„Godność człowieka jest nienaruszalna“. 70 lat niemieckiej konstytucji | Nazizm, faszyzm, demokracja – Historia najnowsza Niemiec | DW | 23.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Historia Najnowsza

„Godność człowieka jest nienaruszalna“. 70 lat niemieckiej konstytucji

70 lat po przyjęciu niemieckiej Ustawy Zasadnicznej bijący z niej radykalny humanizm wciąż może zaskakiwać. Nie byłoby to możliwe bez gorzkich doświadczeń narodowego socjalizmu.

„Godność człowieka jest nienaruszalna". To jasne i nierelatywizowane przez nic zdanie znajdziemy na samym początku niemieckiej Ustawy Zasadniczej. W czasach narodowego socjalizmu godność człowieka nie znaczyła nic. Upokorzenia, tortury, morderstwa – taki los spotkał miliony ludzi. Teraz godność miała znaleźć się w centrum uwagi.

Poprzedniczka dzisiejszej Ustawy Zasadnicznej - Konstytucja Weimarska przyjęta w 1919 roku, jak na swoje czasy była całkiem nowoczesna. Także w niej mowa była o prawach podstawowych, wprowadziła też prawo wyborcze dla kobiet. Ale nie zapobiegła przekształceniu Niemiec w narodowosocjalistyczną dyktaturę. Prawnik prof. Ulrich Battis uważa co prawda, że Republika Weimarska nie upadła z powodu swojej konstytucji, tylko z powodu zbyt małej liczby demokratów. Ale Konstytucja Weimarska miała wiele słabych punktów, których ze wszelką cenę próbowano uniknąć w nowej Ustawie Zasadniczej – mówi.

Słaby prezydent – z powodu Weimaru

Problematyczna była choćby bardzo silna pozycja prezydenta. Mógł on rozwiązywać parlament a nawet rządzić za pomocą rozporządzeń specjalnych, pomijając parlament. Ostatecznie pomogło to Adolfowi Hitlerowi w przejęciu władzy. Dlatego dzisiejszy prezydent federalny ma głównie funkcję reprezentacyjną. Wzmocniono za to pozycję Bundestagu i wybieranego przez parlament kanclerza.

23 maja 1949. Ogłoszenie nowej niemieckiej Ustawy Zasadniczej

23 maja 1949. Ogłoszenie nowej niemieckiej Ustawy Zasadniczej

Autorzy nowej Ustawy Zasadniczej z nieufnością podchodzili do demokracji bezpośredniej. To także wiązało się z doświadczeniami z przeszłości. Prezydent Rzeszy wybrany został w wyborach bezpośrednich. W czasach politycznej i gospodarczej niepewności mogło to być niebezpieczne, zwłaszcza w połączeniu z pełnią władzy, jaką dawał ten urząd. Dlatego Ustawa Zasadnicza stawia na wybór prezydenta przez polityków. Dzisiaj ta ostrożność może wydawać się przesadzona. Ulrich Battis przekonuje jednak, że bezpośrednie wybory prezydenta niezmiennie byłyby błędem. Jego zdaniem prezydent z wyborów bezpośrednich z łatwością mógłby wywierać presję na parlament stając w opozycji do wybranych przedstawicieli narodu. Referendum ws. Brexitu w Wielkiej Brytanii też nie wystawia demokracji bezpośredniej najlepszego świadectwa – ocenia Battis.

W założeniu rozwiązanie tymczasowe

Wpływ na kształt nowej Ustawy Zasadniczej miał nie tylko upadek Republiki Weimarskiej oraz doświadczenia nazizmu, ale także szczególne okoliczności, w jakich powstawała. W 1949 roku przypieczętowany został podział Niemiec. Ustawa Zasadnicza obowiązywała tylko w zachodniej części kraju, ale miała na celu jedność państwa. Dlatego została wprowadzona jedynie na okres przejściowy, dopóki wszyscy Niemcy, ze wschodu i zachodu, będą w stanie decydować o swojej nowej konstytucji. Dlatego też dokument nosi nazwę Ustawa Zasadnicza, a nie konstytucja.

Wraz ze zjednoczeniem Niemiec w 1990 roku cel został osiągnięty. Ale zamiast wymyślać nowa konstytucję, czołowi politycy zdecydowali, że obszar obowiązywania Ustawy Zasadnicznej zostanie po prostu rozciągnięty na wcześniejszą Niemiecką Republikę Demokratyczną. Zmieniono jedynie artykuł mówiący o zjednoczeniu. Zastąpiono go zdaniem o „urzeczywistnianiu zjednoczonej Europy”.

Obecnie prawie zawsze mówi się o ojcach i matkach Ustawy Zasadniczej. Początkowo rzadko kiedy wspominano jednak o czterech kobietach, które obok 61 mężczyzn, opracowywały ustawę. A to właśnie dzięki nim, a głównie dzięki prawniczce Elisabeth Selbert, w ustawie znalazł się zapis o tym, że „mężczyźni i kobiety są równouprawnieni”. – Pokazuje to, co są w stanie osiągnąć rezolutne kobiety. Mężczyźni wcale nie mieli na to ochoty – mówi Ulrich Battis.

Elisabeth Selbert, jedna z matek niemieckiej Ustawy Zasadnicznej

Elisabeth Selbert, jedna z "matek" niemieckiej Ustawy Zasadnicznej

Ale oczekiwania i rzeczywistość długo jeszcze się ze sobą rozmijały. Do 1977 roku kobietom nie wolno było, bez zgody męża, podejmować pracy zarobkowej, a dopiero od 1997 roku gwałt małżeński uznawany jest za przestępstwo. Od 1994 roku w Ustawie Zasadniczej czytamy też, że „państwo dba o faktyczne urzeczywistnienie równouprawnienia kobiet i mężczyzn oraz podejmuje działania w celu usunięcia istniejących przejawów dyskryminacji".

Zapisy na wieczność

Pokazuje to, jak ewoluuje Ustawa Zasadnicza, do dziś zmieniano ją prawie 60 razy. Innym przykładem jest artykuł poświęcony azylowi. „Osoby prześladowane politycznie korzystają z prawa do azylu” – początkowo obowiązywał ten jednoznaczny zapis. Ale kiedy na początku lat 90-tych mocno wzrosła liczba wniosków o azyl, Bundestag, wymaganą większością dwóch trzecich głosów, ograniczył prawo azylowe. Od tej pory nie mogą z niego korzystać osoby, które przybyły do Niemiec z terytorium innego kraju Unii Europejskiej.

Są jednak zapisy w Ustawie Zasadnicznej zabezpieczone przed zmianami tak zwaną klauzulą wieczności. Zapisy o demokracji i pochodzeniu władzy od narodu, jak i te o prymacie prawa są nienaruszalne. Podobnie jak artykuł 1. mówiący o godności. Chroniona jest także federalna struktura kraju.

Sędziowie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego

Sędziowie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego

Ustawę Zasadniczą przyjęto w 1949 roku jako rozwiązanie przejściowe, ale okazała się być najtrwalszą jak dotąd niemiecką konstytucją. Wiele artykułów zostało w tym czasie doprecyzowanych, przybyło wiele słów.

Ale do wielu osób najmocniej docierają te najprostsze zdania, jak to o nienaruszalnej ludzkiej godności. Wespół z Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym, który stoi na straży Ustawy, cieszy się ona szczególnym zaufaniem Niemców. Ustawa Zasadnicza symbolizuje bowiem najważniejszą nauczkę płynącą z niemieckiej historii. Że to nie obywatel ma podporządkowywać się państwu, tylko to państwo istnieje dla ludzi.