Ischinger: „Konflikty nie znają granic” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 11.02.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Ischinger: „Konflikty nie znają granic”

Jeśli Państwo Islamskie (PI) poszerzyłoby swój stan posiadania w Libii, UE być może musi tam interweniować – twierdzi szef monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger w wywiadzie dla DW.

DW: Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa odbędzie się w burzliwych czasach. Który z tematów, który ma być na niej dyskutowany, jest dla Pana najważniejszy?

Wolfgang Ischinger: Głównym tematem są konflikty transgraniczne. Wojna w Syrii, która stała się konfliktem regionalnym, ataki cybernetyczne, terror dżihadystów – wszystkie te wyzwania mają charakter transgraniczny. Nie udało nam się jeszcze rozwiązać ich wspólnie. Kilka państw stara się znaleźć własne, narodowe rozwiązania, lecz takich rozwiązań nie ma.

Sekretarz generalny NATO Stoltenberg opowiedział się niedawno za reaktywowaniem Rady NATO-Rosja. Pan poparł tę propozycję. Czy sądzi Pan, że Moskwa przychyli się do niej, mimo że Niemcy prawie podwoiły wydatki na zbrojenia, a Stany Zjednoczone zamierzają znacznie zwiększyć wydatki na obronę Europy?

A dlaczego Rosja nie miałaby podchwycić tej propozycji? W Moskwie nikogo nie dziwi, że Zachód zwiększa wydatki na modernizację sił zbrojnych, bo to od dawna było konieczne.

Kryzys migracyjny w Europie jest wciąż nierozwiązany, a do tego dodatkowo różni on państwa członkowskie UE. Jakie mogłoby być możliwe rozwiązanie tej sytuacji?

Europa musi najpierw wypracować kompromis ws. relokacji migrantów. Następnie potrzebujemy pilnie kompleksowej strategii zakończenia wojny w Syrii. Nie dojdzie do tego bez rzeczywistego porozumienia także z Moskwą, Rijadem i Teheranem, niezależnie od tego, jak trudne jest to zadanie. W tej sprawie UE mogłaby zwiększyć swe zabiegi dyplomatyczne. Po trzecie, musimy pilnie zorganizować pomoc dla uchodźców na miejscu, a więc w regionie, z którego pochodzą.

Państwo Islamskie najwyraźniej straciło w Syrii i Iraku grunt pod nogami, równocześnie terroryści rozbudowują swoje wpływy w Libii i gdzie indziej. Jak naprawdę PI jest niebezpieczne dla tego regionu, ale i poza nim?

PI odnosiło wielkie sukcesy w wypełnianiu próżni władzy na dużych obszarach Bliskiego Wschodu. Ugrupowanie to jest silniejsze niż kiedykolwiek była silna Al-Kaida, szczególnie w Europie, gdzie jest silnie usieciowione i prowadzi z wielkim powodzeniem w internecie rekrutację i operacje propagandowe. Państwo Islamskie będzie jeszcze długo stanowiło problem dla Europy. Niewykluczona jest wojskowa interwencja UE w Libii jeśli PI poszerzałoby stan posiadania. Nota bene jest to tylko jeden z wielu powodów, dla których Europa powinna opracować wspólną i do tego także wiarygodną politykę bezpieczeństwa i politykę obronną.

Rozmowę prowadził Michael Knigge / opr. Barbara Cöllen

Wolfgang Ischinger jest przewodniczącym monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa i długoletnim niemieckim dyplomatą.

Reklama