Komentarz: UE musi zejść na ziemię | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 20.10.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Komentarz: UE musi zejść na ziemię

Ten unijny szczyt odbywa się w sytuacji, gdy Europie pali się grunt pod nogami. Jednak zamiast wielkich wizji, UE potrzebuje praktycznych rozwiązań.

To było przecież tak niedawno. Po przezwyciężeniu kryzysu finansowego jednym z najważniejszych politycznych problemów w Brukseli było to, czy partia, która zwyciężyła w wyborach do Parlamentu Europejskiego powinna wystawić przewodniczącego Komisji Europejskiej. Z dzisiejszej perspektywy to niemal absurd. 

Obecnie nie ma prawie miesiąca, w którym nie pojawiałyby się nowe, głęboko niepokojące problemy dotykające fundamentów UE.

Do zbliżającego się wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE zdążyliśmy się już niemal przyzwyczaić. Jednak tylko decyzja o brexicie, ze wszystkimi jej konsekwencjami, stawia pod znakiem zapytania całą UE. Węgry i Polska odżegnują się od panującego wcześniej oczywistego konsensusu w sprawie praworządności. Hiszpania z powodu katalońskiego separatyzmu znajduje się w najcięższym kryzysie państwa od dziesięcioleci. Niekontrolowana migracja do Europy postawiła kontynent przed trudną próbą wytrzymałości i tworzy ideologiczne podziały, które jeszcze niedawno byłyby nie do pomyślenia. W wielu krajach partie, które chcą ograniczyć integrację unijną lub nawet zrezygnować z członkostwa w UE, cieszą się sporą popularnością.

Poza Europą też nie wygląda to lepiej. Trump, Erdogan czy Putin – na tradycyjnych partnerach nie można już polegać, niektórzy stają się nawet wrogami. A wracając do UE – zamordowania dziennikarki śledczej możnaby spodziewać się w Rosji, ale nie w należącej do Unii Malcie.

Christoph Hasselbach (DW/M.Müller)

Autor komentarza, Christoph Hasselbach, jest korespondentem DW w Brukseli

I to wszystko dzieje się jednocześnie. Nic nie jest już oczywiste, tak jak oczywiste było jeszcze kilka lat temu. Ciągle pogłębiająca się europejska integracja jaką idea przewodnia? To przeszłość.

Pytanie, jak Europa poradzi sobie z tymi problemami. Angela Merkel, dotąd uważana za kluczowego polityka w Europie, jest od czasu wyborów do Bundestagu osłabiona. Nie będzie już mogła pełnić dotychczasowej roli w tak suwerenny sposób jak dotychczas.

Emmanuel Macron oferuje siebie jako odnowiciela i sympatyka europejskiej idei. Ale jego czar pryska, nie tylko we Francji. Jeśli zdołałby zrealizować swoje wizje reform finansowo-politycznych, to poniesie to ze sobą wysokie koszty dla Niemiec. Ale to nie wszystko – Macron ostrzega Unię Europejską przed nowymi umowami handlowymi z państwami trzecimi, ponieważ obywatele mają rzekomo dość globalizacji i powinni być przed nią chronieni. Zamknięcie się przed nieprzyjemnym światem – czy tak wyglądać ma idea Europy?

Zgadza się, że duch czasu wieje w tej chwili w kierunku narodu, tożsamości, odgradzania się. Dlatego propozycja przewodniczącego Komisji Europejskiej Junckera, aby rozszerzyć strefę euro i strefę Schengen na wszystkie państwa UE, jest nie tylko nierealna, ale i  przeciwskuteczna.

To, co Unia Europejska potrzebuje w tej sytuacji, to nie wielkie wizje, lecz klarowne rozwiązania problemów np. nielegalnej migracji – tutaj możnaby osiągnąć zgodność, podobnie jak w kwestii rozszerzenia dostępu do internetu. Także na współpracy w kwestii obronności mogliby skorzystać wszyscy. Są rzeczy, które ten szczyt może pchnąć do przodu. Więcej w tej chwili się nie da, ale przynajmniej to jest do osiągnięcia.

Christoph Hasselbach

tł. Bartosz Dudek