FAZ: Europejczycy boją się nie tylko „chlorowanych kurczaków” z USA | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 27.05.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

FAZ: Europejczycy boją się nie tylko „chlorowanych kurczaków” z USA

Europa nie jest zgodna w sprawie zasad wolnego handlu z USA, a próby ich wprowadzenia wywołują wiele kontrowersji. Liberalizm czy patriotyzm lokalny? – co wybiorą Europejczycy, a czego obawiają się Polacy?

We wtorkowej (27.05.14) „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) o Polsce mówi się w kontekście kontrowersji wywołanych planami podpisania umowy Transatlantyckiego Partnerstwa Handlowego i Inwestycyjnego pomiędzy USA a UE. Jak powszechnie wiadomo, przeszkodą na drodze do podpisania tego porozumienia może być niezgodność interesów potencjalnych partnerów na bardzo wielu płaszczyznach m.in. w polityce klimatycznej i próbach ograniczenia emisji CO2. Do tego część Europejczyków, jak np. Włosi, o czym wspomina FAZ, boi się żywności modyfikowanej genetycznie, i tzw. „chlorowanych kurczaków”, które Amerykanie chcieliby sprzedawać Europie. Dziennik pisze, że Francja w zasadzie nie sprzeciwia się tej idei, natomiast ma wiele zastrzeżeń odnośnie niuansów umowy, w konsekwencji czego dwie trzecie Francuzów jest zdania, że na umowie bardziej skorzystają Amerykanie, niż Europejczycy.

Tymczasem „oficjalna debata w Polsce w sprawie wolnego handlu z USA jest nieporównawalna do tej, która ma miejsce w Niemczech”. Jak pisze dziennik w Polsce w centrum uwagi pozostaje potencjał gospodarczy, a „utrata konkurencyjności Europy z powodu niskich cen energii w Ameryce, ma istotne znaczenie dla energochłonnej gospodarki Polski”.

„Ażeby zmniejszyć gospodarcze uzależnienie od węgla kamiennego Polska z chęcią, wzorem Ameryki, rozpoczęłaby wydobycie gazu łupkowego. Zasoby z pewnością są, natomiast samo wdrożenie wydobycia rozciągaja się w czasie”, zauważa FAZ.

„Kupuj amerykańskie” vs „kupuj europejskie”

„W polskich mediach mówi się przede wszystkich o szansach, jakie stanowi amerykański rynek dla polskich przedsiębiorstw, oraz o tym, że umowa z USA musi prowadzić do wyrównia szans europejskich firm stających do publicznych przetargów. Tymczasem lokalne przedsięborstwa po drugiej stronie oceanu traktowane są w uprzywilejowany sposób, w imię zasady »kupuj amerykańskie«”. Trudnością może się okazać również ochrona europejskich lub polskich dostawców przed dyskryminacją na płaszczyźnie komunalnej i państwowej. Wprawdzie także w Polsce istnieją pozarządowe organizacje chroniące rynek, które ostrzegają przed osłabieniem ochrony praw konsumenta, jednak, jak pisze dziennik: „fala oburzenia jest nieporównywalna z tym, w jaki sposób przed dwoma laty tysiące Polaków protestowało przeciwko ratyfikacji umowy ACTA. Długo przed tym, zanim dyskusja przeniosła się do Niemiec”.

Jak zauważa dziennik, w Polsce, w porównaniu z RFN, panują raczej proamerykańskie nastroje, i że od czasu żelaznej kurtyny Polska widzi w Ameryce militarną zaporę przeciw możliwym zagrożeniom ze strony Rosji. Te obawy zostały spotęgowane od czasu kryzysu ukraińskiego. „Również afera podsłuchowa NSA nie odbiła się w Polsce takim echem, jak w Niemczech”.

Agieszka Rycicka

red. odp.: Iwona D. Metzner

Transatlantyckie Partnerstwo Handlowe i Inwestycyjne (Transatlantic Trade and Investment Partnership - TTIP) zakłada wyeliminowanie ceł, barier administracyjnych i regulacyjnych, które utrudniają handel i inwestycje pomiędzy UE oraz USA. Umowa handlowa USA-UE ma być gotowa w 2015 r.

Reklama