Gao Yu skazana na siedem lat więzienia | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 17.04.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Gao Yu skazana na siedem lat więzienia

Krytyczna wobec chińskiego reżimu Gao Yu została skazana na karę siedmiu lat więzienia. 71-letnia dziennikarka pracowała m.in. dla Deutsche Welle. Zarzucono jej zdradę tajemnicy państwowej.

DW-Video Gao Yu

Gao Yu została uznana za granicą za "bohaterkę wolności prasy". W Chinach dostała wyrok skazujący

Gao Yu rzekomo "nielegalnie przekazywała cudzoziemcom tajemnice państwowe", orzekł sąd w Pekinie, podając tę wiadomość na portalach społecznościowych.

Kontrowersyjne zeznanie

- Jesteśmy bardzo rozczarowani - powiedział adwokat oskarżonej Shand Baojun w rozmowie z niemiecką agencją dpa. Zapowiedział odwołanie się od wyroku sądu. Oskarżyciel zarzucał dziennikarce przekazanie tajemnicy państwowej "źródłom poza granicami Chin". Jak wynika z doniesień chodzi tu przypuszczalnie o tzw. "Dokument Nr. 9", opublikowany w sierpniu 2013 w Hongkongu, gdzie wylicza się wszystkie zagrożenia dla partii komunistycznej i ostrzega m.in. przed wolnością prasy w rozumieniu zachodnim i uniwersalnymi prawami człowieka.

Krytykująca reżim chiński dziennikarka zaprzecza tym oskarżeniom. Gao Yu została aresztowana pod koniec kwietnia ub. r. W nagraniu wideo, wyemitowanym przez chińską publiczną telewizję CCTV 8 maja 2014 najpierw przyznała się do swojego "wykroczenia". Potem powiedziała swoim adwokatom, że policja wywierała na nią presję przez pogróżki pod adresem jej syna Zhao Meng. Zhao został także aresztowany pod zarzutem zdrady tajemnicy państwowej, zwolniono go jednak pod koniec maja ub. r. Gau zaapelowała do prokuratury, by nie uwzględniała w trakcie procesu przyznania się do winy w filmie wideo. Sąd uznał jednak jej wypowiedź w maju 2014 jako dowód jej winy.

Peter Limbourg bei Berlin direkt

Peter Limbourg: Jestem oburzony surowym wyrokiem dla Gau Yu

Wstawiennictwo Niemiec

Gao Yu pracowała jako dziennikarka m.in. dla redakcji chińskiej Deutsche Welle, dyrektor naczelny Deutsche Welle Peter Limbourg ostro skrytykował skazanie chińskiej dziennikarki.

- Jestem oburzony surowym wyrokiem dla Gau Yu. Tak drakońska kara wymierzona 71-letniej dziennikarce jest naszym zdaniem zupełnie bezpodstawna - powiedział Limbourg w Berlinie. Szef rozgłośni Deutsche Welle wielokrotnie, także osobiście występował z żądaniem sprawiedliwego procesu sądowego, wedle zasad i kryteriów państwa prawa. Zarówno rząd RFN jak i Deutsche Welle przez kanały polityczne i dyplomatyczne wstawiali się za dziennikarką.

Zbliżenie przez dialog

Peter Limbourg zapowiedział, że w reakcji na surowy wyrok wstrzyma pertraktacje z chińską telewizją publiczną CCTV na temat technicznej kooperacji na polu kultury. Jest przekonany, że zasadniczo tylko poprzez dialog z chińskimi partnerami, można przekazać drugiej stronie własne przekonania i stanowisko i doprowadzić do przemian na drodze zbliżenia.

- Nie chcemy żeby kompletnie przerwała się nić porozumienia. Jednak przesłanką szerszej kooperacji musi być generalnie pozytywna zmiana nastawienia chińskiego rządu wobec krytycznych dziennikarzy, blogerów i osób o innych poglądach.

Podkreślił, że Deutsche Welle "nie tylko będzie uważnie śledzić losy Gao Yu. Będzie także obserwować i przekazywać w dziennikarskiej formie, jak traktowani są ludzie, którzy na podstawie podobnych zarzutów są prześladowani czy więzieni.".

Także organizacja praw człowieka Amnesty International określa wyrok jako "afront wobec sprawiedliwości i atak na swobodę poglądów".

"Bohaterka wolności prasy"

Gao Yu pracowała wcześniej jako wice szefowa magazynu "Economics Weekly". W roku 2000 została wyróżniona przez Międzynarodowy Instytut Prasowy jako jedna z "50 bohaterów wolności prasy" za swoje kilkudziesięcioletnie zaangażowanie.

Po brutalnym stłumieniu protestów w roku 1989 dziennikarka już przez kilka miesięcy siedziała w więzieniu. Na dzień przed akcją chińskiego wojska przeciwko protestującym studentom została aresztowana jako rzekoma "intelektualna prowodyrka". Trzy lata później ponownie trafiła do więzienia i za zdradę tajemnic z dokumentów partyjnych skazana na 6 lat więzienia. W Chinach już od dłuższego czasu nie wolno jej było nic publikować.

dpa, ap, DW / Małgorzata Matzke

Reklama