EURO 2012: po meczu Niemcy – Portugalia | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 10.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

EURO 2012: po meczu Niemcy – Portugalia

Może wymęczone zwycięstwo przeciwko Portugalii to właściwy wynik. Jedenastka Löwa potrafi zwyciężać bez blasku, a to podobno cecha doskonałych drużyn.

Die Welt uważa, że nie był to festyn dla ducha, owa premiera Niemiec na EURO 2012. 1:0 przeciwko Portugalii zalatywało potem, a nie sławą. Zwycięstwo było wynikiem mozolnej roboty, nie przyszło z lekkością, jak dwa lata temu w meczach z Anglią i Argentyną. Ale zwycięstwo to zwycięstwo, a to więcej, niż mają na swym koncie Holendrzy, kolejny przeciwnik Niemiec. Portugalia była niewygodnym przeciwnikiem. Błyskawiczni gracze wycofywali się po utracie piłki. Z tą defensywą drużyna Joachima Löwa radziła sobie z trudem. Zabrakło zgrania. Do tego: napięcie. Chwila nieuwagi a Cristiano Ronaldo i jego koledzy podejmowali kontratak.

Löw ma oko

Germany's Mario Gomez celebrates after scoring against Portugal during their Group B Euro 2012 soccer match at the new stadium in Lviv, June 9, 2012. REUTERS/Thomas Bohlen (UKRAINE - Tags: SPORT SOCCER)

Mario Gomez po zwycięstwie

Poza tym należy stwierdzić, że Joachim Löw znowu wykazał szczęśliwą rękę. Napastnik Mario Gomez, na przykład aż do zdobytej bramki nie rzucał się w oczy. Lecz jedna scena przed jego planowaną wymianą wystarczyła, by podnieść mu ocenę z 2 na 4. Zadanie środkowego napastnika polega bowiem na zdobyciu decydującej bramki. Strzeliłeś? Wykonałeś robotę! Albo taki Mat Hummels. Jakie towarzyszyły temu zawodnikowi dyskusje! Löw nie dał się zbić z pantałyku i wprowadził do gry zawodnika, nota bene najlepszego piłkarza.

Więcej luzu

Germany's Mario Gomez (2R) scores a goal against Portugal's Rui Patricio during their Group B Euro 2012 soccer match at the new stadium in Lviv, June 9, 2012. REUTERS/Darren Staples (UKRAINE - Tags: SPORT SOCCER)

Decydujące chwile

Zwycięstwo zapewniło Niemcom nadzwyczaj komfortową sytuację. W środę spotkają przeciwnika, który po 0:1 z Danią jest u kresu rozpaczy. Holendrzy muszą wygrać, niech kosztuje, co chce! To powinno dać więcej możliwości, niż w meczu z Portugalią. Cena kolejnego zwycięstwa może okazać się wysoka: już przed ostatnimi rozgrywkami w grupie przeciwko Danii Niemcy mogłyby przyśpieszyć wejście do ćwierćfinału. I tak, ot, przy okazji, wysłać Holendrów do domu. To na pewno spora doza motywacji dla niejednego gracza.

ag / Andrzej Paprzyca

red. odp.:Alexandra Jarecka

Reklama