Efekt Trumpa: Niemcy znów wstępują do partii | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 24.11.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Efekt Trumpa: Niemcy znów wstępują do partii

Po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA niemieckie partie cieszą się z nagłego napływu nowych członków. Niemcy chcą się angażować zwłaszcza w SPD, partii Zielonych i Lewicy.

Deutschland Anti-Trump-Proteste in Berlin (Reuters/A. Schmidt)

Protesty w Berlinie przeciwko wyborowi Donalda Trumpa, 12.11.2016

Mareike Graepel, dziennikarka z Haltern w Nadrenii Północnej-Westfalii, prawie całą noc z 8 na 9 listopada spędziła przed telewizorem. Rano podjęła decyzję: „Muszę się uaktywnić politycznie. Wstępuję do SPD!”.

– Zastanawiałam się, jak mam wytłumaczyć przy śniadaniu dzieciom, co widziałam w nocy? Że prezydentem USA został wybrany człowiek, dla którego miłość bliźniego nie ma znaczenia, który nie może być wzorem dla młodych ludzi – przyznaje dziennikarka.

Trump wyzwalaczem

Mareike Graepel Medienhaus Bauer (privat)

Mama, aktywistka i zapalona koniara Mareike Graepel

Graepel już częściej dochodziła do wniosku, że czas się uaktywnić. Myślała o SPD, ale czas mijał i nic. Dopiero wybór amerykańskiego miliardera stał się dla niej tym decydującym bodźcem. – Mam wielu znajomych w USA. Zawsze był to dla nas wymarzony kraj. I nagle taki numer! – tłumaczy. Graepel nie jest bezczynna, angażuje się w swojej miejscowości na rzecz azylantów, jest też aktywna w klasie ws. pomocy dla dzieci uchodźców w szkole, do której chodzi córka.

Także w mediach społecznościowych usiłowała dotrzeć do ludzi argumentując, dlaczego warto angażować się na rzecz uchodźców. Próbowała wdać się w dyskusję z „myślącymi inaczej”. Tyle, że jak mówi, jest to mozolny proces i szybko spełza na niczym.

SPD: 70 nowych członków do 9 rano

Tak jak Mareike Graepel myśli teraz wiele osób w Niemczech. W SPD, od dnia wyborów w USA, deklaracje członkowskie na stronie internetowej partii złożyło blisko 1300 osób. – Tylko między czwartą nad ranem i dziewiątą rano, kiedy zaczął się zarysowywać wynik wyborów, było to ponad 70 osób – powiedział Deutsche Welle zastępca rzecznika SPD Benjamin Seifert.

W normalnym miesiącu Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) odnotowuje około 1000 nowych członków. Składają deklaracje w wersji elektronicznej albo wybierają starą metodę, dzwoniąc lub odwiedzając biuro partii.

Obejrzyj wideo 01:03
Teraz
01:03 min

Co myślą Niemcy o zwycięstwie Trumpa [SONDA]

Na co dzień z drogi elektronicznej korzysta od 40 do 50 procent nowych członków. Miesiąc się jeszcze nie skończył, ale szacunkowo już wiadomo, że w listopadzie partię socjaldemokratów zasiliło w sumie jakieś 2,5 do 3 tys. osób. I to w czasach, kiedy partie skarżą się właściwie na kurczenie się ich szeregów, zwłaszcza SPD. Z opublikowanych latem br. wyników badania politologa Oskara Niedermayera wynikało jeszcze, że socjaldemokraci tracą członków przede wszystkim ze względów wiekowych i to w całych Niemczech. Dumna partia Willy'ego Brandta licząca niegdyś ponad milion członków, latem liczyła już tylko 443 tysięcy.

Efekt Trumpa także u innych, poza CDU

Także partia Zielonych odnotowała po wyborach prezydenckich w USA wzmożone zainteresowanie. W ciągu czterech powyborczych dni deklaracje członkowskie drogą elektroniczną złożyło 145 osób. Jest to znacznie więcej niż w innych dniach. Centrala Zielonych w Berlinie sądzi jednak, że obok wyborów w USA, swoją rolę odegrał też zjazd partii, który odbył się w powyborczy weekend a w nim nominacja czołowych kandydatów Zielonych w wyborach do Bundestagu 2017. Wybory te zawsze upolityczniają, nawet, jeżeli prawo do głosowania mają tylko osoby, które stały się członkami partii przed 1 listopada 2016.

W głównej siedzibie Die Linke (Lewica) w Berlinie zastępca rzecznika prasowego partii Martin Bialluch w ciągu jednego powyborczego tygodnia zarejestrował 314 nowych członków. – Jest to cztery razy więcej niż w normalnym tygodniu – stwierdził. W czwartek 10 listopada, dzień po wyborach w USA, Lewica opublikowała w Internecie apel, by „ze względu na Trumpa, AfD i Marine Le Pen” wstąpić teraz do partii. Tylko w czwartek na wezwanie to złożeniem deklaracji członkowskiej odpowiedziało 111 osób.

Tylko chadecja nie odnotowuje po zwycięstwie Donalda Trumpa wyraźnego wzrostu nowych członków. Jak tłumaczy stołeczna centrala CDU, chętni zgłaszają się przede wszystkim do regionalnych oddziałów partii i zanim wnioski zostaną rozpatrzone w Berlinie, mija zazwyczaj parę tygodni. Wyraźnie większe zainteresowanie partia Angeli Merkel odnotowała jednak nie teraz, tylko wiosną br., kiedy w wyborach do parlamentów krajowych w Badenii-Wirtembergii, Nadrenii-Palatynacie i Saksonii-Anhalt wysokie zwycięstwo odniosła populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD).

Jens Thurau / Elżbieta Stasik

Audio i wideo na ten temat

Reklama