Georg Baselitz – artysta, który czarnowidzi | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 23.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Georg Baselitz – artysta, który czarnowidzi

Georg Baselitz kończy 75 lat i dowodzi, że wciąż jeszcze stać go na niespodzianki: już nie pokazuje obrazów do góry nogami tylko ukrywa je pod warstwą czarnej farby.

Der Maler und Bildhauer Georg Baselitz steht am Mittwoch (26.05.2010) im Dresdner Albertinum zwischen seinen Bildern Porträt Elke I (l) und Da. Portrait (Franz Dahlem) von 1969. Baselitz ist künftig mit zwölf wichtigen Werken in der Dresdner Galerie Neue Meister im neuen Albertinum vertreten. In einem eigenen Saal werden elf Gemälde und eine Holzskulptur nach den Vorgaben des aus Sachsen stammenden Künstlers arrangiert, die mit seiner Vergangenheit zu tun haben. Foto: Oliver Killig dpa/lsn (zu lsn 4328 vom 26.05.2010) +++(c) dpa - Bildfunk+++

Artysta na swej wystawie w Albertinum w Dreźnie, 2010 r.

Nawet ludzie nie mający większego pojęcia o sztuce wiedzą, że Baselitz to ten artysta, który swoje obrazy pokazuje do góry nogami. Postacie niedbale malowane grubymi pociągnięciami pędzla są jakby zawieszone głową w dół, pejzaże nie podlegają sile grawitacji. A wystarczy tylko po prostu obraz obrócić o 180 stopni...

Georga Baselitza uważa się za najważniejszego niemieckiego malarza okresu powojennego. Kolekcjonerzy płacą miliony euro za jego dzieła. Każde liczące się muzeum sztuki współczesnej ma jego obrazy w swoich zbiorach.

Ausstellung Macht zeigen- Bilder als Herrschaftsstrategie in Dt. Hist. Mueseum Berlin Gerhard Schröder in seinem Büro im Kanzleramt vor dem Baselitz-Gemälde »Fingermalerei III - Adler« Foto: Werner Bartsch © Werner Bartsch, Hamburg ///////////Zur einmaligen freien Berichterstattung zur Ausstellung ///////////////////

Kanclerz Gerhard Schröder miał w swym gabinecie obraz Baselitza

Niedojrzały społecznie

Georg Baselitz, a właściwie Hans-Georg Bruno Kern urodził się w 1938 roku w Deutschbaselitz koło Drezna. Po maturze zdanej w rodzinnym mieście, rozpoczął studia w Wyższej Szkole Artystycznej we wschodnim Berlinie. Pod zarzutem „niedojrzałości społecznej” został usunięty z uczelni po dwóch semestrach. Studiował więc dalej malarstwo w Berlinie Zachodnim, dokąd się przeniósł w 1958 roku. W 1961 przyjął pseudonim artystyczny „Georg Baselitz“ nawiązujący do swojego miejsca urodzenia.

Już jego pierwsza wystawa w 1963 roku w berlińskiej galerii Werner & Katz wywołała skandal. Olejny obraz "Nagi mężczyzna" - z monstrualnym penisem - i "Wielka noc na marne" - przedstawiający onanizującego się chłopca, spowodowały, że artystą zainteresowała się berlińska "obyczajówka". Obrazy skonfiskowano, artysta stanął przed sądem, jednak sprawę parę miesięcy później umorzono.

Georg Baselitz of Germany stands in front of one of his works in this photo released by the Japan Art Association. The Japanese group announced Wednesday, June 8, 2004 in Tokyo that Beselitz, regarded as one of the foremost artists of Germany, is awarded the Praemium Imperiale, the world's largest and most prestigious arts prize, in painting category. (AP Photo/The Japan Art Association, HO)

Georg Baselitz , laureat m.in. prestiżowej, japońskiej nagrody Praemium Imperiale

Malarskość ważniejsza niż motyw

Pierwszy obraz z cyklu "do góry nogami" nosił tytuł "Las na głowie" i powstał w 1969 roku.

– Chciałem wyzwolić obraz z fatalnego uzależnienia od rzeczywistości – wyjaśniał Baselitz. Jego zdaniem uwaga powinna skupić się na samym malarstwie, a nie na motywie. Nawet jeżeli krytycy czasami zarzucali mu stosowanie marketingowego triku, i wiele obrazów znów grzecznie stało na nogach, postawienie świata na głowie stało się znakiem firmowym tego artysty.

Baselitz nieomylnie szukał własnej drogi pomiędzy realizmem, jakiemu hołdowano w NRD i abstrakcyjnym ekspresjonizmem, jaki był popularny na Zachodzie pod wpływem nurtów zza oceanu. Kiedy Baselitza pytano, kto był dla niego wzorcem, podawał ekspresjonistów spod znaku "Bruecke" i impresjonistę Lovisa Corintha.

Georg Baselitz, Orangenesser I (Remix), 2005 Öl auf Leinwand, 300 x 250 cm Besitz des Künstlers © Georg Baselitz (Foto: Jochen Littkemann, Berlin). Bild für Ausstellungstipps

Jeden z "Remixów"

Nie owija w bawełnę

Dystans, jaki Baselitz miał do wschodnioniemieckiej sztuki dobitnie wyraża to, jak określał enerdowskich malarzy: "Arschloecher" (co łagodnie można przełożyć jako "idiotów"). Jego artystyczną rozprawą z NRD jest cykl obrazów "Russenbilder" z lat 1998-2005.

Oprócz malarstwa Baselitz oddawał się także grafice i rysunkowi. Pod koniec lat 70. powstały jego grubo ciosane, drewniane rzeźby, których archaiczna forma przywodzi niekiedy na myśl sztukę afrykańską.

Od kilku lat artysta reflektuje także własną sztukę i pod tytułem "Remix" interpretuje na nowo, w zaskakująco jasnych barwach, swe wcześniej namalowane obrazy. Najnowszą woltą, jaką zaskoczył świat sztuki jest zapowiedź, że teraz będzie malował już tylko czarne płaszczyzny, a każdy może sobie wyobrazić pod warstwą czarnej farby własny obraz.

Dziś Baselitz żyje w Bawarii nad Ammersee w ekskluzywnej posiadłości zaprojektowanej przez szwajcarskich super-architektów Herzog & Meuron. Kilka miesięcy w roku spędza w swojej pracowni na włoskiej riwierze. Od ponad 50 lat żyje w związku z żoną Elke, z którą ma dwóch synów. Daniel Blau i Anton Kern prowadzą renomowane galerie sztuki w Monachium i Nowym Jorku.

dpa / Małgorzata Matzke

red.odp.: Bartosz Dudek

Reklama