Eksperci: restrykcje działają, liczba zachorowań w Niemczech spada | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 12.02.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Eksperci: restrykcje działają, liczba zachorowań w Niemczech spada

Lockdown w Niemczech przynosi pożądane efekty, ale jest jeszcze za wcześnie, by odwoływać alarm – ocenia szef Instytutu Roberta Kocha.

Liczba nowych zakażeń koronawirusem w Niemczech spada już od kilku tygodni. W ciągu ostatniej doby zanotowano mniej niż 10 tys. przypadków, a tygodniowy wskaźnik zachorowań na 100 tys. mieszkańców wynosi obecnie 62,2. Tydzień temu było to 79,9.

– Koronowe restrykcje działają – ocenił w piątek (12.02.21) szef Instytutu Roberta Kocha prof. Lothar Wieler. Zastrzegł jednak, że nie oznacza to odwołania alarmu. – Sytuacja na wielu oddziałach intensywnej opieki stabilizuje się, ale nadal jest napięta (…) I niestety nadal w związku z Covid-19 umiera bardzo dużo ludzi – powiedział.

Niepokojące mutacje

Zaniepokojenie ekspertów budzą zwłaszcza nowe, bardziej agresywne mutacje koronawirusa, które dotarły już do Niemiec. Zdaniem Wielera trzeba liczyć się z tym, że doprowadzą one do wzrostu zachorowań. – Musimy przynajmniej spowolnić rozprzestrzenianie się tych wariantów wirusa, musimy też zapobiec powstawaniu nowych, niepokojących wariantów – powiedział.

Z mutacjami koronawirusa zmaga się m.in. Bawaria. Monachijski infekcjolog Clemens Wendtner ostrzega przede wszystkim przed niebezpiecznym południowoafrykańskim wariantem wirusa, który występuje w austriackim Tyrolu. Wendtner ocenił, że mutacja ta jest jeszcze niebezpieczniejsza niż ta brytyjska. – Jest nie tylko bardziej zaraźliwa, ale też bardziej śmiertelna – powiedział.

Wytrzymać jeszcze trochę

Minister zdrowia Niemiec Jens Spahn zaapelował do społeczeństwa o zrozumienie dla restrykcji pandemicznych, które zostały niedawno, po raz kolejny, przedłużone. Jak powiedział, co prawda liczba zakażeń spada, ale nie dość wyraźnie, aby móc mówić o szerokim luzowaniu obostrzeń.

– Lepiej wytrzymać teraz jeszcze chwilę, niż ryzykować pogorszenie się sytuacji – mówił. Polityk podkreślił, że najważniejszym zadaniem pozostaje ochrona systemu opieki zdrowotnej przez przeciążeniem, tzn. sytuacją, w której szpitale nie będą w stanie udzielać pomocy wszystkim potrzebującym.

Lothar Wieler i minister Jens Spahn

Lothar Wieler i minister Jens Spahn

W odniesieniu do planowanego otwarcia szkół i przedszkoli minister Spahn zapowiedział, że poleci sprawdzić, czy nauczyciele będą mogli być szczepieni wcześniej. W grę wchodzi jednak dopiero wiosna, bo chwilowo nie ma wystarczającej ilości preparatu.

Podczas piątkowej konferencji prasowej Instytut Roberta Kocha zwrócił uwagę, że obowiązujące restrykcje pandemiczne zmniejszają nie tylko liczbę zakażeń koronawirusem, ale przyczyniają się do wyraźnego ograniczenia także innych chorób.

Redukcja kontaktów, noszenie masek, wietrzenie pomieszczeń i częstsze mycie rąk spowodowały spadek liczby przypadków grypy, przeziębień, biegunek, czy odry. Najwyraźniej widać to na statystykach dotyczących grypy. Zazwyczaj o tej porze w Niemczech notuje się tysiące zachorowań tygodniowo, obecnie to kilkadziesiąt, co dodatkowo odciąża przychodnie i szpitale – poinformował szef RKI.

(DPA,ARD/szym)

Obejrzyj wideo 01:53

Wielka Brytania. Nowa mutacja koronawirusa

Redakcja poleca