FAZ o Polsce: Spór o wybory w atmosferze nienawiści | Echa polskie | DW | 19.05.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

FAZ o Polsce: Spór o wybory w atmosferze nienawiści

Nowa polska ustawa w sprawie wyborów prezydenckich budzi wiele zastrzeżeń prawników – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Niemiecki dziennik pisze we wtorek (19.05.2020), że w Polsce trwa spór o ustawę w sprawie nowych wyborów prezydenckich, które przypuszczalnie odbędą się pod koniec czerwca albo na początku lipca. „A nieufność między politycznymi obozami jest głęboka, zaś atmosfera w kraju przepełniona nienawiścią” – ocenia korespondent „FAZ” Gerhard Gnauck.

Jak dodaje, zgoda szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego na przesunięcie w ostatniej chwili wyborów prezydenckich, zaplanowanych pierwotnie na 10 maja, była „ciężką porażką dla PiS”.

„Teraz trudniej będzie też miał wywodzący się z PiS urzędujący prezydent Andrzej Duda, który walczy o reelekcję i dotychczas uchodzi za faworyta. Od tego, czy pozostanie on na stanowisku zależy to, czy PiS będzie mógł kontynuować radykalną przebudowę kraju” – ocenia dziennikarz „FAZ”.

Nowy kandydat na horyzoncie

Gerhard Gnauck zauważa, że oddanie Państwowej Komisji Wyborczej organizacji wyborów zapowiada „większą normalność i niepodważalny przebieg głosowania”. Bardziej skomplikowane jest, według gazety, to, kto może kandydować w przeniesionych wyborach. Jak wskazuje dziennik, niektórzy prawnicy krytykują przepis ustawy, który zwalnia dotychczasowych kandydatów na prezydenta z konieczności ponownego zebrania 100 tysięcy podpisów.

wybory Rafal Trzaskowski

FAZ: "A jeden ważny kandydat faktycznie pojawił się na horyzoncie - Rafał Trzaskowski"

„Przepis ten, tak jak krótkie terminy, dyskryminują bowiem możliwych nowych kandydatów. A jeden ważny kandydat faktycznie pojawił się na horyzoncie” – pisze „FAZ”, informując o wystawieniu przez PO kandydatury Rafała Trzaskowskiego w miejsce Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Trzeba zbierać nie tylko podpisy, ale i finanse

Niemiecki dziennik zauważa też, że oprócz podpisów problemem jest także finansowanie kampanii wyborczej. „Od kiedy kandydaci mogą znów zbierać fundusze i wydawać pieniądze oraz czy wolno im wykorzystać na nową kampanię niewydane środki z kampanii «przerwanej» na początku maja? Kwestie finansowe najmocniej mogą uderzyć w Szymona Hołownię, który zebrał wiele małych datków.

Niezależny publicysta i polityczny debiutant ma według sondaży tak samo duże szanse na wejście do drugiej tury, jak Trzaskowski. Ale może zabraknąć mu pieniędzy” – pisze „FAZ”. I dodaje, że wątpliwości budzi też termin na składanie protestów wyborczych, który miałby zostać skrócony tym razem z 14 do zaledwie trzech dni.

Chcesz skomentować nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku! >>

Reklama