1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Flixbus przejmuje Postbusa. Prawie monopol

Rebecca Brasse3 sierpnia 2016

Kolejne przedsiębiorstwo oferujące przewozy autokarowe znika z rynku. Flixbus przejmuje swojego branżowego konkurenta. Niemiecki urząd antykartelowy nie oponuje.

https://p.dw.com/p/1Jb9Y
Deutschland Postbus und Flixbus in Hamburg
Zdjęcie: picture-alliance/dpa/D. Reinhardt

Liczba przedsiębiorstw oferujących przewozy autokarowe w Niemczech ciągle spada. Lider branży Flixbus przejął teraz od Deutsche Post swojego konkurenta. - Nie ziściły się nadzieje na korzyści z tego przedsięwzięcia – mówi szef Deutsche Post Mobility Joachim Wessels.

- Pierwsze destynacje Postbusa zostaną włączone do naszej oferty już w listopadzie - zapowiada prezes Flixbusa Andre Schwämmelein w rozmowie z agencją prasową DPA. Niemiecki urząd antykartelowy nie wnosi sprzeciwu wobec tej fuzji.

Lider ryku przejmuje drugiego faworyta

Pod koniec czerwca Flixbus wykupił również swojego brytyjskiego konkurenta Megabus, napędzając tym samym rozwój firmy. Badania rynkowe na początku roku wykazały, że niemiecki lider przewozów już wtedy miał udział rynkowy 71 proc.

Flixbus został stworzony przez trzech młodych przedsiębiorców w Monachium w lutym 2013 roku. Oferuje 900 celów podróży, w tym połowa z nich do krajów niemieckiego obszaru językowego. Prezes firmy Schwämmlein nie chciał zdradzić ceny, za jaką nabył Postbusa. Korzyści płynące z tego interesu szacowane są na 15 do 20 milionów euro rocznie.

Nowa grupa klientów

Flixbus chce poprzez tę fuzję dotrzeć do nowej grupy odbiorców.

- Ze względu na naszą pozycję na rynku trafiamy przede wszystkim przez Internet do młodej generacji. Deutsche Post poprzez swoje kanały pozyskało głównie klientelę wśród osób starszych i rodzin – tłumaczy szef Flixbusa. – Teraz chcielibyśmy oferować usługi dla wszystkich grup wiekowych – dodaje.

Według dyrektora finansowego Deutsche Post Larry'rego Rosena sprzedaż Postbusa nie wpłynie na bilans Deutsche Post. Obszar działalności firmy był „zbyt mały, żeby mieć jakiekolwiek finansowe następstwa” , podkreśla Rosen.

DPA / Rebecca Brasse