1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Francja. Ostrożny start szczepień

Marek Brzeziński
31 grudnia 2020

„Zostali w blokach startowych” - tak część wirusologów określa ociąganie się, jakie towarzyszy rozpoczęciu we Francji akcji szczepień przeciwko kornawirusowi. Inni twierdzą, że ostrożność jest w pełni zrozumiała.

https://p.dw.com/p/3nQ0K
Ostrożny start szczepień we Francji
Ostrożny start szczepień we FrancjiZdjęcie: Geoffroy Van Der Hasselt/Pool/REUTERS

Według mediów nad Sekwaną istnieje kilka przyczyn tego, że szczepienia we Francji nie ruszyły od razu. Minister zdrowia Olivier Veran podkreślił, że takie „opóźnienie w rozpoczęciu szczepień jest konieczne". Według szefa resortu chodzi o to, aby dokładnie zbadać wszystkie okoliczności temu towarzyszące – medyczne, logistyczne i psychologiczne.

Minister zdrowia Francji Olivier Veran
Minister zdrowia Francji Olivier VeranZdjęcie: Ludovic Marin/AFP/Getty Images

Organizacja szczepień

Do logistycznych wyzwań należą zarówno organizacja przewozu i przechowywania szczepionek, jak i kwestia bezpieczeństwa. Interpol, którego siedziba znajduje się w Lyonie, bije na alarm, iż transporty z tak cennym towarem, są łakomym kąskiem dla gangów. Interpol ostrzega przed atakami, zarówno w sensie fizycznym jak i cyber – atakami przez Internet, gdzie już pojawiły się „nielegalne oferty handlowe” ze strony zorganizowanej przestępczości. – Trudno jest wykluczyć wypuszczenie na rynek podróbek czy prowadzenie nielegalnej akcji dezinformacji propagandowej przeciwko szczepieniu się – stwierdził Gilles Sacaze, były agent francuskiego kontrwywiadu wewnętrznego, który stoi na czele prywatnej agencji bezpieczeństwa „Gallice”.

Kto na pierwszy ogień?

Minister Olivier Veran stwierdził, że przede wszystkim należy zaszczepić pensjonariuszki i pensjonariuszy przebywających w domach seniora. Eksperci podkreślają, że osoby te należą do „grupy najwyższego ryzyka”. Media nad Sekwaną zaznaczają, że „takie określenie priorytetów jest w perspektywie europejskiej jedyne w swoim rodzaju – stanowi francuski wyjątek”. Niemniej jest to sporym wyzwaniem logistycznym. Pensjonariuszki i pensjonariusze muszą być szczepieni w domach seniora, w których przebywają. Nie mogą czekać w kolejkach, co jest równoznaczne z tym, że nie mają możliwości skorzystania z „ruchomych” punktów szczepień, a dopiero ich uruchomienie pozwoli rozwinąć akcję na skalę, o jakiej mówią wirusolodzy. Z cytowanych przez media ich wypowiedzi wynika, że można się spodziewać, iż do czerwca szczepieniom zostanie poddanych kilkanaście milionów Francuzek i Francuzów. Na razie w domach seniora pensjonariuszy do szczepień przekonują pracownicy placówek jak i ich rodziny. Jednak opornych jest bardzo wielu. Nie ma się co się dziwić, jeśli przed kamerami pierwszego programu telewizji francuskiej, przywódca partii „Powstań Francjo”, Nicolas Dupont-Aignan, deputowany z Essonne, powiedział, że „on się nie zaszczepi, bo te preparaty nie zostały odpowiednio sprawdzone przez naukowców". Dupont-Aignan stwierdził: „Nie będę zamykał oczu i rzucał się w nieznane”. 

Pensjonariuszki i pensjonariusze domów seniora należą do grupy wysokiego ryzyka
Pensjonariuszki i pensjonariusze domów seniora należą do grupy wysokiego ryzykaZdjęcie: picture-alliance/dpa/J. Güttler

Kim jest pierwsza zaszczepiona osoba?

Mauricette ma 78 lat i jest pensjonariuszką domu seniora w Sevran, w Seine-Saint-Denis, na północny-wschód od Paryża. Była niedziela 27 grudnia 2020 roku, gdy została zaszczepiona jako pierwsza osoba we Francji. – Jestem bardzo wzruszona – powiedziała Mauricette. Pół godziny później doktor Samir Tine, dyrektor oddziału geriatrii w Domu Seniora w Sevran zapewnił, że pensjonariuszka „ma się bardzo dobrze” i dodał, że „kobieta jest szczególnie poruszona tym, że może zobaczyć siebie na ekranie telewizora.” Kolejną osobą, która chciała się zaszczepić, był 92-letni Alain z domu seniora w Dijon, stolicy książąt burgundzkich i musztardy.

Pierwszą osobą zaszczepioną we Francji  przeciwko COVID-19 jest 78-letnia Mauricette
Pierwszą osobą zaszczepioną we Francji przeciwko COVID-19 jest 78-letnia MauricetteZdjęcie: Oliver Dietze/dpa/picture alliance

Akcja szczepień wprawdzie ruszyła, ale w tak żółwim tempie, że wśród niektórych ekspertów, a przede wszystkim lekarzy, wzbudza to zdziwienie. W Niemczech  zaszczepiono, według danych Instytutu Roberta Kocha (stan na 30.12.20), ponad 130 tysięcy osób. W tym czasie we Francji około 200. – Ale w Holandii, mimo zielonego światła Europy, szczepienia się nie zaczęły – bronią się eksperci, zwolennicy ostrożnych kroków podejmowanych przez rząd. – Szczepionka Pfizera jest skuteczna, ale wciąż jest związanych z nią wiele znaków zapytania. Dlatego trzeba poczekać – mówi wirusolog ze Szpitala Uniwersyteckiego w Grenoble Olivier Epaulard i wyjaśnia, że głównie chodzi o to, aby zabezpieczyć dostawy pierwszych dawek, a potem zorganizować ich rozprowadzenie po domach seniora.

Opozycja ocenia, że jest to opieszałość ze strony władz, stąd Republikanie domagają się w trybie pilnym przesłuchania ministra zdrowia. Olivier Veran ma jasno wyłożyć strategię „akcji szczepienia społeczeństwa”. Pocieszające jest to, stwierdza dziennik „Le Figaro”, że antyszczepionkowcy to „mniejszość, to koniunkturaliści”.