1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Grenlandia to test siły. Niemiecka prasa o sporze USA-Europa

Dagmara Jakubczak opracowanie
19 stycznia 2026

Spór o Grenlandię i groźby Donalda Trumpa dzielą niemiecką prasę. Jedni apelują o dialog i chłodną kalkulację, inni wzywają Europę do twardej, pewnej siebie odpowiedzi wobec USA.

https://p.dw.com/p/5712C
Grenlandia: port w Nuuk
Grenlandia to test siły. Niemiecka prasa o sporze USA–EuropaZdjęcie: Marko Djurica/REUTERS

Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze: „Berlin, szybko wycofując Bundeswehrę (z Grenlandii – red.), potwierdził, że włoski minister obrony nie mylił się, gdy wyśmiał wysłanie wojsk jako 'początek dowcipu'. Europa nie jest w stanie bronić Grenlandii przed Rosją czy Chinami, a tym bardziej przed próbą przejęcia jej przez Amerykę. Lepiej byłoby podjąć rozmowy z Trumpem. (…) W tym przypadku Europejczycy mogą liczyć nawet na większe wsparcie w Kongresie, również ze strony republikanów. Nowa runda sporu celnego tylko osłabia Amerykę i Europę. (…) Gospodarka europejska ma więcej do stracenia niż amerykańska. (…) A strategicznie nie należy się oszukiwać: Arktyka jest ważna, ale dla bezpieczeństwa Europy jeszcze ważniejsza jest wschodnia flanka NATO”.

Frankfurter Rundschau” rozważa: „W sporze z prezydentem USA Donaldem Trumpem dotyczącym Grenlandii, po jego groźbach nałożenia ceł na osiem krajów europejskich, państwom UE nie pozostaje nic innego, jak tylko udzielić zdecydowanej odpowiedzi. Pomimo wszystkich zależności od USA nie muszą one wcale umniejszać swojego znaczenia. Również Stany Zjednoczone mają wiele do stracenia gospodarczo w sporze z ich najważniejszym partnerem handlowym. Pod względem politycznym Europejczycy mają po swojej stronie nie tylko opozycyjnych Demokratów, ale także niektórych Republikanów, którzy zazwyczaj są lojalni wobec Trumpa, oraz większość społeczeństwa amerykańskiego. Wydaje się, że Trump swoim postępowaniem w sprawie Grenlandii po raz pierwszy zjednoczył dwa wrogie obozy polityczne. Przykład Chin i Brazylii pokazują, że Trump ustępuje tym, którzy negocjują wytrwale i stanowczo. Czas pochlebstw powinien w każdym razie minąć”.

Augsburger Allgemeine” analizuje: „Nawet jeśli jest to trudne, nie należy dać się zwieść Donaldowi Trumpowi. Nieprzewidywalność od zawsze była częścią stylu, w jakim ten potentat nieruchomościowy prowadzi politykę i interesy. Trump rozwijał swoją karierę w czasach, gdy w jego rodzinnym Nowym Jorku branża budowlana była w znacznym stopniu zdominowana przez mafię, co miało negatywny wpływ na jego działalność. Od tego czasu szantaż, groźby i nieprzewidywalność stały się nie tylko taktyką Trumpa, ale także częścią jego charakteru. Nie jest więc wadą, że na czele rządu w Niemczech stoi sprytny prawnik gospodarczy o nazwisku Friedrich Merz, od dawna odnoszący sukcesy również w Stanach Zjednoczonych. Najlepszym sposobem na taktykę Trumpa pozostaje, pomimo jego buńczucznych wypowiedzi, zachowanie zimnej krwi i kreatywne umiejętności negocjacyjne”.

Zdaniem „Nuernberger Zeitung”: „Spór o Grenlandię może stać się przeszkodą dla egocentrycznego prezydenta USA. To, że naraża on w ten sposób NATO, nie podoba się już wielu Republikanom w Kongresie. Ostatecznie wyższe cła muszą zapłacić Amerykanie, którzy już teraz zauważają, że wiele obietnic prezydenta jest tak samo pustych jak ich portfele. Niepokojącym pytaniem dla Europy jest to, czy opozycja w Stanach Zjednoczonych zdoła przeciwstawić Trumpowi i jego administracji osobowość, która będzie mu dorównywać. Pierwszych wskazówek w tej sprawie można spodziewać się podczas jesiennych wyborów uzypełniających do Kongresu. Do tego czasu Europa musi stworzyć naprawdę świadome relacje ze swym dawnym wielkim protektorem i obrońcą”.

Rhein-Zeitung” z Koblencji zaznacza: „Merz i inni szefowie państw i rządów prawdopodobnie już w środę (21.01.2026) spotkają się z Trumpem podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Merz po raz kolejny będzie musiał pełnić na nim rolę europejskiego przywódcy. W małym kurorcie narciarskim w Szwajcarii może dojść do ostatecznej rozgrywki ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie kilku globalnych kryzysów: Grenlandia, Iran, Ukraina, Ameryka Łacińska. Ta lista jest długa. Dla Europy stawka jest wysoka. Jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu z Trumpem w sprawie Grenlandii, grozi to końcem sojuszu transatlantyckiego, a nawet NATO. Byłaby to największa katastrofa w polityce zagranicznej i polityce bezpieczeństwa Niemiec i Europy od czasu powstania Republiki Federalnej Niemiec i UE. Władimir Putin i Xi Jinping z pewnością będą temu przyklaskiwać”.

Reutlinger General-Anzeiger” stwierdza: „Ludzie protestują w Grenlandii, Danii i całej Europie. Ale Trumpa to nie interesuje. Nieposłusznym krajom UE grozi cłami karnymi. Najwyższy czas, aby Europa zareagowała. Zdecydowanie i stanowczo. Być może uczyni tak nie UE, która stała się zbyt ociężała w swoich procesach decyzyjnych, ale silna gospodarczo i militarnie rdzenna Europa z Niemcami, Francją, Polską i Włochami, do której dołączy również Wielka Brytania. Należy działać z dużą dozą dyplomatycznego wyczucia i taktu. Ponieważ nikt nie jest zainteresowany eskalacją tego sporu”.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!