Gerxit, czyli strefa euro bez Niemiec | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 26.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Gerxit, czyli strefa euro bez Niemiec

Politycy europejscy od miesięcy zajmują się pytaniem, czy Grecja powinna wyjść z eurolandu? Obecnie niektórzy ekonomiści rozważają taki scenariusz dla Niemiec.

Opuszczając wspólnotę walutową Niemcy otworzyłyby drogę krajom południowej Europy, które dzięki dużej dewaluacji euro mogłyby ustabilizować swe zadłużenie i zapanować nad własną gospodarką. Chodzi tu o Grecję, Włochy, Hiszpanię oraz Portugalię. Ostatnio takiego sposobu myślenia bronił Ashoka Mody z Uniwersytetu Princeton w USA. Jest on zdania, że Grexit powinien poprzedzić Gerxit (German Exit). Jego zdaniem „nie da się uniknąć w ciągu kolejnych 25-30 lat restrukturyzacji unii walutowej”. Pozostaje tylko kwestia wyboru właściwego rozwiązania problemów z tym związanych.

Fiskalny kaftan bezpieczeństwa

Amerykański ekspert uważa, że niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble myli się kiedy mówi, że jeśli Grecja opuści strefę euro, to wtedy pozostałe państwa eurolandu będą mogły bez problemu dalej funkcjonować. „Schäuble nie dostrzega problemu w samej konstrukcji strefy euro, tylko dopatruje się go w nieumiejętności Grecji dopasowania się do europejskich zasad gry”, twierdzi Ashoka Mody. On sam jest przekonany, że jeśli Grecja opuści strefę euro, to szybko pojawi się następny „grecki problem" polegający na niemożności wciśnięcia mocno zróżnicowanych gospodarek narodowych w ciasny monetarny i fiskalny kaftan bezpieczeństwa.

Dla amerykańskiego eksperta następnym dzieckiem szczególnej troski w strefie euro będą Włochy. „Nie wiemy czy będą w stanie spłacić kiedykolwiek swoje długi”, mówi. I dodaje, że „próba stworzenia jednego organizmu gospodarczego z krajów o różnych kulturach, o różnych historycznych uwarunkowaniach nie jest możliwa”.

10. Jahrestag Einführung des Euro als Bargeld

Czy radość z powodu nowej waluty była przedwczesna?

Nieprzemyślana unia walutowa

Ashoka Mody jest jednocześnie zdania, że najlepszym wyjściem z obecnego kryzysu byłoby opuszczenie strefy euro przez Niemcy i ich powrót do marki. „Niemcy najmniej by na tym ucierpiały”, przekonuje amerykański ekonomista.

Pomysł z Gerxitem poprzedzającym Grexit nie jest całkiem nowy. Za takim rozwiązaniem opowiadał się swego czasu Ben Bernanke, były szef amerykańskiego Systemu Rezerwy Federalnej (FED), który napisał w komentarzu dla Instytutu Brookinga w Waszyngtonie, że „euro miało w założeniu doprowadzić do wzrostu dobrobytu i wspierać integrację europejską”. Do tego, jego zdaniem, nie dojdzie tak długo, jak długo państwa eurolandu będą zróżnicowane gospodarczo. Z tego powodu pomysł stworzenia z nich wspólnej strefy walutowej nie był „zbyt mądry” i wciąż przysparza sporo kłopotów jej członkom.

Doprowadzić do równowagi

Eksperci ostrzegają, że bez silnej woli politycznej utrzymania przy życiu strefy euro, niechybnie dojdzie do jej rozpadu. Kraj, który najmniej na tym ucierpi, to bezsprzecznie Niemcy przekonują Mody, Bernanke i inni eksperci. Mody dostrzega prosty sposób na stworzenie równowagi. Miałaby ona polegać na współistnieniu dwóch systemów walutowych: euro na południu Europy i niemiecka marka na północy. „Może być też tak, że w następnych 30 latach będziemy mieli 15 nowych walut”, wyjaśnia Amerykanin.

Zapowiedź katastrofy

Innego zdania są dwaj profesorowie z London School of Economics and Political Science - Iain Begg i John Ryan. Obaj są przekonani, że wystąpienie Niemiec ze strefy euro byłoby równoznaczne z katastrofą.

Zdaniem Johna Ryana utworzenie UE było dla Niemiec posunięciem korzystnym. Patrząc „z politycznego punktu widzenia zainwestowano tam duży kapitał”. Drugim po Unii największym osiągnięciem w jego ocenie jest euro. Czyni ono z UE bezpieczną przystań dla inwestycji i kontaktów gospodarczych. „Gdyby Niemcy opuściły unię walutową, byłby to zgubny w skutkach sygnał i nie można wykluczyć, że strefa euro tego by nie przetrzymała”, przekonuje ekspert. W ocenie Iaina Begga za Niemcami ze strefy euro szybko wyszłyby takie kraje jak Holandia, Belgia, Austria i państwa bałtyckie. A Irlandia, Słowacja i Słowenia pozostałyby zawieszone w ekonomicznej próżni.

Przywrócona do życia niemiecka marka stałaby się szybko, w opinii obu ekonomistów, silną walutą. Ale stałaby się także od razu hamulcem dla niemieckiego eksportu, ponieważ wyroby niemieckie byłyby zbyt drogie dla większości ich dotychczasowych odbiorców. Niemcy nie byłyby dłużej konkurencyjne na rynku światowym, a ich nastawiona na eksport gospodarka bardzo by na tym ucierpiała. Innymi słowy - Niemcy powinny nadal trzymać się euro, twierdzą.

Maya E. Shwayder / tłum. Alexandra Jarecka

Reklama