FAZ: Kaczyński i Orban, dwóch kontrrewolucjonistów | Echa polskie | DW | 16.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

FAZ: Kaczyński i Orban, dwóch kontrrewolucjonistów

Tam, gdzie wchodzą w grę rozbieżne interesy, są one forsowane, a nie poświęcane na ołtarzu węgiersko-polskiego Sojuszu – pisze o relacji Kaczyńskiego i Orbana dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung.

Polen Jaroslaw Kaczynski & Viktor Orban, Debatte Europa nach Brexit (picture-alliance/dpa/D. Delmanowicz)

Jaroslaw Kaczyński i Viktor Orban na panelu w czasie Forum Ekonomicznego w Krynicy (6.09.16)

W artykule pt. "Dwóch kontrrewolucjonistów" Stefan Löwenstein i Konrad Schuller opisują relacje między prezesem Prawa i Sprawiedlwości (PiS), a premierem Węgier. Na przykładzie narodowego święta Węgrów, obchodzonego 15 marca w rocznicę powstania 1848 r. przeciwko panowaniu Habsburgów, autorzy opisują więzy łączące Polaków i Węgrów. Dziennik cytuje przemówienie Viktora Orbana, w którym zaznaczył, że tak jak Polacy stali u boku Węgrów w 1848 r., tak jest i dziś.

Premier Węgier dodał, że narody europejskie i dzisiaj znajdują się w stanie rewolty przeciwko sojuszowi brukselskich biurokratów, liberalnych mediów i uwolnionego kapitału.

Autorzy tłumaczą niemieckiemu czytelnikowi, że w tym kontekście zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w wyborach 2015 roku zakończyło osamotnienie Orbana w Europie. Z drugiej strony Jarosław Kaczyński potrzebuje solidnego sojusznika, który może go za pomocą weta chronić przed brukselskimi sankcjami, grożącymi w związku z postępowaniem kontroli praworządności.

FAZ przypomina spotkanie Kaczyńskiego i Orbana w Krynicy, na którym premier Węgier mówił o "kulturalnej kontrrewolucji" w Europie i współdziałaniu na tym polu Polski i Węgier. Autorzy stwierdzają, że między obu politykami istnieje poważna różnica zdań na tle polityki wobec Rosji. To jednak jak dotąd nie zakłóciło paktu "nieliberalnych przywódców".

Frankfurcki dziennik twierdzi przy tym, że Jarosław Kaczyński rozczarowany był poparciem Orbana dla kandydatury Tuska w czasie ostatniego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Jednocześnie gazeta przytacza wypowiedź prezesa PiS, w którym próbuje on usprawiedliwić postawę Orbana. Miał on znajdować się pod ciężką presją Europejskiej Partii Ludowej, której kandydatem był właśnie Tusk. FAZ przypomina w tym kontekście, że w innej sytuacji, kiedy chodziło o kandydaturę Jean- Claude'a Junckera na przewodniczącego Komisji Europejskiej, Orban głosował jednak przeciw i to pomimo faktu, że również Juncker był kandydatem EPL.

FAZ przytacza wypowiedź Orbana, według której miał on przed ostatnim szczytem UE ostrzegać Polaków przed "walką bez widoków na powodzenie". "Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, aby doprowadzić do rozsądnego kompromisu. Ale w kwestiach personalnych bardzo trudno jest osiągnąć taki kompromis, szczególnie jeśli mamy do czynienia z drażliwymi sprawami". Orban dodał, że nadal będzie bronił Polskę "przed nieusprawiedliwionymi atakami".

Według autorów artykułu obecnie zarówno strona polska jak i węgierska starają się o załagodzenie sytuacji. "Epizod związany z Tuskiem nie przekreśli polsko-węgierskiego przymierza" – twierdzi FAZ. "Wspólne interesy są oczywiste. Ale historia pokazuje, że nie oznacza to czeku in blanco we wzajemnych relacjach. Tam, gdzie w grę wchodzą rozbieżne interesy, są one forsowane, a nie poświęcane na ołtarzu węgiersko- polskiego sojuszu. Następnym testem może być temat Rosji i sankcji" – kończy swój artykuł FAZ.

opr. Bartosz Dudek