Ile kosztuje Cię Twój pupil? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 27.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Ile kosztuje Cię Twój pupil?

Karma, kuwety, weterynarz, ubezpieczenia przez ok. 14 lat. Czy grozi Ci, miłośniku czworonogów, drenaż portfela? Sprawdźmy.

W niemal co trzecim niemieckim gospodarstwie domowym żyje zwierzę. Najczęściej jest to pies lub kot. Na opiekę i zapewnienie komfortu życia swoim pupilom Niemcy wydają rocznie ponad dziewięć milardów euro. Dla porównania: to tyle, ile turyści zostawili w 2014 roku w Holandii i jedna trzecia sumy, którą w ciągu najbliższej dekady Polska wyda na sprzęt wojskowy (33,6 mld euro).

To zupełnie nowa, rekordowa kwota, a wydatki na zwierzęta okazują się być jednym z ważniejszych czynników rozwoju przynajmniej kilku branż. Producenci żywności dla zwierząt zanotowali w ubiegłym roku wzrost rocznych obrotów o3,5 procent. Ponad 35 procent gospodarstw domowych posiada przynajmniej jedno zwierzę. Wprawdzie statystycy nie mogą doliczyć się żółwi, ale można założyć, że w Niemczech mieszka ponad 27 milionów zwierząt.

Kot czy pies?

Niekwestionowanymi ulubieńcami zachodnich sąsiadów Polaków są koty (których w Niemczech żyje ponad 8 mln) oraz psy (prawie 5,5 mln). Tuż za nimi plasują się króliki, świnki morskie i chomiki, krórych w niemieckich domach żyje łącznie niemal 5 mln.

Popyt na produkty dla zwierząt przekłada się od dawna już nie tylko na wzrost obrotów specjalistycznych sklepów zoologicznych. Interes wyczuły także sieci drogeryjne i dyskontowe. W większych miastach typu Kolonia czy Monachium ponad 7 proc. obrotu supermarketów stanowi asorytment dla zwierząt.

Również małe zwierzęta to poważny zastrzyk finansowy dla wielu przedsiębiorstw z wielu branż. Koszty utrzymania wyjątkowo często wybieranych szczególnie przez dzieci świnek morskich, to około 20 euro miesięcznie (czyli 80 PLN).

Za co niemieckie gmniny kochają zwierzęta?

Zwierzęta poruszają miliony serc, a przez to miliardy euro. Martina Glitz, właścielka zwierzęcych delikatesów, twierdzi, że właściciele średniej wielkości psa zostawiają w kasie jedynie za karmę ok. 30 euro. Do tego dochodzą wydatki na łakocie i zabawki. To kolejnych 15 euro. Nie do przecenienia są wydatki na weterynarza, którego usługi w Niemczech są wyjątkowo drogie. Rocznie mogą sięgnąć 300 euro. Mnożąc to przez średnią długość życia zwierzaka – 14 lat – daje to naprawdę imponującą sumę.

Do tego dochodzą inwestycje związane z oprzyrządowaniem potrzebnym do opieki nad czworonogiem. – Tylko obroża to wydatek rzędu 30 euro - mówi Martina Glitz - Smycz to kolejne 30, kosz - mniej więcej tyle samo. Szybko dobijamy do kwoty 100 euro miesięcznie – wylicza.

Sam zakup psa to często spora inwestycja. Zależnie od rasy hodowcy żądają od 700 do 1000 euro. Do tego dochodzi wychowanie, czyli tresura psiaka w szkole dla psów. To często program obowiązkowy wielu hodowców. Nierzadko godzina w szkole psich manier kosztuje 50 euro.

Na pierwszy rzut oka może się wydawawać, że kot jest tańszy w urzymaniu. - Nic bardziej mylnego - twierdzu ekspertka. Jej zdaniem poziom wydatków na kota w niczym nie ustępuje wydatkom na psa. W przypadku kota również należy liczyć się z uszczupleniem portfela o co najmniej 80 euro. Chyba, że uwzględnimy aspekt podatkowy: w zależności od landu niemieckie gminy kasują od 50 do 300 euro rocznie za zwierzaka. Póki co, koty pozostają niewidoczne dla systemu podatkowego.

Kabrioletem? tylko w słonecznych okularach!

„Głęboka miłość” do zwierząt może być „głębokim drenażem” portfela. Są właściciele, którzy gotowi są zapłacić 20 euro za „Trzygwiazdkową książkę kucharską dla psów“ i sami sięgnąć po chochlę. Wszystko to przyczyniło się do tego, że zwierzęcy biznes urósł do gigantycznych wymiarów i śmiało można odnieść wrażenie, że w dziedzinie pielęgnacji nad zwierzętami dla producentów i właścicieli czworonogów nie ma rzeczy niemożliwych: od pedicure z obowiązkowym lakierowaniem paznokci w kolorze lakieru właścicielki po odblaskowe okulary ochronne do jazdy kabrioletem w cenie - bagatela - 80 euro.

Psy to także pociecha i duża nadzieja branży ubezpieczeniowej.Według zapisów kodeksu cywilnego, który nakłada na posiadaczy czworonogów obowiązek pokrywania szkód wyrządzonych przez zwierzęta, rośnie ilość zawieranych polis OC. Roczny koszt takiej polisy to wydatek między 70 a 180 euro. Bardzo sprytne firmy ubezpieczeniowe oferują już ubezpieczenia zdrowotne, które w zależności od pakietu świadczeń oscylują między 150 a 400 euro.

Niemcy z wydatkami na poziomie 9 miliardów euro znajdują się w europejskiej czołówce, a zdaniem znawców branży już niedługo mogą zepchnąć z podium obecnego lidera – Wielką Brytanię.

Redakcja poleca