1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

"Hondius" już w Rotterdamie. WHO: ryzyko epidemii niewielkie

Bartosz Dudek opracowanie
18 maja 2026

Dotknięty wybuchem hantawirusa wycieczkowiec „Hondius” zakończył swoją podróż w Rotterdamie. Pierwsze z pozostających jeszcze na pokładzie 27 osób zeszły na ląd.

https://p.dw.com/p/5DwPF
Statek wycieczkowy w porcie, w tle dźwigi i inne statki
"Hondius" wpływa do portu w Rotterdamie (18.05.2026)Zdjęcie: Piroschka van de Wouw/REUTERS

Na pokładzie "Hondiusa" do Rotterdamu przybyło 25 członków załogi oraz dwóch pracowników medycznych, którzy po ewakuacji wszystkich pasażerów pozostali na pokładzie. Przy wpływaniu do portu mieli na sobie maseczki ochronne; kilka godzin po przybyciu pierwsi z nich opuścili statek. Teraz czeka ich dłuższa kwarantanna.

Na pokładzie „Hondiusa” podczas rejsu z Argentyny na Wyspy Zielonego Przylądka doszło do wybuchu hantawirusa. Zmarło trzech pasażerów, w tym obywatelka Niemiec i holenderskie małżeństwo.

Według zestawienia agencji AFP, opartego na oficjalnych danych, wirus został dotąd potwierdzony u siedmiu pacjentów, u ósmego zakażenie uznaje się za prawdopodobne. Ostatnio w niedzielę u ewakuowanego ze statku do Kanady pasażera potwierdzono wynik pozytywny.

Okrojona załoga, polski kapitan

Ponad tydzień temu ponad 120 pasażerów i członków załogi opuściło statek wycieczkowy i z Teneryfy specjalnymi samolotami udało się w podróż powrotną do domu. Ze względu na długi okres inkubacji i potencjalnie śmiertelny przebieg infekcji osoby ewakuowane z „Hondiusa” są nadal monitorowane medycznie.

Po akcji ewakuacyjnej na pokładzie pozostała jedynie okrojona załoga składająca się z 25 osób, którym do Rotterdamu towarzyszyło dwóch pracowników medycznych. Jak podaje holenderski organizator rejsów Oceanwide Expeditions, okrojona załoga to 17 Filipińczyków, czterech Holendrów, czterech Ukraińców, Rosjanin i polski kapitan Jan Dobrogowski.

Chociaż wszystkie 27 osób na pokładzie do końca pozostawało bez objawów, według podanych informacji, po zejściu na ląd muszą one na razie przejść kwarantannę lub izolację domową. W tym celu w porcie Rotterdam zbudowano kontenerową wioskę. Statek ma zostać, według Oceanwide Expeditions, dokładnie wyczyszczony i zdezynfekowany.

Ubrane w kombinezony ochronne osoby wchodzą na pokład statku
Przybyciu wycieczkowca towarzyszyły specjalne środki ostrożnościZdjęcie: Yves Herman/REUTERS

WHO: ryzysko epidemii niskie

Ciało Niemki miało zostać, zgodnie z informacjami władz, przejęte ze statku przez wyspecjalizowaną firmę pogrzebową. Jak powiedziała agencji AFP szefowa urzędu zdrowia regionu Rotterdam-Rijnmond, Yvonne van Duijnhoven, w porozumieniu z rodziną zostanie ono przewiezione do krematorium w pobliżu lotniska Amsterdam Schiphol i skremowane. Prochy zostaną następnie przekazane rodzinie.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nadal ocenia ryzyko związane z wybuchem hantawirusa na „Hondiusie” dla ogółu społeczeństwa jako niskie. Co prawda mogą pojawić się kolejne przypadki wśród pasażerów i członków załogi, którzy mieli kontakt z wirusem przed wprowadzeniem środków ochronnych, poinformowała WHO w niedzielę wieczorem. Ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się będzie jednak teraz maleć.

Szczep wirusa, który rozprzestrzeniał się na „Hondius”, to wirus Andes. Jest to jedyny szczep hantawirusa, który może być przenoszony z człowieka na człowieka. Na tego powodującego ciężkie choroby układu oddechowego wirusa nie ma ani szczepionki, ani skutecznego lekarstwa.

(AFP/du)

Dudek Bartosz Kommentarbild App
Bartosz Dudek Redaktor naczelny Sekcji Polskiej DW
Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej