejściu na emeryturę nadal stał przy ołtarzu, na czele swojej wspólnoty parafialnej. Opisywany przez parafian jako kapłan wrażliwy, prosty i uprzejmy. Cieszący się powszechnym szacunkiem. Do tego tak biedny i skromny, jak biedni i skromni są katoliccy duchowni na francuskiej prowincji.

Śmierć godna męczennika

Strack Christoph Kommentarbild App

Autor komentarza Christoph Strack

Jego dwaj oprawcy, którzy wtargnęli do świątyni, kazali mu klęknąć. I gdy ten starszy człowiek próbował się bronić, podcięli mu gardło. Działo się to przy ołtarzu - to była śmierć godna męczennika. Bezbronny starszy człowiek, pogrążony w modlitwie, sprawujący mszę świętą – w przekonaniu katolików pamiątkę i uobecnienie męczeńskiej śmierci Jezusa Chrystusa.

To zresztą nie pierwszy francuski męczennik czasów nowożytnych. W 1996 w Algierii zamordowano siedmiu zakonników – trapistów, których męczeństwo upamiętniono niedawno w Paryżu poświęcając im jeden z placów.

Abp Rouen Dominique Lebrun o śmierci swojego kapłana dowiedział się w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Był wstrząśnięty, a pomimo to wypowiedział piękne słowa: – Kościół katolicki nie zna innej broni niż modlitwa i braterstwo między ludźmi.

Kryje się za tym determinacja, by nie odpowiadać złem na zło i powstrzymać się od odwetu. Przewodniczący Episkopatu Niemiec, kardynał Reinhard Marx, wypowiedział się w tym samym duchu: "Zbrodnia popełniona w Saint-Etienne-du-Rouvray miała zasiać nienawiść, ale my do tego nie dopuścimy". Trzeba zrobić wszystko, by ten czyn nie wywołał nowej fali przemocy.

Zaślepienie sprawców

Pomimo to pozostaje pytanie o zaślepienie sprawców. Pytanie o obłęd systemu tak zwanego Państwa Islamskiego, które celebruje tę śmierć i prowokuje.

Muzułmanie mieszkający w Niemczech na czele ze swoimi liderami potępiają zamordowanie księdza Hamela, tak jak i inne zabójstwa w ostatnich dniach. Są oni wypróbowanymi partnerami w dialogu religii, a pomimo to są bezradni.

Brakuje natomiast reakcji z Rijadu. Kiedy saudyjski wahabizm zdystansuje się od terroru? Kiedy w kazaniach w finansowanych przez Arabię Saudyjską meczetach i szkołach na całym świecie pojawi się potępienie samozwańczych wojowników o tzw. "prawdziwą wiarę"? Nienawiść i barbarzyństwo mają zbyt wielu popleczników. I zbyt wielu tych, którzy akceptują ten koszmar.

Christoph Strack

tł. Bartosz Dudek

Reklama