„Grexit“, „graccident“ lub porozumienie stron – trzy scenariusze dla Aten | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 28.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

„Grexit“, „graccident“ lub porozumienie stron – trzy scenariusze dla Aten

Czy bankructwo Grecji oznacza automatycznie„grexit“? Jakie scenariusze są możliwe przy opuszczeniu strefy euro? Odpowiedzi na najważniejszce pytania wokół kryzysu w Grecji.

Czy bankructwo Grecji oznacza automatycznie„grexit“?

Nie, te dwa punkty trzeba traktować oddzielnie. Jeśli państwo greckie zbankrutuje, nie oznacza to automatycznie opuszczenia przez Grecję strefy euro.

Czy istnieją specjalne zasady prawne dla państwowego bankruta?

Nie. Jeśli zbankrutuje firma lub osoba prywatna, istnieją jasne regulacje prawa upadłościowego. Takie prawo dla państw jednak nie istnieje. Dlatego jest prawdopodobne, że Grecja i jej wierzyciele przez lata będą uwikłani w trudne prawne negocjacje. Od dawna słyszalne są głosy wzywające do ustanowienia „prawa upadłościowego dla państw”. Tak będzie również teraz. Wątpliwe jest jednak, czy kryzys grecki doprowadzi do tego, że ustalone zostaną pewne wiążące zasady na płaszczyźnie europejskiej lub światowej.

Czy w niedalekiej przeszłości zbankrutowało jakieś państwo?

W pamięci pozostaje przede wszystkim bankructwo Argentyny na przełomie 2001 i 2002 roku. Bankructwo i redukcja długów w 2005 i 2010 roku doprowadziły do tego, że ostatecznie prawie wszyscy wierzyciele zrezygnowali z 70 procent swoich roszczeń wobec Argentyny. Do dzisiaj jednak mamy do czynienia z intensywnymi sporami prawnymi, ponieważ większość funduszy hedgingowych, które w czasach kryzysu 2001-2003 odkupiły od wierzycieli za niewielki odsetek pierwotnej wartości argentyńskie obligacje skarbu państwa, nie chcą uczestniczyć w redukcji długów.

Co z prawną regulacją możliwości wystąpienia ze strefy euro?

Europejskie prawo nigdzie nie przewiduje wyraźnie takiej możliwości. Jednocześnie raz po raz mówi się o tym, że „sprytni prawnicy” zdołaliby to jakoś załatwić. Byłaby to bardzo trudna kwestia.

Jakie możliwości opuszczenia strefy euro miałaby Grecja?

Teoretycznie może być mowa o trzech scenariuszach: jednostronnym opuszczeniu strefy euro wbrew woli innych państw tej grupy, „wyrzuceniu“ Grecji ze strefy euro przez inne państwa wbrew woli Grecji czy też opuszczeniu eurogrupy za porozumieniem stron.

Pod względem prawnym w zależności od scenariusza występują znaczne różnice.

Czy „graccident“ jest prawnie możliwy?

„Graccident“ (od słów „greek” i „accident”) oznacza nieumyślne opuszczenie przez Grecję strefy euro w przypadku niewypłacalności tego kraju. To rodzaj „greckiego wypadku”. Taki „wypadek“ jest pod względem prawnym niemożliwy. Nawet w przypadku niewypłacalności Grecji euro pozostanie środkiem płatniczym. Znawca prawa europejskiego prof. Christoph Herrmann, który intensywnie zajmuje się tą kwestią, uważa: - Grecja może wprawdzie nieumyślnie zbankrutować, euro ma jednak prawne podstawy, a te nie zmienią się nieumyślnie. Prawną podstawą jest „Rozporządzenie w sprawie wprowadzenia euro“ z 1998 roku. Jak każde rozporządzenie Unii Europejskiej jest ono bezpośrednio obowiązującym prawem i czyni z euro ustawowy środek płatniczy. Artykuł 3 głosi: „Euro zastępuje walutę każdego uczestniczącego Państwa Członkowskiego według kursu przeliczeniowego“. Grecja jest członkiem eurogrupy od 1 stycznia 2001 roku i fakt ten jest również uregulowany w rozporządzeniu. Bez zmiany rozporządzenia nie będzie opuszczenia przez Grecję strefy euro.

Giannis Varoufakis

Czy Minister finansów Grecji Warufakis opracował plan B dla Grecji?

Może Grecja jednostronnie opuścić eurogrupę?

Często wymieniana droga prowadzi przez artykuł 50 Traktatu Europejskiego. Artykuł ten głosi, że „Każde Państwo Członkowskie może, zgodnie ze swoimi wymogami konstytucyjnymi, podjąć decyzję o wystąpieniu z Unii”. Uregulowane jest jednak tylko wystąpienie z Unii, a nie z eurogrupy. To ostatnie byłoby jednak automatycznym następstwem wystąpienia z UE. Jest to jednak rozwiązanie, którego nie można zrealizować „od ręki”. Jednostronne wystąpienie funkcjonowałoby dopiero dwa lata po oficjalnym wystąpieniu Grecji.

Teoretycznie Grecja mogłaby powołać się na „ogólne normy prawa międzynarodowego“ i zrezygnować ze swego członkostwa w eurogrupie np. ze względu na „wyjątkowy stan państwa”. Pojawia się jednak pytanie, czy na te normy jest jeszcze miejsce obok rozporządzenia i traktatów europejskich?

A gdyby Grecja wprowadziła po prostu „nową drachmę“?

Jednostronne wprowadzenie „nowej drachmy“ jako oficjalnego środka płatniczego byłoby niezgodne z prawem europejskim. Christoph Herrmann podkreśla, że poprzez przystąpienie do strefy euro państwa oddały swoje prawo ustalenia obowiązującej waluty, w ręce UE. Pojedynczy kraj nie może tego jednostronnie zmienić. A ponieważ prawo europejskie ma generalnie pierwszeństwo przed prawem narodowym, wierzyciele mogliby powołać się wobec Grecji i prywatnych dłużników w dalszym ciągu na euro jako oficjalny środek płatniczy.

Może Grecja zostać „wyrzucona” z eurolandu przez innych członków grupy?

Pod względem prawnym to jeszcze trudniejszy krok niż jednostronne wystąpienie Grecji. Wprawdzie Grecja od lat narusza wytyczne Europejskiego Paktu Stabilitzacji i Wzrostu (np. odnośnie limitu deficytu budżetowego), jednak sankcje za takie naruszenia są jasno uregulowane. „Wyrzucenie” z eurogrupy nie jest tutaj przewidziane.

Przy naruszeniu podstawowych wartości UE, takich jak demokracja, równość, praworządność, przestrzeganie praw człowieka, mogą zostać odebrane danemu państwu różne prawa. Ale nawet przy takich ciężkich naruszeniach nie jest przewidziane „wyrzucenie” z Unii. Eksperci wątpią, czy równocześnie można odwołać się do ogólnych norm prawa międzynarodowego.

Wariant trzeci - opuszczenie eurogrupy za porozumieniem stron

Najszybciej byłoby możliwe wystąpienie Grecji z eurogrupy, gdyby wszyscy jej członkowie byli zgodni co do tego, czyli Grecja, inne państwa eurogrupy i UE. Tylko wtedy mogłoby dojść do szybkiego przestawienia euro na inną walutę, ale również ten scenariusz opatrzony jest prawnymi komplikacjami i niepewnością.

Prof. Christoph Herrmann wskazuje na następującą możliwość, ale ostrzega jednocześnie, że to „prawna akrobatyka“. Można by posłużyć się, jako podstawą prawną, przepisami z traktatów europejskich, które – z odpowiednimi zasadami głosowania – regulują przystąpienie do grupy euro (art.140 ust. II i III TFUE) i jednocześnie traktować je jako podstawę odwrotnego zjawiska, czyli wystąpienia. Byłby to tzw. „actus contrarius“. Grecja zostałaby pod względem waluty przeniesiona do stanu przed rokiem 2001. Równolegle kraj ten musiałby ustanowić niezbędne akty prawne i wprowadzić je w życie. Takie rozwiązanie wymagałoby wiele czasu.

Tagesschau.de / Katarzyna Domagała

Reklama