Dyplomatyczny konflikt na linii Pekin-Berlin. Chiny protestują przeciwko debacie w Bundestagu | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 10.11.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Dyplomatyczny konflikt na linii Pekin-Berlin. Chiny protestują przeciwko debacie w Bundestagu

Po debacie plenarnej w Bundestagu o sytuacji w prowincji Xinjiang Pekin próbuje wywrzeć presję na Niemcy. Dyplomatyczny konflikt wybuchł tuż przed niedzielną wizytą szefa niemieckiego MSZ w Chinach.

Ambasada Chin w Niemczech skrytykowała na swojej stronie internetowej debatę w niemieckim parlamencie poświęconą sytuacji praw człowieka w chińskiej prowincji autonomicznej Xinjiang. „Chińskie państwo jest z tego powodu w najwyższym stopniu niezadowolone i kieruje do Bundestagu i rządu federalnego Niemiec démarche” – głosi oświadczenie chińskich władz. W języku dyplomatycznym démarche jest dobitnym protestem.

Zarzuty wysuwane przez niemieckich parlamentarzystów są całkowicie dowolne i są „skandaliczną ingerencją w sprawy wewnętrzne i poważnym naruszeniem suwerenności Chin”. Pośrednio Pekin zagroził negatywnymi skutkami z nadzieją, że niemiecka strona poważnie potraktuje ten protest, by „udowodnić, że stosunki niemiecko-chińskie w dalszym ciągu rozwijają się we właściwym kierunku”.

Protest Ujgurów w Stambule, 6.11.2018 (picture-alliance/AP Images/L.Pitarakis)

Protest Ujgurów w Stambule, 6.11.2018

Chiny z „całą stanowczością bronią się przed upolitycznianiem i instrumentalizacją praw człowieka a tym samym ingerencją w sprawy wewnętrzne innych państw” -  napisała dalej w oświadczeniu chińska ambasada w Niemczech. Jest to naruszeniem reguł międzynarodowych. Chiny wezwały Bundestag, by „wziął pod uwagę całokształt stosunków niemiecko-chińskich i zaniechał wysuwania bezpodstawnych zarzutów przeciwko Chinom oraz wtrącania się w ich sprawy wewnętrzne”.

Bundestag dyskutował w czwartek na temat stanu praw człowieka w prowincji Xinjiang. Liczne państwa ostro skrytykowały już Chiny na forum Rady Praw Człowieka ONZ za ich sposób traktowania muzułmańskiej grupy etnicznej Ujgurów. Wśród 23 mln muzułmanów w Chinach, liczący blisko dziesięć milionów Ujgurzy, są po Dunganach (Hui) drugą co do wielkości muzułmańską mniejszością. Według niepotwierdzonych oficjalnie doniesień blisko milion Ujgurów zostało osadzonych w tzw. obozach reedukacji. Pekin z kolei obarcza Ujgurów odpowiedzialnością za zamachy i zamieszki.

Przed debatą w Bundestagu ukazała się informacja, że Urząd Federalny ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) rozpatrzy ponownie wnioski przebywających w Niemczech Ujgurów, którym nie przyznano azylu. Jest to bardzo mała grupa, bo chodzi o niespełna dziesięć osób – wynika z pisma BAMF, na które powołuje się nadawca radiowo-telewizyjny Bayerische Rundfunk.

Ostro krytykowane Chiny na forum Rady Praw Człowieka ONZ, 6.11.2018 (picture-alliance/dpa/S. Di Nolfi)

Ostro krytykowane Chiny na forum Rady Praw Człowieka ONZ, 6.11.2018

Posłanka Zielonych Margarete Bause powiedziała bawarskiej rozgłośni, że protestuje przeciwko tego typu upomnieniom czy wręcz groźbom. Do jej biura zadzwonił potem pracownik chińskiej ambasady wyrażając dezaprobatę.

Rzecznik klubu parlamentarnego CDU/CSU Michael Brand ostro skrytykował reakcję Chin. „Jest to niedopuszczalne. Niemiecki parlament nie pozwoli sobie grozić a już na pewno nie dyktować, nad czym ma dyskutować, a nad czym nie” – powiedział Spieglowi-Online. Heiko Maas musi o tym wyraźnie powiedzieć. Według Branda, Pekinowi nie chodzi tylko o dominację gospodarczą, ale o atak na wolnościowy system Zachodu.

W niedzielę (11.11.2018) swoją pierwszą wizytę w Chinach złoży minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas. Szef niemieckiej dyplomacji zamierza poruszyć m.in. temat sytuacji Ujgurów w Chinach.

(dpa, kann / stas)

 

Reklama