Kościół katolicki w RFN: ubywa wiernych | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 20.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Kościół katolicki w RFN: ubywa wiernych

Kościół katolicki w Niemczech traci wiernych. W kościołach jest więcej pogrzebów niż chrztów. Niektórzy decydują się na radykalny krok zerwania z Kościołem. Co skłania do opuszczania Kościoła, a co do pozostania w nim?

Philipp Roth miał pewnego dnia po prostu dość. Po 23 latach. Na Wielkanoc student amerykanistyki z Moguncji wziął udział w tak zwanym "Święcie zająca", które współorganizują "Bezbożni humaniści z okręgu Rheinhessen". Tam Roth publicznie wyjaśnił przyczyny wystąpienia z Kościoła rzymsko-katolickiego.

Najważniejszą przyczyną jest to, że nie wierzy on w Boga. - Nie wierzę, by istniała jakaś boska istota. Poza tym Kościół katolicki ma bardzo negatywny wpływ na zwalczanie choroby AIDS w Afryce, dyskryminuje homoseksualistów, dyskryminuje kobiety i systematycznie kryje pedofilnych księży - argumentuje.

Missbrauch in der Kirche Flash-Galerie

Systematyczne krycie księży-pedofilów jest jednym z powodów wystąpienia Rotha z Kościoła

Rozczarowany instytucją Kościoła

Sceptycyzm wobec instytucji Kościoła tkwi u Phlippa Rotha jeszcze głębiej. Opowiada, że - w jego pojęciu - manipulowano nim i indoktrynowano go, gdy był jeszcze dzieckiem. Dziś uważa za przestępstwo to, "że dzieci uczęszczające na naukę przygotowawczą do spowiedzi i Komunii św. wychowuje się na ,potulne owieczki', którym wpaja się strach przed grzechem, który mogą przezwyciężyć jedynie po wyspowiadaniu się".

Kirche pro und contra

Philip Roth upublicznił swoje wystąpienie z Kościoła

Nie wszystko złe

- Oczywiście nie wszystko jest złe, co jest związane z Kościołem - uważa Roth. On sam dostrzega pozytywne aspekty jak poczucie wspólnoty, zaangażowanie społeczne. - Ale to może znaleźć również poza Kościołem, w różnego rodzaju organizacjach czy inicjatywach - dodaje.

Roth jest przekonany, że poza Kościołem można lepiej urzeczywistniać wartości humanistyczne, ponieważ tam nie panuje udawana pobożność.

Osoby świeckie pracują nad zmianami

Infografik Katholische Kirche: Austritte und Eintritte

Wystąpienia z Kościoła katolickiego i wstąpienia w latach 1990-2010

Inaczej widzi to 64-letni programista Adalbert Duhr z Nieder-Olm. Po tym, jak jego dorosłe już dzieci "wyfrunęły z gniazda", zaczął się mocno angażować w życie parafii. Twierdzi, że nie jest żadną "potulną owieczką", od której wymaga się posłuszeństwa. W jego parafii prężnie działa ruch osób świeckich i to nie tylko w sferze socjalnej, lecz również liturgiczej.

Angażować się zamiast rezygnować

Kirche pro und contra

Adalbert Duhr woli się angażować i wpływać na zmiany w Kościele

Adalbert Duhr nie ukrywa, że złości go niechęć oficjalnego Kościoła katolickiego do reform. Wiele niemieckich katolików życzy sobie, by w Kościele można było wyświęcać na księży kobiety, by do eucharystii mogły przystępować pary z rozwiedzionych związków, albo pary ewangelicko-katolickie. Życzą sobie również zniesienia celibatu. Duhr podkreśla, że wśród wiernych panuje coraz większe niezadowolenie, i że niektóre parafie są bardziej postępowe niż się myśli. Dlatego nie rezygnuje, lecz stawia na politykę drobnych kroków w kierunku bardziej "liberalnego" Kościoła. Uważa, że w Kościele trzeba pozostać, żeby coś zmienić. Twierdzi, że chętnie porozmawiałby z osobami, które zdecydowały się wystąpić z Kościoła jak Philipp Roth.

W jego przekonaniu nie wolno ignorować krytyków Kościoła. - Chcemy napisać do ludzi, którzy wystąpili z Kościoła, żeby się dowiedzieć, dlaczego i jakie motywy nimi kierowały. W tym celu opracowaliśmy nawet mały kwestionariusz; po prostu, żeby się dowiedzieć, co się za tymi decyzjami kryje - dodaje.

Thomas Klatt / Iwona D. Metzner

red. odp.: Małgorzata Matzke / du

Reklama