Europa Wschodnia w kolejce po chińskie inwestycje. ″Premier Chin jak cesarz″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 16.12.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Europa Wschodnia w kolejce po chińskie inwestycje. "Premier Chin jak cesarz"

Premier Chin Li Keqiang zaprosił na szczyt do Belgradu 16 szefów państw i rządów krajów Europy Środkowej i Wschodniej, w tym z Polski. Przywozi pieniądze na projekt "Nowego Jedwabnego Szlaku".

Pod kryptycznym skrótem 16+1 kryje się formuła kontaktów chińskiego kierownictwa z 16 szefami państw i rządów krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Rączo przybyli oni na dwudniowe spotkanie do Belgradu w nadziei, że znajdują tam potężnych chińskich inwestorów na realizację projektów w swych krajach.

Jakby w dowód tego, jak potężne inwestycje Państwo Środka planuje w tym regionie, punktualnie przy okazji spotkania w Belgradzie będzie miało miejsce otwarcie nowego, sfinansowanego przez Chińczyków mostu nad Dunajem. Suma inwestycji: 187 mln euro.

Li Keqiang Pressekonfernz Volkskongress

Polityka premiera Li Keqianga nie jest po myśli całej UE

Nowy Jedwabny Szlak

Większe zaangażowanie chińskiego kapitału za granicą i zdobycie nowych rynków to element nowej strategii Chin. W jej ramach Chiny przeznaczają prawie 10 mld dolarów, jako linię kredytową dla tego regionu, poinformował w poniedziałek (15.12) premier Li Keqiang w wywiadzie udzielonym gazecie "Politika". Celem jest "zbudowanie ekspresowych połączeń pomiędzy Europą i Chinami na lądzie i na wodzie, bazujących na greckim porcie Pireus i linii kolejowej Belgrad-Budapeszt.

Oprócz tych 10 mld dolarów państwa Europy Środkowej i Wschodniej mają także szansę na pozyskanie środków z tzw. funduszu "Jedwabnego Szlaku". Ma on co prawda służyć przede wszystkim wsparciu projektów w samej Azji, ale po części skorzystać mogą z niego także państwa Europy Wschodniej.

Jak zadeklarowano, generalnym celem tych nakładów inwestycyjnych jest stworzenie połączeń komunikacyjnych z Europą. Z tego względu najbardziej interesujące dla Chińczyków są projekty dotyczące portów, dróg, tras kolejowych, telekomunikacji i elektrowni.

Neue Donaubrücke in Belgrad

Nowy most nad Dunajem kosztował 187 mln euro

Zaniedbana infrastruktura

Punktem ciężkości dla Chin jest Serbia, gdzie jak dotąd Chińczycy zainwestowali ponad dwa miliardy euro. Na obecnym szczycie negocjowany będzie już następny projekt: modernizacja przestarzałego połączenia kolejowego Belgradu z Budapesztem. Koszt: 1,5 mld euro.

W minionym tygodniu parlament Czarnogóry dał zielone światło dla pierwszego odcinka autostrady prowadzącej na północ. Chiński bank Exim asygnuje na ten projekt kredyt wartości prawie 690 mln euro.

W Macedonii chińskie firmy już od ostatniej wiosny budują autostradę między miastami Kicevo i Ogrid na zachodzie kraju; wartość tej inwestycji wynosi 375 mln euro.

- Jest to największa inwestycja w macedońską infrastrukturę od 50 lat - zaznaczył premier Nikoła Grujewski. We wszystkich tych projektach chińskie banki udzielają kredytów, które mogą być pobierane zarówno przez chińskie firmy budowlane, jak i w mniejszym stopniu lokalne firmy, pracujące jako podwykonawcy.

Jak chiński cesarz

Taki złoty deszcz z Pekinu jest istnym błogosławieństwem dla krajów na Bałkanach, ponieważ przez dziesięciolecia w tej części Europy nie było żadnych większych inwestycji w infrastrukturę. Ponieważ wiele z tych państw wciąż kuleje gospodarczo, nie mogą sobie pozwolić na tak poważne inwestycje z własnych budżetów. Środki z puli Banku Europy Wschodniej, Banku Światowego, UE czy Stanów Zjednoczonych są dla nich jedynie przysłowiową kroplą w morzu potrzeb. Poza tym przydział tych środków jest zawsze obwarowany warunkami i surowym reżimem rozpisywania przetargów.

Europejscy dyplomaci w Pekinie postrzegają taką dyplomację Chin dość krytycznie. - Dziel i rządź - tak określił chińskie zabiegi jeden z wysokich rangą dyplomatów. Chiny wabią kredytami słabe finansowo państwa UE, w ten sposób podkopując wspólną politykę Unii wobec Chin. „Premier Li Keqiang zachowuje się jak udzielny chiński cesarz, przyjmujący na audiencji w Belgradzie” - słychać w europejskich kręgach dyplomatycznych.

Chiny i Serbia są gospodarzami tego spotkania. Gośćmi są natomiast: Polska, Słowacja, Chorwacja, Słowenia, Bułgaria, Czechy, Czarnogóra, Litwa, Albania, Bośnia-Hercegowina, Estonia, Łotwa, Węgry, Macedonia i Rumunia.

dpa / Małgorzata Matzke

Reklama