Hiszpania: Puigdemont gra na zwłokę. Rząd w Madrycie daje mu czas do czwartku | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 16.10.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Hiszpania: Puigdemont gra na zwłokę. Rząd w Madrycie daje mu czas do czwartku

Do czwartku (19.10.2017) premier Katalonii Carles Puigdemont ma zadeklarować, czy region uważa się za niepodległy, czy nie. Takie ultimatum postawiła mu w poniedziałek wicepremier Soraya Saenz de Santamaria.

W sporze o dążenia niepodległościowe Katalonii rząd w Madrycie postawił regionowi kolejne ultimatum. Do czwartku (19.10.2017) szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont musi jasno powiedzieć, że nie ogłosił niepodległości regionu – poinformowała w poniedziałek (16.10.2017) wicepremier Hiszpanii Soraya Saenz de Santamaria. Każdy dialog musi się odbywać w ramach obowiązującego prawa – dodała wicepremier. Podkreśliła, że stanowisko rządu w Madrycie wspiera większość hiszpańskiego parlamentu.

Wymijająca odpowiedź na pierwsze ultimatum

W pierwszym terminie wyznaczonym przez Madryt Puigdemont miał zająć zdecydowane stanowisko do poniedziałku, godziny 10 rano i odpowiedzieć, czy ogłosił niepodległość swojego regionu, czy nie. Zamiast konkretów szef katalońskiego rządu odpowiedział wymijająco i ponownie wezwał premiera Hiszpanii Mariano Rajoya do dialogu.

Polityczne rozwiązanie

W potwierdzonym przez obydwie strony liście do Rajoya, opublikowanym przez katalońskie media, Puigdemont wzywa rząd w Madrycie do rozmów na temat przyszłości tego najsilniejszego gospodarczo regionu Hiszpanii. „Naszym głównym celem w następnych dwóch miesiącach będzie skłonienie Pana do dialogu” – głosi list. W rozmowach mają uczestniczyć „międzynarodowe, hiszpańskie i katalońskie osobistości życia publicznego”. Konflikt między Madrytem i Barceloną wymaga „politycznego rozwiązania”.

W ultimatum wyznaczonym do poniedziałku Madryt zażądał od Puigdemonta, by do 10 rano skonkretyzował swoje stanowisko i powiedział, czy w swoim zagmatwanym przemówieniu wygłoszonym w parlamencie Katalonii we wtorek 10 października rzeczywiście proklamował niepodległość regionu.

Tylko „tak” lub „nie”

Minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Juan Ignacio Zoido ostrzegł w miniony weekend, że nie zaakceptuje wymijającej lub dwuznacznej odpowiedzi. Dopuszczalne są tylko „tak” albo „nie”. Jeżeli z Katalonii nie przyjdzie jednoznaczna odpowiedź, Madryt „wyjdzie z założenia, że została ogłoszona niepodległość”.

Po tym, jak Puigdemont nie zajął jasnego stanowiska i wyraźnie gra na zwłokę, zgodnie z drugim ultimatum ma teraz czas do czwartku, godz. 10:00, by rzeczywiście przerwać dążenia niepodległościowe Katalonii i zgodnie z konstytucją podporządkować się centralenmu rządowi w Madrycie.

Spanien Rajoy im Parlament (picture-alliance/dpa/P. White)

Oponent Mariano Rajoy w hiszpańskim parlamencie

Premier Mariano Rajoy nadmienił w swoim pisemnym ultimatum, że nie wyklucza uaktywnienia art. 155 konstytucji. Przewiduje on m.in. pozbawienie władzy przywództwa każdej z 17 wspólnot autonomicznych Hiszpanii, która nie przestrzega porządku konstytucyjnego.

Wbrew woli Madrytu i orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego regionalny rząd w Barcelonie przeprowadził 1 października „wiążące referendum” ws. niezależności Katalonii. Blisko 90 proc. głosujących opowiedziało się za oderwaniem się od Hiszpanii. Frekwencja w głosowaniu sięgała jednak niewiele ponad 40 procent. Referendum towarzyszyły brutalne akcje policji.

Reuters, dpa / Elżbieta Stasik