Goerlitz: Polacy i Niemcy walczą z neonazistami | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 11.09.2009
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Goerlitz: Polacy i Niemcy walczą z neonazistami

Burmistrz brandenburskiego Loecknitz zarządził usunięcie antypolskich plakatów wyborczych NPD. Nie udało się do tego przekonać burmistrza Goerlitz, więc Niemcy zerwali je we wspólnej akcji z Polakami

Zerwane ze słupów w Görlitz plakaty skrajnie prawicowej NPD

Zerwane ze słupów w Görlitz plakaty skrajnie prawicowej NPD

Plakaty neonazistowkiej Narodowej Partii Niemiec (NPD) „Zatrzymać polską inwazję” kłują w oczy przy polsko-niemieckim przejściu granicznym.Wiszą one także wysoko na słupach na niemieckim brzegu Nysy. W czwartek (10.09) rozpoczęła się akcja ich usuwania. Jej inicjatorami jest Polsko-Niemiecki Związek Przedsiębiorców „Inowacja dla Regionu Nysa”. Jego przewodniczący, Frank Gottschlich mówi, że antypolskie plakaty NPD w Goerlitz zagrażają rozwojowi polsko-niemieckiej współpracy gospodarczej w regionie.

Od lewej Frank Gottschlich przewodniczący Polsko-Niemieckiego Związku Przedsiębiorców

Od lewej Frank Gottschlich przewodniczący Polsko-Niemieckiego Związku Przedsiębiorców

Polscy i niemieccy przedsiębiorcy obawiają się także o wizerunek Goerlitz. Ostatnio przez przejście między miastami, gdzie odbywał się po obu stronach wielki jarmark średniowieczny, przewinęło się około 300 000 turystów, którzy widzieli wiszące tam antypolskie plakaty.

Tęsknota za normalnością

Zgorzelec i Goerlitz zdziałały już bardzo wiele, żeby zasłużyć sobie na miano miast bliźniaczych. Po zniesieniu kontroli granicznych powstała szansa na zbliżenie. 2000 Polaków zamieszkało w Goerlitz po wejściu Polski do Unii. Mieszkańcy obu miast zaczynają tam żyć prawie tak, jak na przykład na pograniczu niemiecko-holenderskim. Oba miasta mają wspólne kluby młodzieżowe, przedszkola, szkoły a także dwujęzyczną ofertę teatralną. Ubiegały się także o tytuł „Europejskiej Stolicy Kultury 2010”. Większość mieszkańców Goerlitz chce normalności i ona właściwie już jest faktem

-„Mamy ze sobą bardzo dobre relacje. Przykładem niech będzie nasza polsko-niemiecka inicjatywa. W mieście żyje 93 procent dobrych ludzi i 7 procent złych” – twierdzi Frank Gottschlich.

NPD złości się na Polaków, którzy przeprowadzili się do Goerlitz z całej Polski - wyjaśnia Waldemar Gruna, wydawca i redaktor naczelny dwujęzycznego czasopisma „Region Europy”. –„Ale to są osoby z obywatelstwem niemieckim. I na pewno jakaś ich część pobiera zasiłki socjalne w Niemczech, obciążając kasę niemiecką. Im chodzi prawdopodobnie też o przedsiębiorców, których w Goerlitz zarejestrowanych jest ponad tysiąc. To jest dla nich ta inwazja”.

Polacy i Niemcy przeciwko NPD

Mieszkańcy Görlitz podczas akcji ściągania antypolskich plakatów

Mieszkańcy Görlitz podczas akcji ściągania antypolskich plakatów

Sądząc po ilości plakatów zawieszonych na ulicach miasta, można odnieść wrażenie, że NPD w Goerlitz to ogromna siła. Tak na prawdę to rzeczywiście tylko 7 procent mieszkańców (w liczbach absolutnych 2700) oddało głosy na „brunatnego” Andreasa Storra, który zasiadł w radzie miejskiej. Jego obecność drażni wszystkich, którzy chcieliby, aby Goerlitz kojarzone było z Europą.

Dlatego protestowano przeciwko plakatom, zawieszając obok inne, jak ostatnio „Goerlitz mówi nie ! NPD”. Akcję tę sfinansowano z darowizn od osób prywatnych, od związków, a nawet partii demokratycznych. Do czynnego protestu namawiała rzeczniczka praw człowieka w rządzie landowym Saksonii. 400 mieszkańców Goerlitz dało się sportetować w gazecie regionalnej w ramach akcji „Pokaż swoją twarz przeciwko NPD”.

Nie pomogły apele do władz miasta o nakazanie zdjęcia plakatów o wymowie antypolskiej. Polsko-Niemiecki Związek Przedsiębiorców postanowił sięgnąć po środki prawne i złożył skargę konstytucyjną. Spodziewali się, że będzie odrzucona – mówi Frank Gottschlich.

- „Chcieliśmy po prostu w ten sposób dać do zrozumienia nadburmistrzowi i burmistrzowi, że dzieje się coś nie tak i że trzeba zareagować, ponieważ plakaty ranią naszych polskich sąsiadów i godzą w ich godność.” Niewiele to pomogło. Plakaty wisiały dalej.

Skarga przeciwko wład zom miasta

Kiedy burmistrz brandenburskiego Loecknitz nakazał zerwać wszystkie antypolskie plakaty wyborcze NPD, polscy i niemieccy przedsiębiorcy z Goerlitz i Zgorzelca próbowali nawiązać w tej sprawie kontakt z ratuszem. Na próżno. O postawie burmistrza Loeknitz wyrażają się z podziwem.

-„Tamtejszy burmistrz rozumie to, co głosi nasza niemiecka konstytucja. Dlatego postanowił chronić godność człowieka i to każdego” – zauważa Frank Gottschlich.

Anty-NPD plakat w Zgorzelcu

Anty-NPD plakat w Zgorzelcu

W ubiegłą środę zgłosił on zawiadomienie o dokonaniu przestępstwa przez członka rady miejskiej z NPD, Andreasa Storra. To jego nazwisko widnieje na plakatach jako ich zleceniodawca. Frank Gottschlich złożył także zawiadomienie o przestępstwie nadburmistrza i burmistrza oraz zawiadomił Urząd Porządkowy, że w czwartek (10.09) odbędzie się akcja oczyszczania miasta z antypolskich plakatów. Wyposażeni w drabinę i piłę Polacy i Niemcy usunęli je w z przejścia granicznego między Zgorzelcem a Goerlitz. Jeśli NPD zawiesi je ponownie, mają zamiar wnieść skargę do Trybunału Europejskiego.

Autor: Barbara Coellen

red. odp. Bartosz Dudek

zdjęcia: Waldemar Gruna

Reklama