Kariera naukowa - czy to w ogóle ma sens? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 13.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Kariera naukowa - czy to w ogóle ma sens?

Krótkoterminowe umowy, częste przeprowadzki i niskie zarobki - tak wygląda kariera naukowa w Niemczech. Eksperci od oświaty żądają zmian i lepszych warunków pracy dla naukowców.

Decydując się na rozpoczęcie studiów doktoranckich Wiebke Esdar była świadoma tego, że wybrała sobie drogę najeżoną trudnościami - Na pierwszym roku często zastanawiałam się jak to będzie - mówi 28-latka, pisząca pracę doktorską na uniwersytecie w Bielefeld. Początkowo brała udział w projekcie naukowym, następnie została zatrudniona na 1/4 etatu, co wraz z otrzymywanym stypendium pozwoliło jej utrzymać się. Esdar nie wie jednak co dalej - Moja szefowa bardzo chętnie zaproponowałaby mi dalszą współpracę, nie wiem jednak czy dostanie fundusze na dalsze projekty naukowe - mówi zatroskana.

Studentinnen an der Goethe-Universität in Frankfurt

Młodzi naukowcy narzekają na warunki pracy w Niemczech

W podobnej sytuacji jak Esdar znajduje się 200 tysięcy doktorantów w Niemczech. Warunki, w których uzyskują tytuł są dość marne, do tego dochodzi praca na pół etatu, umowy na czas określony i ciągła zawodowa niepewność. Dotyczy to również postdoców, którzy do uzyskania tytułu profesora nie mogą liczyć na stałą posadę. Z tego też powodu, zagraniczni naukowcy omijają niemieckie uczelnie wyższe szerokim łukiem, a niemieccy badacze, otrzymując interesującą ofertę pracy na renomowanym uniwersytecie za granicą, bez wahania pakują walizki.

Stała praca zamiast krótkoterminowych umów

Dlatego też Związek Zawodowy Wychowanie i Nauka (GEW), zajmujący się reformami polityki personalnej na uczelniach wyższych, żąda zasadniczych zmian. Już 2 lata temu podczas konferencji naukowej "GEW-Wissenschaftskonferenz 2010" napisano tzw. "Manifest templiński" ("Templiner Manifest"), zawierający łącznie dziesięć żądań, dotyczących m.in. lepszych warunków pracy dla doktorantów, czy nowych perspektyw dla osób będących na stażu podoktorskim.

Symbolbild- Ärzte untersuchen Röntgenaufnahmen

Zrobienie kariery naukowej w Niemczech jest mozolną pracą naszpikowaną wieloma trudnościami

Na tegorocznej konferencji naukowej w Herrsching koło Monachium opracowano tzw. "Kodeks Herrschiński" (Herrschinger Kodex), na mocy którego szkoły wyższe zobowiązują się do poprawy warunków pracy zatrudnianych naukowców. Dokument zostanie przedstawiony w listopadzie, a jego przesłanie jest jednoznaczne: Jeśli niemieccy badacze mają liczyć się na arenie międzynarodowej, musi się coś w końcu zmienić. - Umowy na czas określony są podpisywane na coraz krótsze okresy, co przyczynia się do tego, że drogi do kariery w tej branży są bardzo niepewne - mówi Andreas Keller z GEW.

Obce słowo "Tenure Track"

Coraz większą popularność w Niemczech zyskuje obecnie metoda "Tenure-Track", którą w Anglii i Stanach Zjednoczonych stosuje się od dawna. Krótko po obronie tytułu doktora, narybek naukowy otrzymuje sześcioletnią posadę asystenta profesora, która gwarantuje mu stałą pensję oraz wiąże się z przejęciem pewnej odpowiedzialności. Jeśli młody naukowiec wykaże się, ma szansę awansować i zostać współpracownikiem profesora. Presja jednak pozostaje, gdyż nie jest wykluczone, że w przeciągu tych sześciu lat zostanie on zwolniony.

Grünalge Grünalgen-Kultur

"Osoby na stażu podoktorskim muszą mieć perspektywę pozostania na uniwersytecie"

Nowe szanse

Związek Zawodowy Wychowanie i Nauka koncentruje się obecnie na stworzeniu miejsc pracy dla osób z dyplomem doktora, nie będących jeszcze profesorami. - Osoby na stażu podoktorskim muszą mieć perspektywę pozostania na uniwersytecie - apeluje Keller - To, czy uczelnie wyższe zaakceptują kodeks i wcielą go w życie, jest wątpliwe. Z ich punktu widzenia system funkcjonuje bez zarzutów, posiadają w końcu tanią siłą roboczą, która jest bardzo aktywna w edukacji i na polu naukowym.

Britta Mersch/ Patrycja Osęka

red.odp.: Iwona D. Metzner

Reklama