Komentarz: Nadszedł czas na diakonat dla kobiet | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 13.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Komentarz: Nadszedł czas na diakonat dla kobiet

Kobiety dopuszczone do święceń diakonatu w Kościele katolickim? To, nad czym zastanawia się papież Franciszek, pod względem teologicznym nie jest żadną rewolucją - przynajmniej dla Kościoła w Niemczech.

England Priesterinnen

W Kościele anglikańskim również kobiety mogą być księżmi, a nawet biskupami

Może zacznę mój komentarz od pewnego wyznania. Trzy- cztery razy w roku zanoszę w prezencie do pewnego pięknego antykwariatu na sąsiedniej ulicy kilkanaście książek. W czasie jednej z takich wizyt na początku roku wśród publikacji znalazł się liczący 400 stron tom z 1997 roku, a więc z minionego tysiąclecia. Jego tytuł: "Diakonat. Posługa dla kobiet w Kościele?". Była to teologicznie wtedy bardzo pasjonująca lektura. Tyle, że wobec bezruchu watykańskiej kurii w tej sprawie, nie liczyłem, że kiedykolwiek coś się tu zmieni.

Pomyliłem się. Papież Franciszek spotkał się w czwartek z 850 zakonnicami – przełożonymi żeńskich zgromadzeń zakonnych. Siostry zadały mu przygotowane z góry pytanie o diakonat dla kobiet. I co? Papież w swoim swobodnym, spontanicznym stylu opowiedział się za utworzeniem komisji, która zbadać ma możliwości dopuszczenia kobiet do święceń diakonatu.

Konsternacja w Watykanie

Strack Christoph Kommentarbild App

Autor komentarza, Christoph Strack, jest katolickim teologiem, członkiem zarządu Stowarzyszenia Publicystów Katolickich (GKP)

Zapanowała konsternacja. Siostry nie tylko ochoczo porobiły sobie selfie z papieżem, ale i opowiedziały o jego słowach dziennikarzom – zapewne zdawały sobie sprawę z tego, że tak trzeba było zrobić. Sam Watykan okrył się milczeniem, nic nie potwierdzono, nic nie zdementowano. Wkrótce słowa papieża obiegły cały świat, podczas gdy konserwatywni katoliccy blogerzy mówili o "rzekomych" wypowiedziach papieża, które "trzeba zrelatywizować".

Dopiero 24 godziny po tym wydarzeniu Watykan wydał oficjalne oświadczenie potwierdzające słowa papieża. "O diakonacie kobiet myśli sam papież" – napisał redaktor naczelny sekcji niemieckiej radia Watykan Bernd Hagenkord. Rewolucja? Bynajmniej.

O diakonacie dla kobiet mówi się już od 60 lat. Najpóźniej we wczesnych latach dziewięćdziesiątych temat ten był w Niemczech bardzo poważnie dyskutowany pod względem teologicznym. Jeszcze kilka dni temu niemiecki kardynał Karl Lehmann, były, wieloletni przewodniczący Episkopatu, opowiedział się za dopuszczeniem kobiet do święceń diakonatu. Od 1996 roku w Niemczech działa katolicka organizacja "Zrzeszenie Diakonat dla Kobiet", a inna, największa niemiecka katolicka kobieca organizacja w Niemczech od niemal dwudziestu lat obchodzi dzień 29 kwietnia jako "Dzień diakonisy".

Autorami książki, która z mojej biblioteki powędrowała do antykwariatu, jest troje znanych teologów: Albert Biesinger, Marianne Heimbach-Steins, a przede wszystkim Peter Hünermann, honorowy przewodniczący Europejskiego Towarzystwa Teologów Katolickich. To osoba ciesząca się szacunkiem wielu biskupów.

Nie do pomyślenia?

Konklave beginnt Kardinal Karl Lehmann

Kardynał Karl Lehmann od wielu lat jest zwolennikiem dopuszczenia kobiet do święceń diakonatu

Kobiety-diakonisy, nie do pomyślenia? Ależ skąd. We wczesnym Kościele niezależnie od kapłaństwa w charakterze diakonów działali i mężczyźni, i kobiety. Jednak wraz z rosnącą klerykalizacją ten wczesny rozdział historii Kościoła popadł w zapomnienie.

Dopiero Sobór Watykański II (1962-1965) nawiązał do tej tradycji. Od tego czasu w niektórych Kościołach lokalnych działają tak zwani stali diakoni – oczywiście mężczyźni. Duchowni, którzy wspomagają księży, nie podlegając jednak obowiązkowi celibatu.

To, że o dopuszczeniu stałych diakonów do posługi duszpasterskiej mogły zadecydować narodowe Episkopaty było nie tylko odważnym, ale i mądrym krokiem, który pozwolił na uwzględnienie lokalnej kultury bez groźby podziału w Kościele. A więc droga komisjo - w imię papieża do roboty!

Kardynałki?

Kilka dni temu kardynał Walter Kasper powiedział, że na konklawe, w wyborze papieża mogłyby teoretycznie także uczestniczyć kobiety. Dzisiejsze regulacje "nie są prawem boskim, więc można je zmienić".

Kolejny przykład: jeszcze 100 lat temu, w jeszcze bardziej zdominowanym przez mężczyzn Kościele, teoretycznie i kobiety mogły być kardynałami. Wtedy bowiem święcenia nie były warunkiem koniecznym otrzymania godności kardynalskiej, i nierzadko ludzie świeccy bywali podnoszeni do tej godności. Pytanie tylko, czy Kościół oraz ci, którzy obecnie mają w nim coś do powiedzenia, byliby w stanie znieść tyle zmian na raz.

Teolog Hünermann ma 87 lat, kardynał Kasper 83, kardynał Lehmann 80 – cała trójka pamięta tę niezwykłą teologiczną wiosnę po Soborze. Wszyscy trzej są bez wątpienia wiernymi katolikami, znakomicie wykształconymi i przez całe dziesięciolecia służyli Kościołowi. Kto wie, może w sprawie diakonatu stracili nadzieję tak jak ja? A tu, pojawia się 79-letni papież "z końca świata", żeby pokazać, że jednak można.

Dziś rano jeszcze raz spojrzałem na moją półkę. Stoi tam książka pt. "Kapłaństwo kobiet – stan dyskusji w Kościele katolickim". Z 1996 roku. Tej książki już nie oddam do antykwariatu.

Christoph Strack

tł. Bartosz Dudek