Amerykańskie bazy w Niemczech. Jakie jest ich znaczenie?
4 maja 2026
Prezydentowi USA najwyraźniej nie spodobały się ostatnie wypowiedzi kanclerza Merza na temat wojny z Iranem. – Merz nie ma pojęcia, o czym mówi – oburzył się Donald Trump.
Na początku tygodnia Merz zarzucił mu, że Amerykanie „najwyraźniej nie mają żadnej strategii” w stosunku do Teheranu: – Cały naród jest poniżany przez irańskie władze – stwierdził Merz, wzbudzając gniew prezydenta USA.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Trump najpierw zagroził zmniejszeniem obecności wojsk amerykańskich w Niemczech, a następnie zapowiedział redukcję amerykańskiego kontyngentu o 5 tysięcy.
„Zmniejszymy liczbę żołnierzy o znacznie więcej niż 5 tysięcy” – oznajmił następnego dnia, w niedzielę. Proces ten ma zostać zakończony w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy.
O złagodzenie napięć starał się minister obrony Boris Pistorius, podkreślając wspólne interesy Niemiec, Europy i USA. Jednocześnie zaznaczył, że Europejczycy muszą wziąć na siebie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo. Obecnie w Niemczech stacjonuje od 35. do 39. tysięcy żołnierzy amerykańskich.
Jakie są najważniejsze bazy amerykańskie w Niemczech?
Nie jest to pierwszy raz, kiedy prezydent USA rozważa częściowe wycofanie żołnierzy amerykańskich, przy czym amerykańskie obiekty wojskowe w Niemczech odgrywają ważną rolę daleko poza granicami kraju.
Żołnierze amerykańscy stacjonujący w Niemczech rozmieszczeni są w około 20 lokalizacjach, zwłaszcza na południu i południowym zachodzie kraju – jeśli dodać do tego mniejsze magazyny wojskowe, liczba ta wzrasta nawet do około 40 lokalizacji.
Ramstein i Spangdahlem, czyli największe bazy
Baza lotnicza Ramstein w Nadrenii-Palatynacie jest największą bazą wojskową USA poza terytorium Stanów Zjednoczonych. Stanowi ona logistyczny węzeł przesiadkowy dla żołnierzy, sprzętu i ładunków transportowanych na Bliski Wschód, do Afryki lub Europy Wschodniej.
Ramstein jest siedzibą dowództwa Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Europie oraz centrum dowodzenia NATO odpowiedzialnym za wojskowy nadzór przestrzeni powietrznej wszystkich europejskich partnerów NATO.
Ponadto baza lotnicza mieści satelitarną stację przekaźnikową, która ma ogromne znaczenie dla operacji amerykańskich dronów bojowych, na przykład na Bliskim Wschodzie. Baza lotnicza w Ramstein pełni rolę kluczowego pośrednika w takich operacjach, ponieważ ze względu na kulistość Ziemi, sygnał radiowy nie może zostać wysłany bezpośrednio z USA do drona znajdującego się np. nad Afryką czy Bliskim Wschodem.
Baza ma również ogromne znaczenie, ponieważ ranni żołnierze z Europy, Afryki lub Bliskiego Wschodu są transportowani samolotami do Ramstein i leczeni w bezpośrednio sąsiadującym z nią Landstuhl Regional Medical Center, największym szpitalu wojskowym USA poza terytorium Stanów Zjednoczonych. Obie placówki wchodzą w skład Kaiserslautern Military Community (KMC), która obejmuje ponad 50 tysięcy Amerykanów – żołnierzy, pracowników cywilnych i ich rodziny.
Około 120 kilometrów na północny zachód znajduje się baza lotnicza Spangdahlem, druga co do wielkości baza Sił Powietrznych USA w Niemczech. W odróżnieniu od Ramstein, Spangdahlem jest przede wszystkim operacyjną bazą bojową.
Stacjonuje tu eskadra myśliwska wyposażona w około 20 samolotów bojowych F-16, która ma pełnić rolę szybkiego oddziału reagowania w czasach wojny i kryzysów. Eskadra służy do zabezpieczenia wschodniego skrzydła NATO i specjalizuje się w neutralizowaniu wrogiej obrony powietrznej w razie zagrożenia.
Stuttgart i Wiesbaden, czyli strategiczny mózg
Podczas gdy Ramstein i Spangdahlem są czymś w rodzaju „operacyjnych pięści” amerykańskich sił zbrojnych, Stuttgart i Wiesbaden uchodzą za ich „strategiczny mózg”. W Stuttgarcie znajduje się bowiem zarówno kwatera główna Dowództwa Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Europie (EUCOM), jak i Dowództwa Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Afryce (AFRICOM).
To stąd kierowane są wszystkie działania wojskowe USA na tych dwóch kontynentach. W Wiesbaden znajduje się ponadto kwatera główna wszystkich sił lądowych USA w Europie i Afryce. Koordynuje się tu również dostawy broni z Zachodu oraz programy szkoleniowe dla armii ukraińskiej.
Grafenwöhr i Hohenfels, czyli centra szkoleniowe
W tych dwóch bawarskich gminach na wschód od Norymbergi znajduje się Joint Multinational Readiness Center (JMRC), najważniejsze centrum szkoleniowe amerykańskich sił zbrojnych w Europie. Grafenwöhr jest siedzibą jednego z największych i najnowocześniejszych poligonów wojskowych na świecie, w którym odbywają się ćwiczenia z wykorzystaniem systemów uzbrojenia z użyciem ostrej amunicji.
W Hohenfels odtwarza się realistyczne scenariusze wojenne w sztucznych wioskach – częściowo z udziałem cywilów jako statystów. W obu tych lokalizacjach co roku szkolą się tysiące żołnierzy NATO w celu poprawy współpracy międzypaństwowej.
Büchel
Baza lotnicza Büchel w Nadrenii-Palatynacie uchodzi za jedyną pozostałą lokalizację broni jądrowej w Niemczech – choć ani Stany Zjednoczone, ani Niemcy nigdy tego oficjalnie nie potwierdziły.
Niemcy – podobnie jak inne kraje europejskie biorą udział w programie NATO Nuclear Sharing. Oznacza to, że Stany Zjednoczone przechowują w Europie broń jądrową, która w razie zagrożenia zostanie przetransportowana do celu przez samoloty europejskich partnerów z NATO.
Szacuje się, na przykład według sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem SIPRI, że Stany Zjednoczone stacjonują tu od 15 do 20 taktycznych bomb atomowych. W bazie lotniczej stacjonuje specjalnie wyszkolona taktyczna eskadra sił powietrznych Bundeswehry, a także amerykańska eskadra wsparcia amunicyjnego, odpowiedzialna za konserwację i utrzymanie broni przechowywanej w tym miejscu.
Dlaczego w Niemczech jest tak wiele amerykańskich baz?
Ma to swoje źródło w następstwach II wojny światowej. Po zwycięstwie aliantów nad nazistowskimi Niemcami zachodnia część kraju, późniejsza Republika Federalna Niemiec (RFN), została podzielona na trzy strefy okupacyjne: brytyjską, francuską i amerykańską. Ta ostatnia obejmowała przede wszystkim południe i południowy zachód Niemiec, dlatego do dziś właśnie tam koncentrują się siły amerykańskie.
Wraz z nadejściem zimnej wojny znaczenie (zachodnich) Niemiec zmieniło się z pokonanego kraju na sojusznika Stanów Zjednoczonych: Republika Federalna była państwem granicznym, bezpośrednio sąsiadującym z NRD i Czechosłowacją, dwoma krajami Układu Warszawskiego.
Zarówno mieszkańcy zachodnich Niemiec, jak i Amerykanie byli zainteresowani rozbudową trwałej obecności wojskowej USA, która miała służyć jako środek odstraszający wobec Związku Radzieckiego. W 1985 r. stacjonowało tu czasami nawet ponad 250 tysięcy żołnierzy amerykańskich.
Również po upadku reżimu radzieckiego w latach 1989/90 położenie geograficzne Niemiec w centrum Europy pozostawało strategicznie korzystne dla USA. Istniejące bazy były nadal wykorzystywane do wspierania operacji wojskowych USA – na przykład na Bliskim Wschodzie i w Afryce, ale także do zabezpieczenia wschodniej flanki NATO przed Rosją – mimo że od tego czasu liczba stacjonujących w tym kraju żołnierzy amerykańskich stale spadała.
Jakie jest znaczenie gospodarcze baz?
Amerykańskie bazy wojskowe stanowią niezwykle ważny czynnik gospodarczy. Wiele z nich mieści się w wiejskich regionach, raczej słabo rozwiniętych; tam armia amerykańska jest często największym inwestorem i pracodawcą.
Ponad 10 tysięcy niemieckich pracowników cywilnych pracuje bezpośrednio dla armii amerykańskiej. Pośrednio – w firmach dostawczych, w sektorze budowlanym lub w branży usługowej – według szacunków zależy od niej ponad 70 tysięcy niemieckich miejsc pracy.
Stany Zjednoczone inwestują co roku miliardy euro w funkcjonowanie, rozbudowę i modernizację swoich niemieckich baz. Ponadto amerykańscy żołnierze i ich rodziny wydają znaczną część swoich żołdów w niemieckich sklepach i przedsiębiorstwach handlowych: w ten sposób sama społeczność wojskowa w Kaiserslautern wnosi rocznie do 3,5 miliarda euro do regionalnej gospodarki.
Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji Niemieckiej DW.
Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>