Koalicjant odcina się od Merkel. ″Migranci to zagrożenie dla bezpieczeństwa″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 30.07.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Koalicjant odcina się od Merkel. "Migranci to zagrożenie dla bezpieczeństwa"

Bezpieczeństwo kraju można zapewnić tylko ograniczając napływ uchodźców – uważa przewodniczący CSU Horst Seehofer. Tym samym szef koalicyjnej partii zdystansował się od polityki kanclerz Merkel (CDU).

Ministerpräsident Horst Seehofer (CSU)

Premier Bawarii Horst Seehofer (CSU)

Horst Seehofer widzi w imigrantach zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli. – Ograniczenie imigracji jest warunkiem zapewnienia krajowi bezpieczeństwa – powiedział premier Bawarii na zakończenie wyjazdowego posiedzenia rządu tego kraju związkowego. Jednocześnie podkreślił, że ograniczenie napływu migrantów jest też warunkiem integracji społecznej osób, które rzeczywiście potrzebują pomocy.

Szef CSU zaznaczył także, że Bawaria jest otwarta na świat i obowiązuje w niej motto: "cieszymy się życiem i pozwalamy się nim cieszyć innym". Możliwe to jest jednak tylko wówczas, gdy silne państwo będzie mogło zapewnić bezpieczeństwo obywatelom.

Seehofer ponownie zdecydowanie odciął się od polityki imigracyjnej kanclerz Merkel. – Przy całej dobrej woli nie jestem w stanie podpisać się pod sloganem "damy radę" – powiedział szef bawarskiej CSU. Podkreślił, że nie chce kłótni ze swoją siostrzaną partią CDU i dlatego nie mówi tego lekkomyślnie. Jednak musi być realistą i zachowywać się odpowiedzialnie.

Tłem wypowiedzi Seehofera jest ostatnie wystąpienie kanclerz Merkel. W czasie konferencji prasowej w Berlinie Merkel powtórzyła swoje słynne powiedzenie "damy radę", którym posługiwała się w czasie kryzysu migracyjnego. Jednocześnie zapowiedziała, że zrobi wszystko, co w ludzkiej mocy, by zapobiec kolejnym zamachom terrorystycznym.

W wyniku zamachów dokonanych najprawdopodobniej przez islamistów w Wuerzburgu i Ansbach rannych zostało łącznie 20 osób. Obaj zamachowcy zginęli.

Reuter / Bartosz Dudek