Heiko Maas o tureckiej ofensywie: Inwazja niezgodna z prawem | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 21.10.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Heiko Maas o tureckiej ofensywie: Inwazja niezgodna z prawem

Szef niemieckiej dylomacji opisał turecką ofensywę na Kurdów w północno-wschodniej Syrii jako „inwazję”. Podkreślił, że Berlin uznaje ją za sprzeczną z prawem międzynarodowym. Zagroził też Ankarze sankcjami ze strony UE.

Minister Heiko Maas

Minister Heiko Maas

W odpowiedzi na turecki argument, że Ankara ma po swojej stronie prawo międzynarodowe, niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas podkreślił: - Po tym wszystkim, co już wiemy i co sama Turcja podała jako podstawę prawną, nie możemy podzielić tego poglądu. Nie uważamy, by atak na kurdyjskie milicje był zgodny z prawem międzynarodowym – powiedział Maas w programie telewizji ZDF.

Zapytany o to, czy wtargnięcie Turcji na terytorium Syrii stanowi naruszenie prawa międzynarodowego, niemiecki minister jednoznacznie odpowiedział: - Jeśli nie ma podstaw prawnych do takiej inwazji, to jest to niezgodne z prawem międzynarodowym.

Ostrzegł, że Unia Europejska może wstrzymać płatności, które dotychczas przekazywała Turcji w ramach programu dotyczącego zahamowania migracji do Europy. - Nie zgadzamy się z tym, że uchodźcy, którzy uciekli do Turcji z powodu wojny domowej w Syrii, będą z powrotem odsyłani do kraju, być może wbrew ich własnej woli - podkreślił Maas.

Niemiecki minister zaznaczył, że tematy te muszą zostać przedyskutowane z Turcją, zwłaszcza w kontekście umowy pomiędzy Ankarą a Brukselą z 2016 roku. - Nie będziemy płacić za rzeczy, które z naszej perspektywy są niezgodne z prawem - powiedział Maas.

Niemieccy politycy jednym głosem

Słowa te powtórzyli następnie inni, czołowi politycy, m.in. niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. - Turcja narusza podstawową zasadę porządku po drugiej wojnie światowej, zgodnie z którą konflikty powinny być rozwiązywane poprzez dyplomację, a nie siłę – podkreśliła.

9 października Turcja rozpoczęła ofensywę w północno-wschodniej Syrii przeciwko kurdyjskim bojownikom z Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG). Ankara uznaje Kurdów z YPG za terrorystów. Chce ich wyprzeć z syryjskiego terytorium i utworzyć „strefę bezpieczeństwa” o długości 444 km i szerokości 32 km. Ankara ma zamiar przesiedlić tam część z 3,6 mln syryjskich uchodźców, którzy uciekli do Turcji.

W 2016 roku Turcja i Unia Europejska podpisały porozumienie mające na celu zahamowanie napływu uchodźców do Europy. UE zobowiązała się przeznaczyć 6 mld euro na wsparcie uchodźców w Turcji. W większości są to osoby uciekające z Syrii.

Turcja może zostać oskarżona o zbrodnie wojenne

Odkąd tureckie wojsko rozpoczęło ofensywę przeciwko Kurdom w Syrii, z terenów walk uciekło już co najmniej 160 tys. osób, a dziesiątki zostało zabitych.

ONZ i organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka alarmowały, że Turcja może zostać oskarżona o zbrodnie wojenne, w tym ataki na cywilów i przeprowadzanie masowych egzekucji.

mast (dpa)

Redakcja poleca